Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 18:31
Reklama Żabka

Wielkie emocje w meczu ZAKSY Strzelce Opolskie. Jak zagrali nasi siatkarze?

ZAKSA Strzelce Opolskie przegrała na własnym parkiecie 2:3 w meczu 2. kolejki spotkań siatkarskiej II Ligi. Podopieczni Dawida Krupy ulegli w pierwszych dwóch partiach, by potem doprowadzić do tie-breaka, którego ostatecznie przegrali. Nasi zawodnicy nie mają jednak powodów do smutku, bo ten pojedynek był wspaniałą wizytówką siatkówki, a z taką dyspozycją, jaką zaprezentowali w czwartym secie, mogliby ograć niejeden zespół PlusLigi.
Wielkie emocje w meczu ZAKSY Strzelce Opolskie. Jak zagrali nasi siatkarze?
Emocjonujący mecz ZAKSY Strzelce Opolskie

Autor: ZAG

Emocjonalny rollercoster w meczu ZAKSY Strzelce Opolskie

Szybko trzypunktową przewagę osiągnęli wielunianie (4:1), którzy już od samego początku meczu bronili ataki naszych zawodników. Kilku minut potrzebowali potem nasi zawodnicy by doprowadzić do remisu (7:7), w czym pomogła im dobra gra w bloku. Po autowym ataku Tomasza Wencla ZAKSA wyszła na prowadzenie, a potem asa serwisowego posłał Kacper Kupczak i prowadziliśmy 10:8. Przy stanie 12:9 goście zdobyli cztery punkty z rzędu i odwrócili losy premierowej odsłony. Bardzo dobrze na zagrywce grał Konrad Pałyga, a nasi zawodnicy zaatakowali w aut (12:13)

Przez kolejne minuty wynik oscylował na granicy remisu, a obie drużyny grały bardzo dynamiczną i efektowną siatkówkę (18:18). Potem jednak dwie bardzo trudne zagrywki posłał Jędrzej Brożyniak i WKS odskoczył na trzy oczka (18:21), a sytuacja w pierwszym secie zaczęła się dla strzelczan robić trudna. Mimo że w samej końcówce ZAKSA odrobiła dwa punkty, triumfowali wielunianie 25:20, po tym jak w ostatniej akcji jeden z naszych siatkarzy zaatakował w aut.

Początek drugiej partii był wyrównany, a obie drużyny grały punkt za punkt (4:4). Potem jednak podopieczni Dawida Krupy popełnili dwa błędy w ataku i zrobiło się 4:6. Strzelczanie odpowiedzieli na swoje błędy w najlepszy możliwy sposób, a mianowicie asa serwisowego zagrał Jakub Chwastyk i znów na tablicy widniał remis. Przy stanie 8:10 trener Dawid Krupa zdecydował się na zmianę na pozycji rozgrywającego Kacpra Kupczaka zastąpił Paweł Boniaszczuk. Przewaga Wielunian wzrosła jednak do czterech punktów (9:13), a nasi rywale mimo nowego rozgrywacza po naszej stronie  bardzo dobrze czytali grę i bronili nasze ataki, kończąc przy tym swoje. W grze ZAKSY pojawiały się przebłyski, gdy udało się postawić skuteczny blok, ale chwilę później zatrzymywani byli nasi zawodnicy i przewaga pozostawała w granicy pięciu punktów (14:19). W samej końcówce dobrze zagrywali przyjezdni, co znacznie utrudniło rozegranie po naszej stronie. Autowy atak strzelczan zakończył drugą partię (16:25).

Trzeciego seta rozpoczęliśmy z trzema zmianami w pierwszej szóstce. Na boisku pozostali Paweł Boniaszczuk i Jakub Gaweł, który zmienił w drugim secie Macieja Woza. Z kolei Jakuba Chwastyka w ataku zastąpił Filip Roque de Oliveira. Strzelczanie musieli teraz postawić wszystko na jedną kartę, by w meczu z WKS-em myśleć o zdobyciu jakichś punktów. Już od pierwszych piłek podopieczni Dawida Krupy zaczęli agresywnie na zagrywce, przez co odrzucili rywali od siatki, a to od razu przełożyło się na wynik (5:2). Potem obie drużyny grały punkt za punkt, a bezpieczna czteropunktowa przewaga ZAKSY utrzymywała się (13:9) i wydawało się, że już nic złego się w tej partii nie zdarzy. Niestety w następnej akcji goście postawili blok i różnica zmniejszyła się do dwóch oczek. Szybko strzelczanie odpłacili się przeciwnikom, a Filip Roque de Oliveira zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (16:11). 

Dziewiętnaste oczko zdobyli nasi zawodnicy po tym jak zablokowali ze środka Kamila Franczaka (19:13). Przewaga była na tyle duża, że strzelczanie mogli nieco odetchnąć i ponownie uwierzyć w odwrócenie losów meczu. W końcówce seta z podwójnej zmiany wrócili Tomasz Wencel i Jędrzej Brożyniak, który stanął na zagrywce. I wtedy zaczęły się kłopoty ZAKSY. Podobnie jak przy swoich poprzednich serwisach, rozgrywający z Wielunia sprawił naszym zawodnikom sporo trudności, a strata WKS-u zmalała do zaledwie dwóch oczek. Dobrze blokiem grali rywale, którzy dwukrotnie zatrzymali naszego atakującego. Dopiero przy stanie 21:20 rozgrywający gości popełnił błąd w polu serwisowym. Niedługo później pomylili się nasi zawodnicy i mieliśmy znów 23:23. As serwisowy Tomasza Wencla dał prowadzenie przyjezdnym, a tym samym piłkę meczową. 

Atakujący z Wielunia nie trafił jednak w boisko i znów gra zaczęła się od nowa (25:25). Dwa punkty zdobyte przez Jakuba Gawła dały ZAKSIE zwycięstwo w trzecim secie. Najpierw wspólnie z Krzysztofem Zapłackim nasz środkowy zablokował atak z krótkiej, a potem skończył przechodzącą piłkę po naszej zagrywce (28:26). Po trzech setach strzelczanie zatem dalej przegrywali, ale już tylko 1:2. 

Podbudowani zwycięstwem zawodnicy ze Strzelec Opolskich poszli za przysłowiowym ciosem i czwartą odsłonę zagrali niemal perfekcyjnie. Zaczęli od prowadzenia 8:3. Fenomenalnie w polu serwisowym prezentowali się w tej partii wszyscy nasi zawodnicy i chyba każdy z nich zapisał sobie w tym secie co najmniej jeden punkt w tym elemencie. Co więcej, rywale nie mogli trafić w boisko po naszej stronie, a do punktowych bloków ZAKSY doszły jeszcze błędy własne wielunian. Swoje w zagrywce dołożyli Filip Roque de Oliveira oraz Igor Woźniak (12:5). Do grona punktujących serwisem dołączyli chwilę później Paweł Boniaszczuk i Krzysztof Zapłacki (18:7), a przewaga strzelczan była już bardzo duża. W tym secie zawodnikom Dawida Krupy wychodziło wszystko, a w końcówce nasz kapitan zablokował nawet w pojedynkę swojego vis-a-vis (23:12). 25:15 wygrali w tej partii strzelczanie, doprowadzając tym samym do tie-breaka. 

Ostatni set to już niestety zupełnie inna historia, przypominająca raczej pierwsze dwie partie. Zaczęło się od czteropunktowego prowadzenia gości (0:4), a atut własnego parkietu ewidentnie nam przez te kilka akcji nie służył. Paru centymetrów zabrakło do skutecznego bloku, a chwilę później piłka po zagrywce zahaczyła o taśmę, czym kompletnie zmyliła naszego przyjmującego. Przy zmianie stron wielunianie prowadzili aż 8:2. Sytuacja wydawała się już bardzo trudna, ale siatkówka nie takie powroty już widziała. Podopieczni Dawida Krupy mozolnie zaczęli odrabiać straty, a po zagrywce w linię końcową Tomasza Świderskiego traciliśmy już tylko trzy punkty (6:9). Na niewiele się to jednak zdało i końcówkę tie-breaka jak i całego meczu nasi rywali zagrali bezbłędnie i to ostatecznie WKS może dopisać sobie po tym meczu dwa punkty. W Strzelcach Opolskich zostaje za to jedno oczko, które nasi zawodnicy mogą dorzucić do swojego dorobku w tym sezonie. 

Ogromne brawa należą się po tym meczu wszystkim kibicom, którzy pojawili się dziś na hali w Strzelcach Opolskich. Doping, który płynął z trybun, na pewno w niejednym momencie pomógł naszym siatkarzom. Jeśli tak jak dzisiejsze spotkanie z WKS-em Wieluń będzie wyglądać cały sezon ZAKSY, to już nie możemy się doczekać kolejnych pojedynków.

To wyniki starcia:

ZAKSA Strzelce Opolskie – WKS Wieluń 2:3 (20:25, 16:25, 28:26, 25:15, 8:15)

ZAKSA: Igor Woźniak, Michał Hoszman, Jakub Chwastyk, Krzysztof Zapłacki, Kacper Kupczak, Maciej Wóz, Tomasz Gawron (libero) oraz Filip Roque de Oliveira, Paweł Boniaszczuk, Jakub Gaweł

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 10°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama