Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 16:43
Reklama Żabka

Piłkarze z Zawadzkiego i Kadłuba zagrają w finale powiatowego Pucharu Polski

Piłkarze Stali Zawadzkie zagrają z zawodnikami LKS-u Kadłub w finałowym meczu Pucharu Polski na poziomie powiatu strzeleckiego. Pierwsza z tych drużyn pokonała Jedność Rozmierka aż 6:1, drugi z naszych zespołów wygrał z Błękitnymi Rozmierz 2:1. Stal zmierzy się z LKS-em już za miesiąc, w tradycyjnym meczu w Wielką Sobotę, 8 kwietnia.
Piłkarze z Zawadzkiego i Kadłuba zagrają w finale powiatowego Pucharu Polski
W prawdziwie zimowej aurze musieli grać w niedzielę zawodnicy Jedności i Stali. Jacek Mnich (w niebieskim stroju) i Rustam Mitin w walce o piłkę

Autor: ZAG

Zawadzkie i Kadłub zagrają w finale powiatowego Pucharu Polski

Zawodnicy obu drużyn musieli w minioną niedzielę walczyć nie tylko z przeciwnikami, ale także z mrozem i padającym śniegiem. Już w 2. minucie meczu szanse na premierowe trafienie miała Jedność. Damian Kroker podawał z prawej strony do Bartłomieja Grzyska, ale świetnym refleksem popisał się bramkarz Stali. Kilkadziesiąt sekund później przed polem karnym Oskara Wajraucha faulował Artur Kukuczka, za co bramkarz gospodarzy obejrzał żółtą kartkę. 

Kolejne minuty były spokojne, dopiero w 12. minucie przymierzył Kewin Maseli, ale na drodze piłki do bramki stanął Michał Filusz. Niedługo później gospodarze mieli rzut wolny, a strzał Dawida Janoszki ze sporymi problemami wybronił Piotr Sapiński. Taka sytuacja powtórzyła się kilkadziesiąt sekund później. Choć tym razem napastnik Rozmierki uderzył przy prawym słupku, znów górą był bramkarz Stali. 

Po 22 minutach drużyna z Zawadzkiego prowadziła 1:0. Przy próbie wślizgu piłkę w polu karnym dotknął ręką piłkarz Rozmierki. Sędzia podyktował rzut karny, do którego podszedł Tomasz Olewicz. Artur Kukuczka rzucił się w swoją lewą stronę, a zawodnik Stali uderzył wprost w środek bramki. Po pół godzinie gry po stronie gości nastąpiła zmiana. Dawida Cembolistę zmienił Łukasz Sierant. Niedługo później Yaroslav Voloshyn miał szansę na gola, ale końcówką rękawicy wybronił to bramkarz Jedności.

Wyrównanie podopiecznym Pawła Bębasa dał Bartosz Berlak, który wykorzystał dośrodkowanie jednego z kolegów i celnie główkował wprost do bramki Piotra Sapińskiego. Jednak sto dwadzieścia sekund później goście odpowiedzieli bramką, a na listę strzelców wpisał się Kewin Maseli, oddając strzał z prawej strony (1:2). Po golu Stal poszła za ciosem, a dwie groźne sytuacje wypracował Oskar Wajrauch. Najpierw główkował tuż przy lewym słupku bramki Artura Kukuczki, a potem dośrodkował z lewej strony, lecz szybszy byli stoperzy Jedności.

Po zmianie stron goście potrzebowali trzech minut by strzelić kolejnego gola. Tomasz Olewicz dośrodkował z rzutu rożnego, a Tomasz Kwasik wpakował piłkę do siatki (1:3). Potem tempo meczu nieco spadło, a po kwadransie gry szybką akcję zagrali Kewin Maseli, Tomasz Kwasik oraz Oskar Wajrauch, ale ostatecznie piłka znalazła się w rękach Artura Kukuczki. W 65. minucie szybko pograli gospodarze, zapędzając się w pole karne Zawadzkiego pierwszy raz od dłuższego czasu. 

Dawid Janoszka dośrodkował z lewej strony w pobliże bramki Piotra Sapińskiego, ale Bartłomiej Grzysek ostatecznie nie doszedł do piłki. W odpowiedzi Yaroslav Voloshyn uderzył precyzyjnie przy lewym słupku podwyższając wynik na 4:1. W 74. minucie Kewin Maseli zagrał piłkę ręką, za co dostał druga żółta kartkę i w konsekwencji zakończył mecz o kwadrans za szybko. Jednak gra w przewadze nie dała gospodarzom bramki. W ostatnich piętnastu minut dobrze pograł Bartłomiej Grzysek, choć ostatecznie młodzieżowiec Jedności gola nie strzelił. Miał jednak ku temu kilka okazji, na przykład w 78. minucie, gdy wyszedł sam na sam z Piotrem Sapińskim. 

Pięć minut później Patryk Mańka dostał długie na prawe skrzydło, po czym zszedł z piłką do środka i uderzył na lewy róg bramki Artura Kukuczki, jednak doświadczony bramkarz, choć z problemami, wybronił jego strzał. Niedługo później znów szybką akcję zagrali Bartłomiej Grzysek i Dawid Janoszka, górą w tym pojedynku był jednak bramkarz z Zawadzkiego. W 87. minucie w polu karnym miejscowych zrobiło się zamieszanie, które wykorzystał Yaroslav Voloshyn, przejmując piłkę i pakując ją do siatki. Niecałą minutę później, wynik spotkania ustalił Rustam Mitin (6:1).

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 13°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama