Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 04:32
Reklama
Reklama

Pielgrzymka motocyklistów na Górę św. Anny. Zjechali się tam już dwudziesty raz

Grota lurdzka na Górze św. Anny w niedzielę 7 sierpnia po brzegi wypełniła się pasjonatami motocykli i ich pojazdami. Zgodnie z tradycją tej pielgrzymki na Przeistoczenie odezwały się klaksony.
Pielgrzymka motocyklistów na Górę św. Anny. Zjechali się tam już dwudziesty raz
Pielgrzymka motocyklistów na Górę św. Anny. Zjechali się tam już dwudziesty raz

Autor: Krzysztof Ogiolda

20. pielgrzymka motocyklistów na Górę św. Anny

Pątnicy na motocyklach przyjechali nie tylko z diecezji opolskiej i województwa śląskiego, ale i bardziej odległych regionów, a także z Niemiec i z Ukrainy. Mszy św. w koncelebrze kapłanów motocyklistów przewodniczył były gwardian annogórskiego klasztoru – obecnie pracujący w Zawadzkiem – o. Błażej Kurowski.

- Nie mógłbym siebie nazwać motocyklistą, choć prawo jazdy na motor mam – powiedział „Strzelcowi Opolskiemu” o. Błażej. – Ale na motocyklu jechałem dwa razy w życiu, z tego ostatni raz na egzaminie. Ale przez 10 lat, jak byłem gwardianem, błogosławiłem tu motocykle podczas sierpniowej pielgrzymki. Zwykle mnie potem ręka bolała od kropidła. Za mojej kadencji przenieśliśmy się z tą pielgrzymką z bazyliki do groty, bo uczestników było wciąż więcej.

Początki pielgrzymki pamięta inny były gwardian, o. Jozafat Gohly. – Wiosną 2003 roku przyjechali do mnie proboszcz z Raciborza i – tak go wtedy widziałem – facet krótko ostrzyżony, w czarnej skórze, z czerwoną apaszką pod brodą. Był to Andrzej Złoczowski, który do dziś tę pielgrzymkę organizuje. Poinformowali mnie, że chcą robić pielgrzymkę harleyowców na Górę św. Anny. Pomyślałem, że tego jeszcze nie było. Nie tylko my mieliśmy obawy. Policja też. Ale od pierwszego razu było spokojnie i pobożnie. Zaczynaliśmy w bazylice i na „rajski plac” wjechało tylko kilka reprezentacyjnych motocykli na pokaz.

Jak dużo tych motocyklistów jest, ujawniło się podczas przygotowania darów. Andrzej Złoczowski śląskim zwyczajem poszedł jako pierwszy „na ofiarę” dookoła ołtarza. Oni szli za nim w skórach, w kamizelkach z ćwiekami, czasem z kaskiem pod pachą i zdawali się nie mieć końca. Na pierwszej pielgrzymce było 180 motocykli. Na czwartej próbowałem liczyć, kropiąc pojazdy wyjeżdżające wodą święconą. Przy 420 zgubiłem rachubę, a oni jechali nadal. Dziś jest ich już kilka tysięcy. A wiele motocykli już się w grocie nie zmieściło.

Pielgrzymka motocyklistów przeczy stereotypom na ich temat

Państwo Hildegarda i Stefan Skopkowie wybrali się do św. Anny ze względu na szczególną atmosferę tej pielgrzymki. – Staramy się tu być co roku. I prosić o zdrowie – mówią. – Przyjechaliśmy „suzuki maruderem”. Na nasze podróże po Polsce taki motocykl wystarcza. Wkręcamy się w tę atmosferę.

– Kiedyś mnie to nie pasjonowało, łyknęłam tego bakcyla razem z mężem – dodaje pani Hildegarda.

Pani Joanna Pejta przyjechała motocyklem „Kawasaki Vulcan”. – To mój pierwszy sezon na tym motorze, dobrze się na nim jeździ, choć jest trochę ciężki. Jeżdżę chętnie do Wisły, Istebnej, Szczyrku, Ustronia. Już jak byłam mała, motocykle mi się podobały i tak zostało. Przyjechała się tu pomodlić o spokój w życiu. 

- Ta pełna grota ludzi to jest wielka radość – przyznaje Andrzej Złoczowski. – Jedną z dobrych tradycji tej pielgrzymki jest zbiórka na dobre cele. Na schodach przed ołtarzem ustawiliśmy kanister na „dobre paliwo dla Aleppo”. Przed laty nawiązaliśmy kontakt z siostrą Brygidą Maniurką, Opolanką, która wtedy pracowała w zniszczonym wojną syryjskim Aleppo. Siostra Brygida jest już w innym syryjskim klasztorze. Ale wciąż mam w uszach jej smutny głos, kiedy mówiła, że wraz z wybuchem pandemii o Aleppo świat zapomniał. Obiecałem jej wtedy, że motocykliści od babci Anny nie zapomnimy. Od 10 lat pomagamy też DPS-owi w Nysie i „Tobiaszkom” – franciszkańskiej fundacji z Wrocławia troszczącej się o dzieci i seniorów. Wiem, że motocykliści nie są uważani za środowisko szczególnie pobożne, ale ta pielgrzymka temu przeczy. W Raciborzu na mszy św. na otwarcie sezonu spotykamy się od 25 lat. Nasza pielgrzymka tu ma dopiero 20 lat, a właśnie ta pierwsza niedziela sierpniowa poświęcona Matce Bożej Anielskiej na nas – jako jedyny wolny termin w pielgrzymkowym sezonie – na nas przez stulecia czekała. I jak tu nie wierzyć, że Pan Bóg kocha motocyklistów. 

Pan Andrzej jest motocyklistą od dziecka. Pierwszego „Komara 2” w kolorze bahama yellow ojciec złożył mu z części na wiosce pod Głubczycami 55 lat temu. Mając 16 lat, zrobił prawo jazdy. – To było w czerwcu, a w październiku leżałem już na ortopedii ze złamanym udem. Jeździłem wtedy motorem WSK, czyli wiejskim sprzętem kaskaderskim. Na drugi dzień miałem być drużbą na weselu kuzyna, ale ocknąłem się na ortopedii. Nauczyłem się pokory i tego, że w zakręt się osiemdziesiątką nie wjeżdża, ale motocyklowa szajba mi została. Bez niej nie umiałbym żyć. 

O. Jozafat zachęcał motocyklistów, by na co dzień włączyli w swoją pasję także Pana Boga i podróżując podziwiali piękno świata, który On stworzył.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama