Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 18:32
Reklama Żabka

Ciało w volkswagenie na Górze św. Anny. Śledczy ustalili tożsamość kobiety

W piątek 6 sierpnia na parkingu przy Pomniku Czynu Powstańczego na Górze św. Anny znaleziono ciało kobiety. Śledczy ustalili jej tożsamość. Okolicznościom śmierci 36-latki nadal towarzyszą jednak znaki zapytania.
Ciało w volkswagenie na Górze św. Anny. Śledczy ustalili tożsamość kobiety
W samochodzie przy Pomniku Czynu Powstańczego na Górze św. Anny należy do 36-latniej kobiety z Krapkowic

Autor: OSP Leśnica

Ciało kobiety w volkswagenie na Górze św. Anny

Piątek 6 sierpnia, okolica godz. 11. Osoba przechodząca przez parking w okolicy Pomnika Czynu Powstańczego zauważyła osobowego volkswagena. Wewnątrz dostrzegła kobietę z obrażeniami ciała. Wszystko wskazywało na to, że nie żyje.

Świadek zaalarmował służby ratunkowe. Na miejsce przyjechali policjanci i karetka. Policjanci poprosili o pomoc strażaków z OSP Leśnica, aby osłonili miejsce zdarzenia specjalną płachtą.

 - Lekarz z zespołu ratownictwa medycznego stwierdził brak czynności życiowych u kobiety – powiedziała Maria Popanda z komendy powiatowej policji w Strzelcach Opolskich.

Szok na Górze św. Anny

Wieść o ciele kobiety w samochodzie szybko rozeszła się wśród mieszkańców Góry św. Anny. W tej spokojnej miejscowości, kojarzonej głównie z sanktuarium i odbywającymi się do niego pielgrzymkami, a także z popadającym w ruinę poniemieckim amfiteatrem, takiej sytuacji chyba jeszcze nie było.

Mieszkańcy zwrócili uwagę na numer rejestracyjny volkswagena, w którym odnaleziono martwą kobietę. Samochód miał rejestrację z powiatu krapkowickiego.

Ale największe emocje budziły spekulacje na temat okoliczności śmierci kobiety. Policjanci co prawda wskazywali, że jej ciało miało oparzenia, ale nie precyzowali ich stopnia. Tymczasem z ust do ust wędrowała wiadomość, że zwłoki były zwęglone.

 – Co więcej, na aucie nie było śladów ognia. Zupełnie tak, jakby ktoś postanowił podrzucić zwłoki i zostawić do znalezienia. Bardzo to dziwne – słyszymy od jednego z mieszkańców Góry św. Anny.

Śledczy ustalili tożsamość kobiety z volkswagena

Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, zaznacza, że zwłoki kobiety nie były zwęglone.

- Na ciele były wyraźnie widoczne skutki działania wysokiej temperatury. Nie były one jednak na tyle duże, aby niemożliwa była identyfikacja zmarłej. Dokonano jej na podstawie jej wizerunku w dokumentach znalezionych wewnątrz pojazdu – mówi.

Stanisław Bar podkreśla, że na miejscu zdarzenia był biegły z zakresu pożarnictwa. Ten stwierdził ślady działania wysokiej temperatury na elementach wnętrza samochodu.

Zmarła to 36-letnia mieszkanka Krapkowic. Policjanci poszukiwali jej jako osoby zaginionej po tym, jak zaginięcie kobiety zgłoszono cztery dni temu. 

Znaki zapytania wokół śmierci 36-latki

Nie rozwiewa to jednak wszystkich wątpliwości wokół tragedii, do której doszło na Górze św. Anny. Na pierwszy rzut oka mogłoby się bowiem wydawać, że 36-latka pojechała tam popełnić samobójstwo. I choć prokuratura w Strzelcach Opolskich prowadzi postępowanie w tym kierunku, to – jak przyznaje Stanisław Bar – śledczy nie wykluczają, że do śmierci kobiety przyczyniły się osoby trzecie.

Jednym z możliwych scenariuszy jest to, że ktoś postanowił ją podpalić, by zatrzeć ślady zbrodni, a potem pozostawił w samochodzie.

- Na tym etapie żadna z hipotez nie jest wykluczona. Ze względu na dobro śledztwa, więcej informacji w tej sprawie nie można udzielić – ucina rzecznik opolskiej prokuratury.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 10°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama