Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 07:25
Reklama

Festiwal Kultury Mniejszości Niemieckiej. Wystąpiło prawie pół tys. artystów

We wrocławskiej Hali Stulecia wystąpiło ponad 450 wykonawców, a na widowni zasiadło blisko cztery tysiące osób. Nie brakło szlagrów, popu, jazzu, śpiewu chórów ani tańca.
Festiwal Kultury Mniejszości Niemieckiej. Wystąpiło prawie pół tys. artystów
Festiwal zakończył się występem Anny Cariny Woitschack i Stefana Mrossa.

Autor: Natalia Szefer

Zanim w hali zabrzmiały niemiecka muzyka i śpiew (jako pierwsza zaprezentowała się publiczności Andrea Rischka), czyli szlagry, pop, jazz, orkiestry dęte, śpiew chóralny i klasyka, zanim na scenie pokazały się zespoły taneczne, a także grupy z Niemiec i z Ukrainy), członkowie mniejszości spotkali się na ekumenicznym nabożeństwie po niemiecku we wrocławskiej katedrze. Modlitwie przewodniczyli biskupi wrocławscy – ewangelicki, bp Waldemar Pytel i katolicki, abp Józef Kupny. 

W hali publiczność brawami powitała pięć mniejszościowych orkiestr, które wspólnie zagrały hymny Polski, Niemiec, i Unii Europejskiej (przed ich wykonaniem młodzież przyniosła na scenę flagi obu krajów i UE). Wszystkie trzy hymny gromko odśpiewano.

W części oficjalnej festiwalu przemawiali m.in. lider VdG Rafał Bartek, Natalie Pawlik, pełnomocnik Rządu Federalnego ds. przesiedleńców i mniejszości narodowych, dr Thomas Bagger, ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Polsce, Ryszard Galla, poseł mniejszości niemieckiej na Sejm RP, Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałek województwa opolskiego oraz Krzysztof Bramorski, przedstawiciel marszałka województwa dolnośląskiego.

Rafał Bartek rozpoczął wystąpienie od złożenia urodzinowych życzeń swemu poprzednikowi, Bernardowi Gaidzie. Zebrani odśpiewali byłemu liderowi VdG pieśń „Hoch soll er leben” (niemiecki odpowiednik „Sto lat”).

- Wojna Rosji przeciwko Ukrainie zmieniła radykalnie Europę i świat – mówił przewodniczący VdG. – Dziś inaczej niż przed rokiem myślimy o naszej przyszłości i przyszłości naszych dzieci niż przed rokiem. Sytuacja polityczna w Polsce dawno nie była tak napięta, a stosunki polsko-niemieckie osiągnęły punkt krytyczny. Do tego przyczynia się – z naszego punktu widzenia – fakt, że my, Niemcy w Polsce jesteśmy od 4 lutego oficjalnie przez państwo dyskryminowani z powodu rozporządzenia polskiego ministra edukacji. (…) Tym bardziej jestem wdzięczny, że możemy się tu dziś spotkać. Bo nawet jeśli nie jesteśmy tu dziś tak liczni jak w poprzednich latach, to i tak ważne jest to, że tu jesteśmy, że nasza kultura, nasz język, nasza tradycja są i pozostają obecne.Przewodniczący wyraził ubolewanie, iż po raz pierwszy w historii festiwalu nie uczestniczył w nim – mimo zaproszenia – żaden przedstawiciel polskiego rządu. 

Równie ciekawie jak w hali było w kuluarach Hali Stulecia. Na ponad 40 stoiskach prezentowały swój dorobek organizacje i placówki oświatowe mniejszości niemieckiej oraz instytucje partnerskie Niemców w Polsce.

Po południu – to już tradycja festiwali kultury MN – w Sali Cesarskiej odbyła się przygotowana przez Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej debata młodzieżowa pod tytułem "Młoda Europa 2022 – wyzwania dla przyszłości".

Publiczność nie tylko dobrze się bawiła, ale i okazała się bardzo hojna. Zbiórka publiczna VdG na rzecz grup „Palanok” i „Singende Herzen” z Ukrainy przyniosła kwotę  4006 zł i 45 euro!

Na scenie festiwal zakończył się występem Anny Cariny Woitschack i Stefana Mrossa. Gwiazdy wieczoru – bardzo popularni w Niemczech wykonawcy, znani członkom mniejszości z niemieckich programów telewizyjnych -  nawiązały bardzo dobry kontakt z publicznością. Najlepszy dowód, że udało się ją porwać nie tylko do wspólnego śpiewu, ale i do tańca.

Obszerna relacja z VII Festiwalu Kultury Mniejszości Niemieckiej w Polsce ukaże się w najbliższym wydaniu dodatku „Heimat. Mała Ojczyzna”.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama