Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 10:07
Reklama

Wierni tłumnie na odpuście na Górze św. Anny. Przyszło wiele rodzin z dziećmi

Pątnicy przybywali do sanktuarium na Górze św. Anny samochodami, rowerami lub pieszo. Odpustowej sumie w niedzielę, 24 lipca, w grocie lurdzkiej przewodniczył metropolita lubelski abp Stanisław Budzik.
Wierni tłumnie na odpuście na Górze św. Anny. Przyszło wiele rodzin z dziećmi

Autor: Krzysztof Ogiolda

Odpust ku czci św. Anny 

Na Górę św. Anny z 9-letnią Laurą i 5-letnią Nadią - pieszo przyszli na odpust rodzice Daria i Marcin Skoludowie z Lichyni. Piesza pielgrzymka z ich parafii Zalesie Śląskie na Górę św. Anny jest już tradycją.

- To jest równocześnie  rodzinna tradycja – mówi pani Daria. – Trzeba dzieci uczyć tego, w czym sami wyrośliśmy. Nas też rodzice tak prowadzili. A we wczesnym dzieciństwie częściej ołma, czyli babcia. My zawsze modlimy się tu o zdrowie dla całej rodziny. W pierwszy weekend lipca byliśmy na Górze św. Anny na rowerach na pielgrzymce dzieci.  

Jedną z tradycji związanych z odpustem ku czci św. Anny jest przenoszenie w procesji – ten jeden raz w roku - figurki św. Anny z bazyliki do groty. W tym roku feretron z figurą nieśli muzycy z orkiestry z parafii Góra św. Anny (obchodzi ona w tym roku 60 lat istnienia). Honorową straż przy figurze pełnili w czasie liturgii strażacy z Wysokiej.

Figura św. Anny jest czczona na Górze św. Anny od pierwszej połowy XVII wieku. Ale sam kult świętej jest znacznie starszy. Za początek istnienia sanktuarium w tym miejscu uważa się rok 1480. Jak czytamy na stronie sanktuarium, biorąc pod uwagę styl, kształt, szkołę rzeźbiarską czy okres sztuki, w którym wykonywano podobne dzieła, historycy określają czas powstania figury św. Anny na II połowę XV wieku. 

- Tutaj lud Śląska utrudzony, a czasem ubrudzony pracą przyjeżdżał przez wieki, aby odpocząć i nabrać nowego ducha – mówił witając pątników o. Jonasz, gwardian klasztoru Franciszkanów. – Żeby odkryć, po co żyję i dokąd zmierzam. Nasi ojcowie znajdowali tu  odpowiedź: Wszystko zmierza ku Bogu. Nasze czasy są mniej ubrudzone, ale równie trudne. W naszych sercach jest wiele pytań, wątpliwości i trosk i jutro. Tu przybywamy, by się wsłuchać, co mają nam do powiedzenia Pan Bóg i św. Anna.

Biskup opolski Andrzej Czaja zachęcał do modlitwy dziękczynnej za 50 lat diecezji opolskiej. – Niech tu na górze ufnej modlitwy ma miejsce czas odnowienia naszego przymierza z Bogiem. Wsparci orędownictwem św. Anny pamiętajmy, że jesteśmy dziećmi Boga, członkami Kościoła, dziedzicami Królestwa Bożego. Złóżmy przed Bogiem zobowiązanie, że chcemy mu być wierni zachęcał.

Arcybiskup Stanisław Budzik mówił, nawiązując do postaci św. Anny, o znaczeniu świeckich, w tym kobiet w Kościele. 

– Kobiety nie tylko stoją w pierwszym szeregu modlących się i uczestniczących w liturgii – mówił. – Studiują teologię, uczą religii, podejmują pracę w kuriach i sądach kościelnych, angażują się w mediach katolickich, niezastąpione są w poradniach  rodzinnych i w działalności charytatywnej. Dzięki obecności kobiet wspólnoty kościelne zyskują więcej rodzinnego ciepła, otwierają się na ludzkie potrzeby. (…) Duszpasterze mogą się wiele nauczyć od kobiet., od wiernych, a wierni od duszpasterzy. Trwa wymiana darów. Potwierdza to synod zwołany przez papieża Franciszka. Papież pragnie, byśmy się nauczyli rozmawiać ze sobą.

- Św. Anna, patronka tego sanktuarium i diecezji opolskiej wydała na świat i wychowała Maryję, Matkę naszego Pana – dodał. – Jest pierwszą w rzędzie świętych kobiet idących przez dzieje Kościoła. Nic dziwnego, że cieszy się ogromnym szacunkiem i czcią na całym świecie. Także tu figura świętej przyciąga wiernych z bliska i z daleka. W 1983 papież Jan Paweł II mówił tutaj: Wpatrujcie się w figurę św. Anny, która trzymając na ręku Chrystusa i Jego Matkę, jest symbolem i łączniczką pokoleń, patronką wychowania i życia rodzinnego. Dlatego tak chętnie tu – także z myślą o młodym pokoleniu - przychodzicie. By w jej ręce złożyć wasze troski i bóle.

Dopełnieniem odpustowej sumy były odprawione w grocie po południu nieszpory.  Gwardian przypomniał, że – decyzją papieża Franciszka – niedziela poprzedzająca uroczystość św. Anny jest w Kościele dniem szczególnej pamięci o osobach starszych – babciach i dziadkach. Także jako o tych, którzy przekazują wiarę.  

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 
 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Kloe 26.07.2022 11:20
No i klasztor na Górze Św. Anny ufundowała kobieta - Zuzanna Dzierżanowska. Gaszynowie co najwyżej zrealizowali zapisy jej testamentu.
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama