Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 19:52
Reklama

Dzień św. Marcina. Tak świętowano w Leśnicy, Górze św. Anny i Zalesiu Śląskim

Co roku w listopadzie w miejscowościach gminy Leśnica organizowane są obchody świętego Marcina. Z patronem dzieci, ubogich i żebraków spotkali się mieszkańcy Góry św. Anny, Leśnicy i Zalesia Śląskiego. Wszędzie były pochody ze świętym na czele, słodkie rogaliki i wspólne świętowanie.
Dzień św. Marcina. Tak świętowano w Leśnicy, Górze św. Anny i Zalesiu Śląskim
Obchody świętego Marcina w Leśnicy. W wydarzeniu licznie uczestniczyli zarówno młodsi, jak i starsi

Autor: Leśnicki Ośrodek Kultury i Rekreacji

Spotkania ze świętym Marcinem w gminie Leśnica

Ostatnio pisaliśmy o obchodach, które odbyły się w Dolnej. Teraz ze świętym Marcinem spotkali się mieszkańcy Góry św. Anny, Leśnicy i Zalesia Śląskiego. Obchody w Górze św. Anny odbyły się w piątek, 11 listopada, czyli w dzień wspomnienia patrona dzieci, ubogich, żebraków i innych. Rozpoczęły się one mszą świętą w bazylice, której przewodniczył proboszcz, ojciec Zachariasz Kowalski. Po niej wszyscy na czele z parafialną orkiestrą dętą i dziećmi z lampionami przeszli na parking na Alei Hrabiów Gaszynów. 

Tam na koniu przybył nie kto inny, jak święty Marcin. Tradycyjnie, przy ognisku, odegrano scenkę jego spotkania z żebrakiem. Przygotowali ją młodzi mieszkańcy miejscowości. Po zakończeniu części artystycznej na uczestników czekały słodkie rogale i ciepłe napoje.

- Cieszymy się, że po przerwie spowodowanej pandemią znów mogliśmy się spotkać i tradycyjnie świętować - mówi Tobiasz Szendzielorz, sołtys Góry św. Anny.

Organizacją zajęli się proboszcz, ojciec Zachariasz Kowalski, rada parafialna, a także sołectwo. Inicjatorzy dziękują wszystkim za pomoc w przygotowaniu wydarzenia i uczestnictwo.

Tego samego dnia świętowano w Leśnicy. Mieszkańcy zebrali się na ulicy Księżowiejskiej, skąd w kierunku stodoły biesiadnej wyruszył pochód, prowadzony przez jadącego na koniu świętego Marcina, w którego rolę wcielił się Sebastian Kwoczała, mieszkaniec Poręby. Wędrówce towarzyszyły dźwięki orkiestry dętej z powiatu krapkowickiego.

Na miejscu odbył się program artystyczny, o który zadbali uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Leśnicy, przygotowane przez nauczycielki Brygidę Cyron, Natalię Szpylmę i Ewelinę Kilisz, a także przedszkolaki z Publicznego Przedszkola w Leśnicy, przygotowane przez nauczycielkę Karolinę Trelę. Żywot świętego Marcina przybliżył ksiądz wikary Marcin Fikus. Z kolei wspomnieniami związanymi z leśnickimi, marcinowymi obchodami podzielił się ksiądz proboszcz Henryk Pasieka.

Tradycyjnie wszyscy mogli częstować się swojskimi rogalikami, które upiekły mieszkanki miasta, a upichciły ich łącznie 1720, korzystając przy tym z 11 przepisów. Podczas wydarzenia, w ramach akcji "Dać im nadzieję", przeprowadzono zbiórkę na rzecz chłopca z Burkina Faso. Wspólnymi siłami udało się uzbierać prawie 1100 złotych i 10 euro.

- Przybyło bardzo dużo osób, z czego jesteśmy ogromnie zadowoleni. Występy i wspaniała publiczność sprawiły, że całe wydarzenie było wyjątkowo udane - mówi Edyta Gola z Zarządu Koła DFK Leśnica, który był głównym organizatorem. - Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w przygotowania, a przybyłym gościom za liczne uczestnictwo - dodaje. 

Za organizację odpowiedzialni byli również władze gminy, Leśnicki Ośrodek Kultury i Rekreacji, oraz Zarządy Osiedli numer 1 i 2 w Leśnicy.

Dzień później, w sobotę, 12 listopada, obchody odbyły się w Zalesiu Śląskim. Tutaj zorganizowała je rada sołecka wspólnie z sołtysem. Zaprosili oni mieszkańców na boisko sportowe, gdzie, przy ognisku, miała miejsce inscenizacja spotkania świętego Marcina z żebrakiem.

Czas, śpiewając piosenki, umiliły dzieci z miejscowego przedszkola i szkoły, które przygotowała pani Iza. Obecny był także ksiądz proboszcz Teodor Smiatek, który przy okazji poświęcił plac pod namiot biesiadny. Po tym odbył się krótki przemarsz ze świętym Marcinem na koniu. Drogę rozświetlał blask lampionów, niesionych przez najmłodszych uczestników.

- Po powrocie święty Marcin rzucał cukierkami, które ochoczo zbierały dzieci. Była także możliwość zrobienia sobie z nim zdjęcia, do czego chętnych nie brakowało - mówi Krzysztof Piechota, sołtys Zalesia Śląskiego. - Na koniec dla wszystkich przygotowano poczęstunek. Były rogaliki, kruche ciasteczka oraz ciepła herbata na rozgrzanie, a dla dorosłych grzaniec. Frekwencja dopisała, co bardzo nas cieszy. Dziękujemy uczestnikom za wspólne spotkanie - dodaje.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama