Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 21:13
Reklama

Ciało w volkswagenie na Górze św. Anny. Śledczy ustalili tożsamość kobiety

W piątek 6 sierpnia na parkingu przy Pomniku Czynu Powstańczego na Górze św. Anny znaleziono ciało kobiety. Śledczy ustalili jej tożsamość. Okolicznościom śmierci 36-latki nadal towarzyszą jednak znaki zapytania.
Ciało w volkswagenie na Górze św. Anny. Śledczy ustalili tożsamość kobiety
W samochodzie przy Pomniku Czynu Powstańczego na Górze św. Anny należy do 36-latniej kobiety z Krapkowic

Autor: OSP Leśnica

Ciało kobiety w volkswagenie na Górze św. Anny

Piątek 6 sierpnia, okolica godz. 11. Osoba przechodząca przez parking w okolicy Pomnika Czynu Powstańczego zauważyła osobowego volkswagena. Wewnątrz dostrzegła kobietę z obrażeniami ciała. Wszystko wskazywało na to, że nie żyje.

Świadek zaalarmował służby ratunkowe. Na miejsce przyjechali policjanci i karetka. Policjanci poprosili o pomoc strażaków z OSP Leśnica, aby osłonili miejsce zdarzenia specjalną płachtą.

 - Lekarz z zespołu ratownictwa medycznego stwierdził brak czynności życiowych u kobiety – powiedziała Maria Popanda z komendy powiatowej policji w Strzelcach Opolskich.

Szok na Górze św. Anny

Wieść o ciele kobiety w samochodzie szybko rozeszła się wśród mieszkańców Góry św. Anny. W tej spokojnej miejscowości, kojarzonej głównie z sanktuarium i odbywającymi się do niego pielgrzymkami, a także z popadającym w ruinę poniemieckim amfiteatrem, takiej sytuacji chyba jeszcze nie było.

Mieszkańcy zwrócili uwagę na numer rejestracyjny volkswagena, w którym odnaleziono martwą kobietę. Samochód miał rejestrację z powiatu krapkowickiego.

Ale największe emocje budziły spekulacje na temat okoliczności śmierci kobiety. Policjanci co prawda wskazywali, że jej ciało miało oparzenia, ale nie precyzowali ich stopnia. Tymczasem z ust do ust wędrowała wiadomość, że zwłoki były zwęglone.

 – Co więcej, na aucie nie było śladów ognia. Zupełnie tak, jakby ktoś postanowił podrzucić zwłoki i zostawić do znalezienia. Bardzo to dziwne – słyszymy od jednego z mieszkańców Góry św. Anny.

Śledczy ustalili tożsamość kobiety z volkswagena

Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, zaznacza, że zwłoki kobiety nie były zwęglone.

- Na ciele były wyraźnie widoczne skutki działania wysokiej temperatury. Nie były one jednak na tyle duże, aby niemożliwa była identyfikacja zmarłej. Dokonano jej na podstawie jej wizerunku w dokumentach znalezionych wewnątrz pojazdu – mówi.

Stanisław Bar podkreśla, że na miejscu zdarzenia był biegły z zakresu pożarnictwa. Ten stwierdził ślady działania wysokiej temperatury na elementach wnętrza samochodu.

Zmarła to 36-letnia mieszkanka Krapkowic. Policjanci poszukiwali jej jako osoby zaginionej po tym, jak zaginięcie kobiety zgłoszono cztery dni temu. 

Znaki zapytania wokół śmierci 36-latki

Nie rozwiewa to jednak wszystkich wątpliwości wokół tragedii, do której doszło na Górze św. Anny. Na pierwszy rzut oka mogłoby się bowiem wydawać, że 36-latka pojechała tam popełnić samobójstwo. I choć prokuratura w Strzelcach Opolskich prowadzi postępowanie w tym kierunku, to – jak przyznaje Stanisław Bar – śledczy nie wykluczają, że do śmierci kobiety przyczyniły się osoby trzecie.

Jednym z możliwych scenariuszy jest to, że ktoś postanowił ją podpalić, by zatrzeć ślady zbrodni, a potem pozostawił w samochodzie.

- Na tym etapie żadna z hipotez nie jest wykluczona. Ze względu na dobro śledztwa, więcej informacji w tej sprawie nie można udzielić – ucina rzecznik opolskiej prokuratury.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama