Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 08:53
Reklama

Ponad setka dzieci na 10. edycji Minimiasta w Raszowej. Co zbudowały?

10. edycja Minimiasta w Raszowej zakończona. Wakacyjną imprezę dla ponad 100 dzieciaków z dwóch regionów poprowadziło – jak co roku - Stowarzyszenie Pro Liberis Silesiae.
Ponad setka dzieci na 10. edycji Minimiasta w Raszowej. Co zbudowały?

Autor: Pro Liberis Silesiae

Minimiasto w Raszowej. Dzieci budowały domki

Minimiasto jak co roku odbyło się w Raszowej koło Tarnowa Opolskiego. - To bardzo dobre miejsce – mówi Barbara Loch, członek zarządu Pro Loiberis Silesiae. – Są tu gotowe zjeżdżalnie czy boisko do piłki plażowej. Uczestniczy ponad setka dzieci zarówno z naszego regionu, jak i z województwa śląskiego. Ich uśmiechnięte twarze przypominają nam, dlaczego to robimy. 

Warsztaty odbywały się codziennie, począwszy od poniedziałku. Największym wzięciem cieszyła się jak zawsze budowlanka. Z pomocą profesjonalnych stolarzy dzieciaki budują domki własnego pomysłu. Są w nich już nawet kwiatki i firanki.

W mieście jest grupa dzieci z powiatu strzeleckiego. Należą do niej m.in. Robert Czeczor z Raszowej i Paweł Hibner Leśnicy.

- Tu jest bardzo fajnie – opowiadają chłopcy. - Bardzo się nam podoba, że tu można takie piękne rzeczy samemu robić. Początek budowy naszego marynarskiego domu był trudny, trochę musieliśmy poprawiać, ale teraz jest już bardzo dobrze. Przyjemnie zrobić coś samemu i zobaczyć efekt. 

Po raz pierwszy w tym roku domki nie zostały rozebrane. Uczestnicy mogli je wylicytować i zabrać na pamiątkę.

Ekologia to podstawa

W Minimieście odwiedzamy szpital, ratusz, laboratorium, obszar kreatywny i kuchnię dziecięcą. Hasłem łączącym różne aktywności jest ekologia. Odbywają się prelekcje i spotkania które uwrażliwiają dzieci od najmłodszych lat na działania proekologiczne. 

- W kuchni przygotowujemy smakołyki, które dzieci lubią i mogą się częstować – mówi pani Agnieszka Szczepanik. – Choć darzyło się nam przygotować ciasto z rabarbarem dla całego Mimimiasta. W piątek pani Ania Barton przygotowała warsztaty nt. zdrowych słodkości. W ich ramach powstały „kulki mocy” oraz ciasteczka owsiane z jabłuszkiem.

Pani Anna zdradza, że w skład „kulek mocy” wchodzą daktyle, orzeszki laskowe, płatki owsiane i wiórki kokosowe. Dużym powodzeniem cieszyło się też pesto z jarmużu i pesto z pokrzywy. 

Wojciech Bierwagen z Miedzianej koło Przywór jest prawdziwym pasjonatem gotowania. – Jestem tu trzeci raz. Robiliśmy już z moim udziałem lemoniadę, makaron, „kulki mocy” i ciasteczka. Mieliśmy też warsztaty cukiernicze. Na co dzień w domu też lubię gotować. Mam nawet swój termomix.

W szpitalu w czasie pobytu reportera „Strzelca” miejsca dla pacjentów są puste. Pachnie lawendą, ponieważ powstają tu zapachowe woreczki. 

Dwujęzyczne minimiasto w Raszowej

Pani Maria Hładun, pielęgniarka podkreśla, że zwykle dzieci przychodzą do szpitala. Kogoś rozbolał brzuch, kto inny przyszedł przeczekać na leżąco najgorszy upał, innemu dziecku trzeba opatrzeć otarte w zabawie kolano. – Mamy tu kolorowe plasterki i „czarodziejskie” maści. Nikt nie zostaje bez pomocy. Obywają się też prawdziwe warsztaty, m.in. z użyciem karetki czy z udziałem pani anestezjolog. 

Zajęcia sportowe zaczynały się od porannej jogi. Dzieci przychodzą także na zajęcia relaksacyjne, Ale nie brakowało też innych atrakcji – holistycznego masażu i warsztatów kosmetycznych z farbowania włosów, malowania paznokci itp. W upale dzieciaki – także z tutejszego przedszkola - chętnie się chłodzą z ślizgu wodnym i korzystają z wodnej kurtyny.   

Minimiasto jest dwujęzyczne. Wszędzie są napisy dwujęzyczne, ratusz po polsku i po niemiecku ogłasza komunikaty. Nie ma wprawdzie w tym roku dzieci z Niemiec, czy z Rumunii, ale są dorośli wolontariusze z Republiki Federalnej bardzo w utrzymaniu dwujęzycznego charakteru miasta pomogli. Finansowo organizację wsparła IfA.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama