Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 08:53
Reklama

Na Górze św. Anny zakończyły się obchody ku czci Matki Bożej Szkaplerznej

Pątnicy szli dróżkami Maryjnymi z kościoła św. Krzyża do kościoła w Porębie w niedzielę, 17 lipca. Część z nich przyjęła dziś szkaplerz, a wielu nosi go od dawna.
Na Górze św. Anny zakończyły się obchody ku czci Matki Bożej Szkaplerznej
Pątnicy nieśli na dróżkach figurę Matki Bożej Szkaplerznej z Koźla-Rogów

Autor: Krzysztof Ogiolda

Państwo Danuta i Eugeniusz Gawlikowie przyjechali na Górę św. Anny z czterema synami Beniaminem, Tobiaszem, Mateuszem i Samuelem. Poza najmłodszym wszyscy już przyjęli szkaplerz. Rodzice dwa lata temu, chłopcy przed rokiem.

- Szkaplerz to jest widzialny znak opieki Matki Bożej – mówi pani Danuta. 

– Doświadczamy Jej opieki. Zresztą jestem także w róży różańcowej  w róży w intencji dzieci. Powierzamy także dzieci Matce Bożej, bo my sami jako ludzie co możemy. Wyrazem tego zaufania do Maryi i obowiązkiem związanym z przyjęciem szkaplerza jest odmawianie codziennie modlitwy „Pod Twoją obronę”. Ta modlitwa nam przypomina, że nie sami troszczymy się o swoje życie i przyszłość, ale z pomocą Matki Boskiej.

Szkaplerz nosi na co dzień Gabriela Jelitto – Piechulik, a także jej bliscy – mąż Tomasz, 15-letni syn Adrian i 8-letnia córka Weronika. 

– Pięć lat temu byliśmy tu na obchodach i ślubowanej pielgrzymce z parafią Koźle – Rogi – mówi pani Gabriela. Dzieci chodzą tam do szkoły, a ja jestem prezeską Stowarzyszenia Oświatowego Koźle – Rogi, które tę dwujęzyczną placówkę prowadzi. – Od tego czasu co roku któreś z nas przyjmowało szkaplerz. Mój został wyhaftowany jeszcze przez prababcię. Te obchody to jest dla nas duchowe ubogacenie na cały rok. – Szkaplerz daje mi siłę duchową i poczucie, że ktoś mnie chroni. 

Pątnicy z Koźla – Rogów stanowili blisko połowę uczestników niedzielnych obchodów. 

Ks. Jerzy Tomeczek, proboszcz parafii Koźle-Rogi potwierdza, że tradycja ślubowanej pielgrzymki na Górę św. Anny na obchody sięga 1778 roku. Wtedy zaraza zabiła w Rogach wszystkie krowy z wyjątkiem jednej cielnej jałówki. Mieszkańcy szukali pomocy u Matki Bożej.  

- To było przebłaganie za grzechy oraz prośba o oddalenie klęsk żywiołowych i zarazy – mówi ks. proboszcz. - Przez wiele lat pielgrzymowano pieszo, przeprawiając się przez Odrę – z figurami – na łódkach i tratwach. Pielgrzymka ta była nazywana maślaną, bo mieszkańcy Koźla-Rogów przynosili w darze dla klasztoru masło. Bardzo cię cieszę, że szkaplerz przyciąga także coraz więcej osób spoza naszej parafii na Górę św. Anny.

Pątnicy z Rogów przywożą ze sobą na te obchody figurkę Matki Bożej Szkaplerznej, którą w feretronie niesie się na Maryjnych dróżkach.

- Kiedyś ta figura była umieszczona we frontonie starego rogowskiego cmentarza, który został przez władze miasta zlikwidowany kilka lat przed moim pojawieniem się w parafii. Figura przeleżała kilka lat w podziemiach kościoła, przechodząc kilka powodzi. Postanowiłem ją (a także figurę św. Jana Nepomucena) odrestaurować, znalazłem i własnymi rękami odnowiłem feretron. I od kilku lat ją tutaj na dróżkach nosimy.  

Według tradycji Matka Boża objawiła się św. Szymonowi Stockowi, generałowi zakonu karmelitów w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. Miała mu powiedzieć: Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz twojego zakonu. Kto w nim umrze nie dozna ognia piekielnego. O historii szkaplerza i jego znaczeniu oraz miejscu w dziejach Kościoła i Polski mówił przy Domku Maryi pątnikom, o. Ryszard Stolarczyk, karmelita z Wadowic. Na zakończenie obchodów (uczestnicy wrócili z Poręby do kościoła Krzyża Świętego, modląc się na różańcu) chętni przyjęli szkaplerz z jego rąk.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama