Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 13:18
ReklamaFilplast

Pielgrzymka hodowców gołębi na Górę św. Anny. "To więcej niż hobby. To miłość"

Hodowcy gołębi z całej Polski pielgrzymowali w niedzielę 2 października na Górę św. Anny. W grocie lurdzkiej ustawiło się ponad 110 pocztów sztandarowych.
Pielgrzymka hodowców gołębi na Górę św. Anny. "To więcej niż hobby. To miłość"
Ze Strzelec Opolskich przyjechali ze sztandarem Jan Zięba i Marcin Kolibaba.

Autor: Krzysztof Ogiolda

Hodowcy gołębi z całej Polski pielgrzymowali na Górę św. Anny

Pielgrzymi przyjechali z całej Polski: od Gdańska, Pucka, Kartuz i Białegostoku, Płocka, Bydgoszczy, Torunia po Tychy, Wodzisław, Kraków, Rzeszów, Nowy Sącz i Waksmund. Ale nie zabrakło także hodowców z regionu i z powiatu strzeleckiego. Z samych Strzelec Opolskich przyjechali ze sztandarem Jan Zięba i Marcin Kolibaba.

- Gołąbka trzeba mieć w sercu – przekonuje pan Jan. – Zacząłem od młodych lat – dziś mam 67 - od gołębi ozdobnych. A potem sąsiedzi lotowali i mnie to zainteresowało, że gołębie przylatują. Jak zaczynałem lotować, miałem 18 lat. Jeszcze nie miałem swojego zegara. Latało się do sąsiada. Jestem w oddziale Strzelce drugi i to jest powód do satysfakcji. Oddział jest trochę mniejszy niż kiedyś, ale wyniki są dobre. Mamy w oddziale mistrza kategorii A w rejonie, kolegę Leszka Pielesiaka. Ja hoduję 80 gołębi razem z młodymi. Trzeba im poświęcić każdego dnia 3-4 godziny i te obowiązki z rodziną pogodzić. Właśnie za rodzinę, o zdrowie modlę się na tej pielgrzymce.

Panu Marcinowi (lat 30) pasję hodowcy przekazał dziadek. – To było w Grodzisku – opowiada.  – Drugi dziadek miał znajomych, a oni hodowali gołębie pocztowe. Ja zaczynałem w Strzelcach od małego gołębnika w stylu chińskim. Miałem 10 gołąbków i ozdobne, i pocztowe. A ostatecznie pasją lotowania zaraził mnie sąsiad i ona trwa od 2009. Ale z reszty życia nie rezygnuję. Hoduję gołębie i gram w piłkę. Radość jest wtedy gdy pierwszy gołąbek przyleci i to szybciej niż u pana Zięby. Ale to się rzadko zdarza. Rywalizujemy, bo to jest sport. Ale to jest współzawodnictwo życzliwe.

Przed rozpoczęciem procesji poczty sztandarowe ustawiły się w bramie Rajskiego Placu i długim wężem w stronę bazyliki. Na czele tej kolejki stanęli hodowcy z Bełchatowa Grzegorz Łakomy, prezes oddziału i Mariusz Kromer.

- To jest nasza msza – mówią – prosimy o zdrowie dla wszystkich hodowców, ale i dla gołębi. To są żywe stworzenia. Podchodzimy do nich jak do ludzi. Gołębie nas uczą pokory. Bo dziś gołąb jest mistrzem Polski, a za rok może być ostatni. Uczymy się ich całe życie.

- Trzeba im poświęcić dużo czasu – dodają. – Jak hodowla liczy 100 gołębi, wszystkie się rozpoznaje, bo patrzy się na nie codziennie. Najpiękniejsze są powroty gołębi z lotu. A najtrudniejsze to, że gołębie nam giną. Przez warunki atmosferyczne – burze, deszcze i wiatry. A zdarza się, że niezrzeszeni hodowcy łapią na karmę, na wodę zmęczonego gołębia, który u nich przysiądzie. Taki gołąb też nie wraca.

- Przychodzicie tu co roku, by właśnie u św. Anny lotowy rok zakończyć – mówił witając pątników gwardian, o. Jonasz Pyka. – Gromadzi nas św. Franciszek, który uczył kochać Pana Boga. A potem docenisz piękny świat, który On stworzył. Ukochaliście gołębie mocno. Poświęcacie im swój czas. Swoje życie. To jest nie tylko hobby. To jest miłość.

Pielgrzymka hodowców gołębi to wieloletnia tradycja

Hodowcy spotkają się na Górze św. Anny od 33 lat. W tym roku mszę św. koncelebrowali kapłani hodowcy z krajowym duszpasterzem, ks. Józefem Żyłką (proboszczem parafii Klucz) na czele pod przewodnictwem ks. abpa Adriana Galbasa, koadiutora archidiecezji katowickiej.

- Na hodowli gołębi się nie znam. Choć gołąbka z oliwną gałązką niosącego nadzieję mam w swoim biskupim herbie - przyznał ks. arcybiskup. – Chcę wam powiedzieć o wierze. O wierze, która jest potężna i może wiele zmienić w Tobie, w Kościele i w świecie. Wiara to jest wielki dar Boży, ale i nasza decyzja. W encyklice „Lumen fidei” Benedykt XVI i Franciszek napisali, że wiara to jest oświecona Słowem Bożym decyzja, by iść za Chrystusem. Decyzja, nie jakieś emocje, nie coś, co zależy od nastroju. Przyjdzie rano, wieczorem znika. Ja słucham Słowa Bożego i pod jego wpływem - uznaje je za prawdę i za drogowskaz – chcę  nauką Chrystusa w moim życiu się kierować.

Hodowcy w procesji z darami przynieśli gołębie. Pod koniec liturgii ks. arcybiskup je pobłogosławił. Poświęcił także osiem nowych sztandarów.  

Razem z hodowcami w niedzielę pielgrzymowali do św. Anny członkowie orkiestr kalwaryjskich.

  Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama