Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 21:25
ReklamaFilplast

Piłkarze z Zawadzkiego i Kadłuba zagrają w finale powiatowego Pucharu Polski

Piłkarze Stali Zawadzkie zagrają z zawodnikami LKS-u Kadłub w finałowym meczu Pucharu Polski na poziomie powiatu strzeleckiego. Pierwsza z tych drużyn pokonała Jedność Rozmierka aż 6:1, drugi z naszych zespołów wygrał z Błękitnymi Rozmierz 2:1. Stal zmierzy się z LKS-em już za miesiąc, w tradycyjnym meczu w Wielką Sobotę, 8 kwietnia.
Piłkarze z Zawadzkiego i Kadłuba zagrają w finale powiatowego Pucharu Polski
W prawdziwie zimowej aurze musieli grać w niedzielę zawodnicy Jedności i Stali. Jacek Mnich (w niebieskim stroju) i Rustam Mitin w walce o piłkę

Autor: ZAG

Zawadzkie i Kadłub zagrają w finale powiatowego Pucharu Polski

Zawodnicy obu drużyn musieli w minioną niedzielę walczyć nie tylko z przeciwnikami, ale także z mrozem i padającym śniegiem. Już w 2. minucie meczu szanse na premierowe trafienie miała Jedność. Damian Kroker podawał z prawej strony do Bartłomieja Grzyska, ale świetnym refleksem popisał się bramkarz Stali. Kilkadziesiąt sekund później przed polem karnym Oskara Wajraucha faulował Artur Kukuczka, za co bramkarz gospodarzy obejrzał żółtą kartkę. 

Kolejne minuty były spokojne, dopiero w 12. minucie przymierzył Kewin Maseli, ale na drodze piłki do bramki stanął Michał Filusz. Niedługo później gospodarze mieli rzut wolny, a strzał Dawida Janoszki ze sporymi problemami wybronił Piotr Sapiński. Taka sytuacja powtórzyła się kilkadziesiąt sekund później. Choć tym razem napastnik Rozmierki uderzył przy prawym słupku, znów górą był bramkarz Stali. 

Po 22 minutach drużyna z Zawadzkiego prowadziła 1:0. Przy próbie wślizgu piłkę w polu karnym dotknął ręką piłkarz Rozmierki. Sędzia podyktował rzut karny, do którego podszedł Tomasz Olewicz. Artur Kukuczka rzucił się w swoją lewą stronę, a zawodnik Stali uderzył wprost w środek bramki. Po pół godzinie gry po stronie gości nastąpiła zmiana. Dawida Cembolistę zmienił Łukasz Sierant. Niedługo później Yaroslav Voloshyn miał szansę na gola, ale końcówką rękawicy wybronił to bramkarz Jedności.

Wyrównanie podopiecznym Pawła Bębasa dał Bartosz Berlak, który wykorzystał dośrodkowanie jednego z kolegów i celnie główkował wprost do bramki Piotra Sapińskiego. Jednak sto dwadzieścia sekund później goście odpowiedzieli bramką, a na listę strzelców wpisał się Kewin Maseli, oddając strzał z prawej strony (1:2). Po golu Stal poszła za ciosem, a dwie groźne sytuacje wypracował Oskar Wajrauch. Najpierw główkował tuż przy lewym słupku bramki Artura Kukuczki, a potem dośrodkował z lewej strony, lecz szybszy byli stoperzy Jedności.

Po zmianie stron goście potrzebowali trzech minut by strzelić kolejnego gola. Tomasz Olewicz dośrodkował z rzutu rożnego, a Tomasz Kwasik wpakował piłkę do siatki (1:3). Potem tempo meczu nieco spadło, a po kwadransie gry szybką akcję zagrali Kewin Maseli, Tomasz Kwasik oraz Oskar Wajrauch, ale ostatecznie piłka znalazła się w rękach Artura Kukuczki. W 65. minucie szybko pograli gospodarze, zapędzając się w pole karne Zawadzkiego pierwszy raz od dłuższego czasu. 

Dawid Janoszka dośrodkował z lewej strony w pobliże bramki Piotra Sapińskiego, ale Bartłomiej Grzysek ostatecznie nie doszedł do piłki. W odpowiedzi Yaroslav Voloshyn uderzył precyzyjnie przy lewym słupku podwyższając wynik na 4:1. W 74. minucie Kewin Maseli zagrał piłkę ręką, za co dostał druga żółta kartkę i w konsekwencji zakończył mecz o kwadrans za szybko. Jednak gra w przewadze nie dała gospodarzom bramki. W ostatnich piętnastu minut dobrze pograł Bartłomiej Grzysek, choć ostatecznie młodzieżowiec Jedności gola nie strzelił. Miał jednak ku temu kilka okazji, na przykład w 78. minucie, gdy wyszedł sam na sam z Piotrem Sapińskim. 

Pięć minut później Patryk Mańka dostał długie na prawe skrzydło, po czym zszedł z piłką do środka i uderzył na lewy róg bramki Artura Kukuczki, jednak doświadczony bramkarz, choć z problemami, wybronił jego strzał. Niedługo później znów szybką akcję zagrali Bartłomiej Grzysek i Dawid Janoszka, górą w tym pojedynku był jednak bramkarz z Zawadzkiego. W 87. minucie w polu karnym miejscowych zrobiło się zamieszanie, które wykorzystał Yaroslav Voloshyn, przejmując piłkę i pakując ją do siatki. Niecałą minutę później, wynik spotkania ustalił Rustam Mitin (6:1).

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama