Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 04:17
Reklama
Reklama

Mieszkańcy Gąsiorowic pielgrzymują do Jemielnicy i dotrzymują wiekowej obietnicy

Co roku w styczniu mieszkańcy Gąsiorowic pielgrzymują z obrazem św. Sebastiana do kościoła w Jemielnicy. Ma to związek z przyrzeczeniem złożonym ponad 300 lat temu. W tym roku również wyruszyli z procesją. Udział wzięło w niej ponad 100 osób, którym podczas drogi towarzyszyły dźwięki orkiestry.
Mieszkańcy Gąsiorowic pielgrzymują do Jemielnicy i dotrzymują wiekowej obietnicy
Pielgrzymowanie z obrazem św. Sebastiana do kościoła w Jemielnicy to tradycja, którą mieszkańcy Gąsiorowic kultywują od lat

Autor: archiwum prywatne

Mieszkańcy Gąsiorowic dotrzymują przyrzeczenia z XVII wieku

Święty Sebastian - rzymski męczennik, święty kościoła katolickiego i prawosławnego - jest patronem m.in. inwalidów wojennych, myśliwych, łuczników, rannych, żołnierzy i... mieszkańców Gąsiorowic. Miał być dowódcą przybocznej straży Dioklecjana, a - według św. Ambrożego - za to, że wypomniał cesarzowi okrucieństwo wobec chrześcijan, został przywiązany do słupa i przeszyty licznymi strzałami. Tak też prezentowany jest najczęściej przez artystów na obrazach, a jedno z takich dzieł 20 stycznia każdego roku, na ramionach mieszkańców, przenoszone jest z Gąsiorowic do kościoła parafialnego w Jemielnicy w czasie uroczystej procesji. 

Tradycja ta sięga jeszcze XVII wieku. Wtedy to Strzelce Opolskie nawiedziła epidemia dżumy.

- Zachował się przekaz, że mieszkańcy Gąsiorowic kupowali tam ubrania po zmarłych i tym sposobem zaraza dostała się również do naszej wioski oraz do Jemielnicy - opowiada Mateusz Stróżyk, radny z Gąsiorowic. - Ludzie modlili się do św. Sebastiana o ustanie epidemii i zostali wysłuchani. Ślubowali wtedy, że - w podzięce za ustąpienie zarazy - będą co roku pielgrzymować do kościoła w Jemielnicy. Od ponad 300 lat, z małymi przerwami, w styczniu chodzimy w procesji, wypełniając to przyrzeczenie - dodaje.

Jak podkreśla, dla mieszkańców wioski jest to bardzo ważna uroczystość, chyba najważniejsza w kalendarzu wydarzeń kulturalnych wsi. Wielu z nich na ten dzień celowo bierze w pracy urlop. Byli mieszkańcy specjalnie przyjeżdżają z innych miejscowości, a nawet z zagranicy, aby tego dnia podążać za obrazem świętego z modlitwą i prosić go o zdrowie oraz zachowanie ich od wszelkich nieszczęść.

- Mieszkańcy są dumni z tej tradycji i z tego, że - niezależnie, co dzieje się na świecie - procesja się odbywa. Nie powstrzymała nas nawet pandemia - podkreśla pan Mateusz. Wtedy pielgrzymi, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności, szli w maseczkach i tym żarliwiej modlili się o ustanie zarazy, tym razem bardziej nam współczesnej. Wierzą, że i tym razem wstawiennictwo patrona uchroniło ich od ciężkiej choroby - dopowiada.

W tym roku w procesji uczestniczyło ponad 100 osób. Dzień św. Sebastiana przypadł na piątek i wielu uczestników z tej okazji zaplanowało sobie w pracy dłuższy weekend. Jednak nawet w tych latach, gdy dzień ich patrona wypada w tygodniu, mieszkańcy Gąsiorowic licznie uczestniczą w procesji i frekwencja nie spada poniżej 50 osób.

- To jest nasze dziedzictwo, a my staramy się to dziedzictwo szanować - podkreśla radny. 

Pielgrzymi wyruszają zawsze rano, a na czele procesji kroczy ministrant niosący krzyż, za nim zaś podążają sztandary, orkiestra i mężczyźni niosący obraz z wizerunkiem świętego. W ubiegłym roku przeszedł on gruntowną renowację, a pieniądze na jej sfinansowanie zbierano podczas organizowanego w 2021 i 2022 roku wodzenia niedźwiedzia. W tym roku Bery w Gąsiorowicach zaplanowano na sobotę 28 stycznia, a zebrane podczas nich datki przekazane zostaną na pokrycie kosztów związanych z wydaniem książki o miejscowości, która ma się ukazać na przełomie marca i kwietnia.

- Jak zawsze liczymy na otwartość i szczodrość mieszkańców Gąsiorowic - mówi pan Mateusz. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama