Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 02:56
Reklama

Wierni tłumnie na odpuście na Górze św. Anny. Przyszło wiele rodzin z dziećmi

Pątnicy przybywali do sanktuarium na Górze św. Anny samochodami, rowerami lub pieszo. Odpustowej sumie w niedzielę, 24 lipca, w grocie lurdzkiej przewodniczył metropolita lubelski abp Stanisław Budzik.
Wierni tłumnie na odpuście na Górze św. Anny. Przyszło wiele rodzin z dziećmi

Autor: Krzysztof Ogiolda

Odpust ku czci św. Anny 

Na Górę św. Anny z 9-letnią Laurą i 5-letnią Nadią - pieszo przyszli na odpust rodzice Daria i Marcin Skoludowie z Lichyni. Piesza pielgrzymka z ich parafii Zalesie Śląskie na Górę św. Anny jest już tradycją.

- To jest równocześnie  rodzinna tradycja – mówi pani Daria. – Trzeba dzieci uczyć tego, w czym sami wyrośliśmy. Nas też rodzice tak prowadzili. A we wczesnym dzieciństwie częściej ołma, czyli babcia. My zawsze modlimy się tu o zdrowie dla całej rodziny. W pierwszy weekend lipca byliśmy na Górze św. Anny na rowerach na pielgrzymce dzieci.  

Jedną z tradycji związanych z odpustem ku czci św. Anny jest przenoszenie w procesji – ten jeden raz w roku - figurki św. Anny z bazyliki do groty. W tym roku feretron z figurą nieśli muzycy z orkiestry z parafii Góra św. Anny (obchodzi ona w tym roku 60 lat istnienia). Honorową straż przy figurze pełnili w czasie liturgii strażacy z Wysokiej.

Figura św. Anny jest czczona na Górze św. Anny od pierwszej połowy XVII wieku. Ale sam kult świętej jest znacznie starszy. Za początek istnienia sanktuarium w tym miejscu uważa się rok 1480. Jak czytamy na stronie sanktuarium, biorąc pod uwagę styl, kształt, szkołę rzeźbiarską czy okres sztuki, w którym wykonywano podobne dzieła, historycy określają czas powstania figury św. Anny na II połowę XV wieku. 

- Tutaj lud Śląska utrudzony, a czasem ubrudzony pracą przyjeżdżał przez wieki, aby odpocząć i nabrać nowego ducha – mówił witając pątników o. Jonasz, gwardian klasztoru Franciszkanów. – Żeby odkryć, po co żyję i dokąd zmierzam. Nasi ojcowie znajdowali tu  odpowiedź: Wszystko zmierza ku Bogu. Nasze czasy są mniej ubrudzone, ale równie trudne. W naszych sercach jest wiele pytań, wątpliwości i trosk i jutro. Tu przybywamy, by się wsłuchać, co mają nam do powiedzenia Pan Bóg i św. Anna.

Biskup opolski Andrzej Czaja zachęcał do modlitwy dziękczynnej za 50 lat diecezji opolskiej. – Niech tu na górze ufnej modlitwy ma miejsce czas odnowienia naszego przymierza z Bogiem. Wsparci orędownictwem św. Anny pamiętajmy, że jesteśmy dziećmi Boga, członkami Kościoła, dziedzicami Królestwa Bożego. Złóżmy przed Bogiem zobowiązanie, że chcemy mu być wierni zachęcał.

Arcybiskup Stanisław Budzik mówił, nawiązując do postaci św. Anny, o znaczeniu świeckich, w tym kobiet w Kościele. 

– Kobiety nie tylko stoją w pierwszym szeregu modlących się i uczestniczących w liturgii – mówił. – Studiują teologię, uczą religii, podejmują pracę w kuriach i sądach kościelnych, angażują się w mediach katolickich, niezastąpione są w poradniach  rodzinnych i w działalności charytatywnej. Dzięki obecności kobiet wspólnoty kościelne zyskują więcej rodzinnego ciepła, otwierają się na ludzkie potrzeby. (…) Duszpasterze mogą się wiele nauczyć od kobiet., od wiernych, a wierni od duszpasterzy. Trwa wymiana darów. Potwierdza to synod zwołany przez papieża Franciszka. Papież pragnie, byśmy się nauczyli rozmawiać ze sobą.

- Św. Anna, patronka tego sanktuarium i diecezji opolskiej wydała na świat i wychowała Maryję, Matkę naszego Pana – dodał. – Jest pierwszą w rzędzie świętych kobiet idących przez dzieje Kościoła. Nic dziwnego, że cieszy się ogromnym szacunkiem i czcią na całym świecie. Także tu figura świętej przyciąga wiernych z bliska i z daleka. W 1983 papież Jan Paweł II mówił tutaj: Wpatrujcie się w figurę św. Anny, która trzymając na ręku Chrystusa i Jego Matkę, jest symbolem i łączniczką pokoleń, patronką wychowania i życia rodzinnego. Dlatego tak chętnie tu – także z myślą o młodym pokoleniu - przychodzicie. By w jej ręce złożyć wasze troski i bóle.

Dopełnieniem odpustowej sumy były odprawione w grocie po południu nieszpory.  Gwardian przypomniał, że – decyzją papieża Franciszka – niedziela poprzedzająca uroczystość św. Anny jest w Kościele dniem szczególnej pamięci o osobach starszych – babciach i dziadkach. Także jako o tych, którzy przekazują wiarę.  

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 
 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Kloe 26.07.2022 11:20
No i klasztor na Górze Św. Anny ufundowała kobieta - Zuzanna Dzierżanowska. Gaszynowie co najwyżej zrealizowali zapisy jej testamentu.
ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama