Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 07:28
Reklama

Wielkie emocje w meczu ZAKSY Strzelce Opolskie. Jak zagrali nasi siatkarze?

ZAKSA Strzelce Opolskie przegrała na własnym parkiecie 2:3 w meczu 2. kolejki spotkań siatkarskiej II Ligi. Podopieczni Dawida Krupy ulegli w pierwszych dwóch partiach, by potem doprowadzić do tie-breaka, którego ostatecznie przegrali. Nasi zawodnicy nie mają jednak powodów do smutku, bo ten pojedynek był wspaniałą wizytówką siatkówki, a z taką dyspozycją, jaką zaprezentowali w czwartym secie, mogliby ograć niejeden zespół PlusLigi.
Wielkie emocje w meczu ZAKSY Strzelce Opolskie. Jak zagrali nasi siatkarze?
Emocjonujący mecz ZAKSY Strzelce Opolskie

Autor: ZAG

Emocjonalny rollercoster w meczu ZAKSY Strzelce Opolskie

Szybko trzypunktową przewagę osiągnęli wielunianie (4:1), którzy już od samego początku meczu bronili ataki naszych zawodników. Kilku minut potrzebowali potem nasi zawodnicy by doprowadzić do remisu (7:7), w czym pomogła im dobra gra w bloku. Po autowym ataku Tomasza Wencla ZAKSA wyszła na prowadzenie, a potem asa serwisowego posłał Kacper Kupczak i prowadziliśmy 10:8. Przy stanie 12:9 goście zdobyli cztery punkty z rzędu i odwrócili losy premierowej odsłony. Bardzo dobrze na zagrywce grał Konrad Pałyga, a nasi zawodnicy zaatakowali w aut (12:13). 

Przez kolejne minuty wynik oscylował na granicy remisu, a obie drużyny grały bardzo dynamiczną i efektowną siatkówkę (18:18). Potem jednak dwie bardzo trudne zagrywki posłał Jędrzej Brożyniak i WKS odskoczył na trzy oczka (18:21), a sytuacja w pierwszym secie zaczęła się dla strzelczan robić trudna. Mimo że w samej końcówce ZAKSA odrobiła dwa punkty, triumfowali wielunianie 25:20, po tym jak w ostatniej akcji jeden z naszych siatkarzy zaatakował w aut.

Początek drugiej partii był wyrównany, a obie drużyny grały punkt za punkt (4:4). Potem jednak podopieczni Dawida Krupy popełnili dwa błędy w ataku i zrobiło się 4:6. Strzelczanie odpowiedzieli na swoje błędy w najlepszy możliwy sposób, a mianowicie asa serwisowego zagrał Jakub Chwastyk i znów na tablicy widniał remis. Przy stanie 8:10 trener Dawid Krupa zdecydował się na zmianę na pozycji rozgrywającego Kacpra Kupczaka zastąpił Paweł Boniaszczuk. Przewaga Wielunian wzrosła jednak do czterech punktów (9:13), a nasi rywale mimo nowego rozgrywacza po naszej stronie  bardzo dobrze czytali grę i bronili nasze ataki, kończąc przy tym swoje. W grze ZAKSY pojawiały się przebłyski, gdy udało się postawić skuteczny blok, ale chwilę później zatrzymywani byli nasi zawodnicy i przewaga pozostawała w granicy pięciu punktów (14:19). W samej końcówce dobrze zagrywali przyjezdni, co znacznie utrudniło rozegranie po naszej stronie. Autowy atak strzelczan zakończył drugą partię (16:25).

Trzeciego seta rozpoczęliśmy z trzema zmianami w pierwszej szóstce. Na boisku pozostali Paweł Boniaszczuk i Jakub Gaweł, który zmienił w drugim secie Macieja Woza. Z kolei Jakuba Chwastyka w ataku zastąpił Filip Roque de Oliveira. Strzelczanie musieli teraz postawić wszystko na jedną kartę, by w meczu z WKS-em myśleć o zdobyciu jakichś punktów. Już od pierwszych piłek podopieczni Dawida Krupy zaczęli agresywnie na zagrywce, przez co odrzucili rywali od siatki, a to od razu przełożyło się na wynik (5:2). Potem obie drużyny grały punkt za punkt, a bezpieczna czteropunktowa przewaga ZAKSY utrzymywała się (13:9) i wydawało się, że już nic złego się w tej partii nie zdarzy. Niestety w następnej akcji goście postawili blok i różnica zmniejszyła się do dwóch oczek. Szybko strzelczanie odpłacili się przeciwnikom, a Filip Roque de Oliveira zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (16:11). 

Dziewiętnaste oczko zdobyli nasi zawodnicy po tym jak zablokowali ze środka Kamila Franczaka (19:13). Przewaga była na tyle duża, że strzelczanie mogli nieco odetchnąć i ponownie uwierzyć w odwrócenie losów meczu. W końcówce seta z podwójnej zmiany wrócili Tomasz Wencel i Jędrzej Brożyniak, który stanął na zagrywce. I wtedy zaczęły się kłopoty ZAKSY. Podobnie jak przy swoich poprzednich serwisach, rozgrywający z Wielunia sprawił naszym zawodnikom sporo trudności, a strata WKS-u zmalała do zaledwie dwóch oczek. Dobrze blokiem grali rywale, którzy dwukrotnie zatrzymali naszego atakującego. Dopiero przy stanie 21:20 rozgrywający gości popełnił błąd w polu serwisowym. Niedługo później pomylili się nasi zawodnicy i mieliśmy znów 23:23. As serwisowy Tomasza Wencla dał prowadzenie przyjezdnym, a tym samym piłkę meczową. 

Atakujący z Wielunia nie trafił jednak w boisko i znów gra zaczęła się od nowa (25:25). Dwa punkty zdobyte przez Jakuba Gawła dały ZAKSIE zwycięstwo w trzecim secie. Najpierw wspólnie z Krzysztofem Zapłackim nasz środkowy zablokował atak z krótkiej, a potem skończył przechodzącą piłkę po naszej zagrywce (28:26). Po trzech setach strzelczanie zatem dalej przegrywali, ale już tylko 1:2. 

Podbudowani zwycięstwem zawodnicy ze Strzelec Opolskich poszli za przysłowiowym ciosem i czwartą odsłonę zagrali niemal perfekcyjnie. Zaczęli od prowadzenia 8:3. Fenomenalnie w polu serwisowym prezentowali się w tej partii wszyscy nasi zawodnicy i chyba każdy z nich zapisał sobie w tym secie co najmniej jeden punkt w tym elemencie. Co więcej, rywale nie mogli trafić w boisko po naszej stronie, a do punktowych bloków ZAKSY doszły jeszcze błędy własne wielunian. Swoje w zagrywce dołożyli Filip Roque de Oliveira oraz Igor Woźniak (12:5). Do grona punktujących serwisem dołączyli chwilę później Paweł Boniaszczuk i Krzysztof Zapłacki (18:7), a przewaga strzelczan była już bardzo duża. W tym secie zawodnikom Dawida Krupy wychodziło wszystko, a w końcówce nasz kapitan zablokował nawet w pojedynkę swojego vis-a-vis (23:12). 25:15 wygrali w tej partii strzelczanie, doprowadzając tym samym do tie-breaka. 

Ostatni set to już niestety zupełnie inna historia, przypominająca raczej pierwsze dwie partie. Zaczęło się od czteropunktowego prowadzenia gości (0:4), a atut własnego parkietu ewidentnie nam przez te kilka akcji nie służył. Paru centymetrów zabrakło do skutecznego bloku, a chwilę później piłka po zagrywce zahaczyła o taśmę, czym kompletnie zmyliła naszego przyjmującego. Przy zmianie stron wielunianie prowadzili aż 8:2. Sytuacja wydawała się już bardzo trudna, ale siatkówka nie takie powroty już widziała. Podopieczni Dawida Krupy mozolnie zaczęli odrabiać straty, a po zagrywce w linię końcową Tomasza Świderskiego traciliśmy już tylko trzy punkty (6:9). Na niewiele się to jednak zdało i końcówkę tie-breaka jak i całego meczu nasi rywali zagrali bezbłędnie i to ostatecznie WKS może dopisać sobie po tym meczu dwa punkty. W Strzelcach Opolskich zostaje za to jedno oczko, które nasi zawodnicy mogą dorzucić do swojego dorobku w tym sezonie. 

Ogromne brawa należą się po tym meczu wszystkim kibicom, którzy pojawili się dziś na hali w Strzelcach Opolskich. Doping, który płynął z trybun, na pewno w niejednym momencie pomógł naszym siatkarzom. Jeśli tak jak dzisiejsze spotkanie z WKS-em Wieluń będzie wyglądać cały sezon ZAKSY, to już nie możemy się doczekać kolejnych pojedynków.

To wyniki starcia:

ZAKSA Strzelce Opolskie – WKS Wieluń 2:3 (20:25, 16:25, 28:26, 25:15, 8:15)

ZAKSA: Igor Woźniak, Michał Hoszman, Jakub Chwastyk, Krzysztof Zapłacki, Kacper Kupczak, Maciej Wóz, Tomasz Gawron (libero) oraz Filip Roque de Oliveira, Paweł Boniaszczuk, Jakub Gaweł

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama