Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 18:06
Reklama

Małgorzata Mateja ze Staniszcz Małych kultywuje tradycje opolskiej kroszonki

Małgorzata Mateja ze Staniszcz Małych kultywuje tradycje opolskiej kroszonki, tworząc na nich urokliwe kwiatowe i roślinne wzory. Przenosi je na wydmuszki oraz na porcelanę, którą niegdyś tworzyła w opolskiej Cepelii. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nominowało ją do tytułu "Mistrza Tradycji".
Małgorzata Mateja ze Staniszcz Małych kultywuje tradycje opolskiej kroszonki
Małgorzata Mateja ze Staniszcz Małych

Autor: archiwum prywatne

Dawniej w każdym domu robiło się kroszonki

Małgorzata Mateja to dziś uznana artystka ludowa, ale kroszonki fascynują ją od dzieciństwa. - To tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie - mówi na wstępie. - Dawniej kroszonki nie były co prawda tak piękne i wypracowane jak dzisiaj. Pamiętam, jak w dzieciństwie przed Wielkanocą przychodziliśmy ze szkoły i całą rodziną ozdabialiśmy jajka. Nie wyobrażam sobie, aby w tamtych czasach w jakimś domu nie robiło się kroszonek.

Wspomina również, że w domach odbywały się konkurencje o "ładniej wydrapane jajko". Aby stworzyć kroszonki, które będą wystawione na konkurs lub jarmark, trzeba zacząć je zdobić już na przełomie września i października.

- Pracuję metodą rytowniczą -tłumaczy. - Polega to na wcześniejszym ufarbowaniu jajka, a następnie tworzeniu wzorów. Kiedyś robiliśmy je na ugotowanych jajkach, teraz pracujemy na wydmuszkach, ponieważ takie nie ulegają naturalnemu rozkładowi. Można je przechowywać nawet przez kilkadziesiąt lat.

Twórczyni chętnie dzieli się wiedzą

Małgorzata Mateja co roku zdradza tajniki kroszonkarstwa na bezpłatnych warsztatach w Bierkowicach pod Opolem.

- Tradycja zdobienia jaj przepadła kilka lat temu, na szczęście, wpisanie wzoru kroszonkarskiego na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego sprawiło, że zainteresowanie powróciło - cieszy się Małgorzata Mateja.

Na swoich wydmuszkach zawsze tworzy motywy roślinne związane z łąką, polem i kwiatami. Inspiracje czerpała przed laty z firan i obrusów o pięknych koronkowych wzorach.

- Każdy, kto tworzy wydmuszki, po pewnym czasie ma w swoich rękach już zakodowany wzór, którego się trzyma - tłumaczy.

Wykonanie jednej kroszonki zajmuje od półtorej do trzech godzin.

- Wzory wykonywane na kroszonkach i porcelanie są do siebie podobne - mówi pani Małgorzata. - Na porcelanę przenosimy je za pomocą stalówki. Następnie wypalane są w 800 stopniach, co zapewnia trwałość wzorów.

Dzieła pani Małgorzaty zobaczymy m.in. na całorocznej wystawie w Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach. Sezonowo wystawiane są także w domach kultury na terenie całego województwa. Artystka ludowa podczas Dożynek Prezydenckich kilkukrotnie spotkała się z parą prezydencką, której wręczyła upominek w postaci pięknie zdobionej kroszonki.

Pani Małgorzata bierze udział jedynie w konkursach bierkowickich. Obecnie jest nominowana do tytułu "Mistrza Tradycji". Natomiast na jarmarki i kiermasze artystka jeździ po całej Polsce i Europie.

- Byłam kilkukrotnie we Francji oraz w miastach partnerskich Opola - wylicza. - Uczestniczyłam w imprezach we Włoszech, na Korsyce, czy w Hiszpanii.

Małgorzata Mateja jest przede wszystkim dumna z tego, że jej prace zdobyły uznanie w kraju. Otrzymała za nie m.in. nagrodę marszałka oraz nagrodę ministra kultury.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 10°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama