Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 06:23
Reklama
Reklama

Ksiądz Daniel ze Strzelec Opolskich przygotował kilka słów na Wielki Post

Szczęść Boże, dzień dobry! Najgorliwsi Czytelnicy przeczytają te słowa już w Wielkim Poście i Środę Popielcową, która go rozpoczyna. Jednak ci z nas, którzy zrobią to później, niewiele stracą. Zatem, ad rem!
Ksiądz Daniel ze Strzelec Opolskich przygotował kilka słów na Wielki Post
Ks. Daniel Jaszczyszyn ze Strzelec Opolskich przygotował kilka słów na Wielki Post

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Ksiądz Daniel Jaszczszyn ze Strzelec Opolskich przygotował kilka słów na Wielki Post

Popielec rozpoczyna w Kościele katolickim okres 40 dni postu. Liczba jest odbiciem tego, jak długo Jezus przebywał na pustyni, samemu poszcząc. Jak wskazuję moim uczniom, od środy do Wielkanocy jest jednak znacznie więcej dni. Skąd ta różnica? Bo zapomnieliśmy o niedzieli! Każda niedziela jest pamiątką zmartwychwstania Chrystusa (dlatego chrześcijanie czczą właśnie ten pierwszy dzień tygodnia, a nie sobotę, jak żydzi czczący ostatni dzień) i nie godzi się wtedy pościć. Nawet liturgia godzin (potocznie: brewiarz; każdy ksiądz przyrzekał modlić się przy jego pomocy codziennie, jednak wierni są zaproszeni do tej modlitwy w sposób prywatny) przypomina o tym słowami: „Dzień dzisiejszy jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie! (…) Idźcie jeść potrawy świąteczne i pić słodkie napoje. Podzielcie się też z tymi, którzy nic nie mają – to dzień dzisiejszy jest poświęcony Panu naszemu. Nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość Pana jest waszą ostoją” (Ne 8,9-10). Oczywiście, nie oznacza to, że w niedzielę mamy teraz imprezować i urządzać potańcówki, bo w liturgii niedziela wciąż jest nieco wstrzemięźliwa – we Mszy nie śpiewa się hymnu „Gloria”, a w liturgii godzin „Te Deum laudamus”.

Zacznij już teraz

Mówi się, że Wielki Post jest dla katolików czasem nawrócenia i pokuty. Rzecz jasna, tak pojmowany czas postu jest nadużyciem. Bo przecież nie ma lepszego i gorszego czasu na zmianę swojego życia. Równie dobrze jakiś wielki grzesznik mógłby powiedzieć w czerwcu: „Nawrócę się za rok, bo dopiero wtedy będzie kolejny Wielki Post”. Istny absurd. Trzeba więc do tego podejść zdroworozsądkowo – jako istota ludzka, poddana warunkom czasu i przestrzeni, potrzebuję czegoś mobilizującego do działania. Dlatego Wielki Post przeżywany we wspólnocie wierzących, z milionami innych katolików, przy odpowiednim duszpasterstwie przypominającym o konieczności porzucenia zła, dopingując się wzajemnie nie tylko dobrymi postanowieniami, ale i zachęcając do konkretnego wysiłku – to ma sens!

Więcej!

Jakie mogą to być zamierzenia? Przypuszczam, że wielu z nas wybierze dość infantylne – powstrzymywanie się od jedzenia słodyczy. Wybaczcie tamto sformułowanie. W końcu lepsze takie, niż żadne. Ale warto zrobić coś więcej! W myśl ignacjańskiego, a co za tym idzie i jezuickiego – MAGIS, czyli WIĘCEJ. Dlatego w jedną z niedziel wraz z oazowiczami rozprowadzaliśmy „Zdrapkę Wielkopostną”, która ma ukryte zadanie na każdy dzień Wielkiego Postu. Podsunę tylko kilka propozycji zadań z ubiegłych lat: „Wybierz formę postu. Może chleb i woda?”, „Czy ktoś potrzebuje pomocy, zakupów lub rozmowy? Działaj!”, „Dziś odmów Drogę Krzyżową i zyskaj odpust zupełny (za kogo?)” oraz „Godzinę przeznacz dla innych (działanie, spotkanie lub rozmowa)”. Bardzo rzeczowe zadania, prawda? Mała podpowiedź: zostało nam jeszcze kilka, dlatego mieszkających w pobliżu, a chcących wejść w ich posiadanie, zapraszam w Środę Popielcową – będzie jeszcze możliwość zaopatrzenia się.

Post

Wielki Post podsuwa nam tradycyjnie trzy drogi zbliżenia się do Boga. Dlaczego akurat te? Wyjaśnię to za chwilę. Pierwszą z nich jest post. Tylko, na litość boską, nie mylmy go z dietą! Post ma na celu odmówienie ciału pokarmu, bez którego można się obejść, ale jest też określonym sposobem zapanowania nad tym ciałem. Pracuję nad tym, aby moja wola panowała nad tym, co mnie stanowi, nie na odwrót.

Modlitwa

Modlitwa, czyli rozmowa z Bogiem. Mówienie do Niego, do Absolutu. Przede wszystkim nie bądźmy na niej gadułami. Jest w nas ta pokusa zagadania Boga, bycia jak przykry, egocentryczny gość. Rozmawiając z bliskimi nie skupiam przecież uwagi dialogisty tylko i wyłącznie na sobie. Nie oznacza to jednak, że teraz w kościele nagle mamy zajmować miejsca pod chórem (jak jestem zapewniany - w śląskiej mentalności te miejsca są zarezerwowane dla mężczyzn). Ale bądźmy wtedy zawsze zwróceni do Boga. O, tak! Tak często o tym zapominamy. Często słyszałem, że ktoś unika niedzielnego zgromadzenia wiernych ze względu na oceniające spojrzenia innych. Zatem, upominam tu tych, co w kościele zezują – nie bądź zgorszeniem dla bliźniego!

Jałmużna

W końcu jałmużna, otwarcie serca i kieszeni dla drugiego człowieka. Musi być ona wymierzana mądrze, bo w niej można, choć to jest kuriozalne, najbardziej skrzywdzić istotę ludzką. Jałmużna przede wszystkim powinna być, podobnie jak post i jałmużna, dawana nie ze względu na chęć zysku (rozumianego jakkolwiek – poklask ludzi, własne dobre samopoczucie, zrzucenie wagi), ale konieczność pomocy drugiemu. Jezus wskazuje, podobnie jak przy poprzednich dwóch aspektach, że powinienem ją dawać w ukryciu: „niech nie wie twoja lewa ręka, co czyni prawa” (Mt 6,3). Nie tylko ze względu na jej szczerość, ale i zachowanie godności tego, komu jej udzielasz. Jak wielu z nas powstrzymuje się przed przyjęciem pomocy, choć obiektywnie jej potrzebuje. Jeśli donator będzie trąbił na lewo i prawo: „Podarowałem rodzinie Iksińskich tysiąc złotych pomocy, popatrzcie jak jestem hojny”, a Iksińscy w rzeczywistości spalą się ze wstydu. De facto, nie tylko im nie pomogę, ale jeszcze pogrążę, bo poniżę ich człowieczeństwo!

Zmierzając ku końcowi, chcę tylko zaczepić ten wątek, a mam nadzieję dokończyć go nieco później. Nabożeństwa wielkopostne: droga krzyżowa i gorzkie żale. Charakterystyczne dla polskiej pobożności ludowej modlitwy, które celebrujemy w naszych świątyniach pod przewodnictwem księdza, choć wcale nie musi on być przy nich obecny (w wielu filiach już tak się je odprawia; znak czasów, w których zaczyna brakować księży). Zachęcam do zainteresowania się, kiedy i gdzie będą one odprawiane w waszej okolicy. Może warto zainteresować się, kto będzie kaznodzieją i podjąć wielkopostny wysiłek. Z lat młodzieńczych pamiętam, że kościół pękał w szwach w czasie tych nabożeństw, zwłaszcza na gorzkich żalach. Zatem - do zobaczenia!

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama