Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 07:20
ReklamaFilplast

W drodze na Jasną Górę strzeleccy pielgrzymi odwiedzili Górę św. Anny

Na mszy św. w grocie lurdzkiej na Górze św. Anny spotkali się pątnicy opolskiego i nyskiego strumienia. W tym pierwszym są wierni ze Strzelec Opolskich i z Zawadzkiego. Mszy przewodniczył jej biskup opolski Andrzej Czaja.
W drodze na Jasną Górę strzeleccy pielgrzymi odwiedzili Górę św. Anny

Autor: Krzysztof Ogiolda

Zgodnie z pątniczą tradycją kolejne grupy pielgrzymów wchodziły na „rajski plac” przed bazyliką św. Anny. Witali ich przedstawiciel gospodarzy ojciec franciszkanin oraz przewodnik pielgrzymki, ks. Marcin Ogiolda oraz ks. Daniel Leśniak, który będzie kierował pielgrzymką od przyszłego roku. Pątnicy modlili się na zewnątrz bazyliki przy wizerunku św. Anny.

Jan Gaida z dwójki fioletowej (Zawadzkie) idzie w pielgrzymce na Jasną Górę po raz 24. Nie tylko w pielgrzymce opolskiej, bywał też na warszawskiej, wrocławskiej i poznańskiej. – To jest ładowanie akumulatorów i odskocznia z dnia codziennego. To jest czas rekolekcji, pokuty, ale i odpoczynku od szybkości życia codziennego. To jest czas wyciszenia się i możliwości pomyślenia o swoim życiu i o przyszłości. Telefon na pielgrzymkę zabrałem, wieczorem oddzwaniam, ale to jest taki szczególny tydzień, w którym nie czytam e-maili.

Ewa i Paweł Romanikowie z piątki pomarańczowej idą do Matki Bożej z dziećmi: Weroniką (10 lat), Kingą (8 lat) i 14-letnim Tymoteuszem. Ich 12-letnia siostra tym razem nie mogła pójść choć bardzo chciała. Paweł idzie w pielgrzymce 26. raz, jego żona jeden raz mniej.

- Dzieci chodzą, odkąd się urodziły – opowiadają. – Fundamentem był przekaz, jaki otrzymaliśmy od naszych rodziców. Silna wiara w nas kiełkowała i rosła. To samo przekazujemy naszym dzieciom. Idą z nami także babcia i dziadek. Pielgrzymujemy całą rodziną. Lubimy iść trochę pod prąd. Rodzinne pielgrzymowanie, oddanie Bogu wszystkich sił, każdego dnia do tego należy. Ale to jest równocześnie piękny czas i pożyteczny. W każdym roku to nasz stały punkt programu. 

Po krótkim odpoczynku rozpoczęło się spotkanie w grocie. Ordynariusz opolski przez około pół godziny odpowiadał na pytania dziennikarza „Strzelca Opolskiego” na temat diecezjalnego synodu i roli księży i świeckich, parafii i rodzin, modlitwy i posługi ubogim w diecezji opolskiej.

Następnie bp Andrzej Czaja przewodniczył mszy św. - Apostołowie próbowali projektować Mesjasza na swoje potrzeby, według swoich pragnień – mówił w kazaniu. – Oni widzieli i słyszeli Mesjasza, ale zabrakło im myślenia po Bożemu, optyki Bożej. Ta przychodzi dopiero wtedy, kiedy ma się dla Jezusa serce. Kiedy się człowiek otworzy na tajemnicę, naprawdę, którą Bóg przyszedł objawić. Apostołowie się roztrzaskali, gdy Jezusa poprowadzono na ukrzyżowanie. Tylko Jan, najmłodszy złożył głowę na Jego piersi. Kiedy przeżyjesz osobiście miłość Jezusa, serce, w którym jest dla Niego miejsce, nie pozwoli ci Go zostawić, żeby lęk o własne życie zwyciężył. Jan już czuł, że Jezus jest jego Panem i Zbawicielem.

- Trzeba zaprzeć się siebie, zrezygnować ze swojego ja – dodał – ze swoich projektów, potrzeb i dążeń, otworzyć  się na Jezusa. Jak Go widzisz, jak On dla Ciebie jest Panem i Zbawicielem, to potrzeba jeszcze tego trzeciego: dać Mu serce. Dać mu życie. Wtedy nabierzesz myślenia Bożego. W życiu apostołów to się stało po Zmartwychwstaniu.

Po zakończeniu liturgii pątnicy udali się na nocleg na Górze św. Anny i w okolicznych miejscowościach, by raz jeszcze spotkać się o 20.00 na wieczornych nabożeństwach w grocie u stóp bazyliki św. Anny oraz w Wysokiej.

W środę grupy opolskie pójdą z Góry św. Anny przez Strzelce Opolskie (msza św. w kościele św. Wawrzyńca o 10.00) do Zawadzkiego, raciborskie z Ujazdu do Żędowic, głubczyckie i nyskie z Góry św. Anny do Kolonowskiego, kluczborskie z Zębowic do Zawadzkiego.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama