Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 02:36
Reklama

Sześć historii o miłości. Strzeleckie pary: "Uczucie okazujmy przez cały rok"

14 lutego to szczególna data w kalendarzu. Przypadają wtedy walentynki, święto wszystkich zakochanych. Z tej okazji małżeństwa z różnych części powiatu strzeleckiego podzieliły się z nami swoimi historiami miłosnymi, a także receptami na udany związek. Wszystkie pary, mówiąc o walentynkach, przypominają, że kochać należy się cały rok, nie tylko od święta.
Sześć historii o miłości. Strzeleckie pary: "Uczucie okazujmy przez cały rok"

Autor: Patrycja Murlowska

Sześć historii o miłości par z powiatu strzeleckiego

Teresa i Łukasz

Teresa Kwoczała jest radną gminy Leśnica i sołtyską Łąk Kozielskich, jej mąż Łukasz jest prezesem miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Oprócz pracy społecznej, skupiają się rodzinie, bo jak przyznają, ta jest najważniejsza. Ale zanim ją założyli, wzięli ślub, dokładnie 20 września 2003 roku, w tym roku minie 20 lat, odkąd są małżeństwem.

- Kiedy braliśmy ślub, ja miałam 19 lat, a mąż 21 - mówi pani Teresa. - Patrząc na dzisiejsze czasy, to wcześnie, ale po latach wiemy, że to była dobra decyzja.

Poznali się dwa lata wcześniej, w maju 2001 roku. - Poznaliśmy się w barze na „Korei” w Zalesiu Śląskim - opowiada pani Teresa.

- To było po zawodach strażackich w Leśnicy. Byłyśmy tam z koleżankami, mąż przyjechał z kolegami, chyba chcieli pochwalić się zdobytymi miejscami - uśmiecha się. - A tak naprawdę, kolega męża chodził już wtedy z moją koleżanką i to ich przyciągnęło do Zalesia Śląskiego. 

Tworząc małżeństwo, zwracają uwagę na kilka rzeczy. - Odkąd jesteśmy małżeństwem, nigdy nie pokłóciliśmy się tak, żebyśmy nie rozmawiali czy mieli ciche dni - zapewnia pani Teresa. - Bardzo cenimy sobie szczerość, wsparcie i poleganie na sobie. Wiadomo, że miłość przoduje, ale to jest równie ważne. Przez 20 lat przeszliśmy naprawdę wiele, były chwile ciężkie, trudne, ale zawsze te piękne momenty przeważają nad tymi złymi.

Owocem ich miłości jest trójka dzieci, dwóch synów i córka.

Elżbieta i Adrian

Elżbietę Daniłę i jej męża Adriana w Gąsiorowicach znają wszyscy, i to nie tylko dlatego, że jest to stosunkowo niewielka miejscowość. Małżonkowie czynnie działają na rzecz swojej społeczności. Pani Elżbieta jest szefową miejscowego Stowarzyszenia Kobiet i Gospodyń Wiejskich, a pan Adrian udziela się w straży.

Mimo, że małżonkowie nie pochodzą z Gąsiorowic, wrośli w to miejsce i głęboko zapuścili korzenie. Ona pochodzi z Wieszowej, on z pobliskich Strzelec Opolskich. Choć dzieliło ich od siebie około 40 kilometrów, poznali się dopiero w Niemczech, gdzie poszukiwali pracy. Od tego czasu minęło już 21 lat. W czerwcu tego roku będą obchodzić 19. rocznicę ślubu.

Mimo, że mąż na co dzień pracuje za granicą, tworzą zgodne, szczęśliwe i kochające się małżeństwo, które codzienna rozłąka wydaje się jedynie umacniać. - Najważniejsze, to mieć do siebie zaufanie - podkreśla pani Elżbieta, zapytana o receptę na udany związek.

Doczekali się trójki dzieci, dwóch synów i córki.

Edyta i Marcin

Edyta i Marcin Wiśniowscy z Szymiszowa-Osiedla w październiku 2022 roku obchodzili piękną rocznicę. Państwo Wiśniowscy przeżyli ze sobą już pięćdziesiąt lat. Ślub brali 12 października 1972 roku. Jaki jest ich sekret tak długiego związku?

- Najważniejsze to nie poddawać się mimo trudności - zaznacza pan Marcin. - Problemy rozwiązywać na bieżąco, a nie odkładać i zbierać w sobie złe emocje - dodaje. - Burze też były, ale zawsze udało się nam rozwiązać problemy. Nie wolno tracić nadziei i trzeba ze sobą rozmawiać, to najważniejsze - podkreśla. 

Państwo Wiśniowscy wychowali troje dzieci. Jeden z synów mieszka w Strzelcach Opolskich, drugi w Tarnowskich Górach, a córka z rodzicami w Szymiszowie.

Wioletta i Jan

Jan Czanguleit od 13 lat jest sołtysem Kielczy, pełni również funkcję prezesa stowarzyszenia „Lubię tu żyć” w Zawadzkiem. Tam też prowadzi własną firmę firan Beniamin. Swoją żonę Wiolettę, pochodzącą z Miasteczka Śląskiego poznał w pracy. - Poznaliśmy się w 1990 roku w pracy w Hanusku. Żona pracowała tam już wcześniej, ja się przyjąłem później - wspomina pan Jan

- Pierwsza poważna randka była w grudniu. W marcu byliśmy już zamówić ślub, cywilny mieliśmy 20 lipca, a kościelny 3 sierpnia 1991 roku. Rok po ślubie urodził im się syn, a po pięciu latach córka. - Nie było na co czekać. Jakbyśmy mieli długo ze sobą chodzić, to nie wiem, czy bym się nie rozmyślił - żartuje pan Jan.

W tym roku będą obchodzić 32. rocznicę ślubu. Jaką radę mają dla młodych małżeństw na to, by wytrwać w długoletnim związku? - Bardzo często się zdarza, że jeden drugiemu nie chce ustąpić. W większości liczy się najpierw ja, a potem dopiero ktoś. A to nie na tym polega. Każde spory trzeba wspólnie rozwiązywać - zaznacza pan Jan. - Nie ma małżeństw bez kłótni czy sprzeczek, bo to nie byłoby prawdziwe życie.

- Choć zdarzało nam się pokłócić, nigdy nie było u nas cichych dni - dopowiada pani Wioletta.

Jak zaznaczają, trzeba być ze sobą, jak w przysiędze, „na dobre i na złe”, okazując sobie wzajemne wsparcie i zrozumienie.

Edeltrudis i Anton

30 października 1962 roku w kościele pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Rozmierzy patrząc sobie w oczy, ślubowali miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Państwo Edeltrudis i Anton Mrohs w październiku minionego roku obchodzili diamentowe gody.

Jaki państwo Mrohs mają przepis na tak długi staż małżeński? - Nie myśleć o tym, co wczoraj było złego, tylko patrzeć przed siebie – zaznacza pani Edeltrudis. - Trzeba trzymać się razem, a nie rozpamiętywać i trzymać urazę. Nie zapamiętywać złych rzeczy, przebaczać i patrzeć do przodu. Całe życie dużo czytałam i dużo w ziemi grzebałam, dużo pracowałam w ogródku – to też sposób na dobre życie.

Państwo Mrohs wychowali dwoje dzieci, doczekali się dwojga wnuków i już czwórki prawnuków.

Agnieszka i Adrian

Agnieszka i Adrian Urbańczykowie mieszkają w Niezdrowicach. Oboje aktywnie działają w miejscowym Stowarzyszeniu Odnowy i Rozwoju Wsi, pan Adrian jest jego prezesem, jest też prezesem miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Razem z panią Agnieszką prowadzą również znaną nie tylko w okolicy Pasiekę Gucio. Małżeństwem są od 18 października 2003 roku, w tym roku będą świętować 20. rocznicę ślubu. Ale znają się dużo dłużej.

- Poznaliśmy się na dyskotekach, organizowanych w nieistniejącej już restauracji „Hubertus” w Niezdrowicach. Ja dorabiałam sobie jako kelnerka, a mąż był DJ-em - opowiada pani Agnieszka, która pochodzi z pobliskich Sławięcic. - Wtedy znaliśmy się tylko z widzenia, bliżej poznaliśmy się jakiś czas później. Spotkaliśmy się na zabawie karawanowej, też w Niezdrowicach, ale tym razem w restauracji „u Ruthy”. I tak wszystko się zaczęło.

W tworzeniu zgodnego, dobrego małżeństwa ważne jest dla nich kilka rzeczy. - Najważniejsza jest rozmowa, wspólne dochodzenie do porozumienia i to, żeby nigdy nie kłaść się spać pokłóconym - mówi pani Agnieszka. - Przy tym ważna jest szczerość, zaufanie, wsłuchiwanie się w uczucia i potrzeby drugiej osoby, a także wzajemne wsparcie. Bez tego wszystkiego byłoby naprawdę trudno.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama