Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 02:24
Reklama

Diecezjalny etap Synodu Biskupów w Opolu zakończony. Powstała synteza

W kościele seminaryjnym w Opolu biskup Andrzej Czaja przewodniczył mszy św. zamykającej diecezjalny etap Synodu Biskupów.
Diecezjalny etap Synodu Biskupów w Opolu zakończony. Powstała synteza

Autor: Krzysztof Ogiolda

- Przybyliśmy jako reprezentacja osób zaangażowanych w dzieło synodalne, aby razem z księdzem biskupem modlić się o spełnienie się wyrażonych w tych słowach nadziei i marzenia, by modlić się o gotowość dalszego odważnego korzystania z tego prezentu dla naszej diecezji – mówił przed rozpoczęciem mszy św. ks. Waldemar Musioł, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego. 

- Nazajutrz po dniu wdzięczności za 50 lat diecezji, w gąszczu jubileuszowych uroczystości gromadzimy się na symbolicznym zwieńczeniu diecezjalnego etapu synodalnego, aby dziękować Bogu za ten miniony czas: modlitwy, wzajemnego słuchania i wymiany myśli.

Dyrektor Wydziału Duszpasterskiego przekazał biskupowi opolskiemu syntezę synodalną. - Wiele osób nosi w sercu głęboką troskę i miłość do Kościoła, i gotowych jest nie tyle go reformować, co trwać w nim, dzielić się z duchownymi odpowiedzialnością za Kościół i w niepewnych czasach, podążając pod prąd, budować jego przyszłość. Toteż nie traktuję tego spotkania jako końca początku, ani jako początku końca synodu - mówił.

- W czasie synodu nastąpiło poruszenie, by realizować na powrót wczesnochrześcijańską wizję Kościoła jako komunii – wspólnoty człowieka z Bogiem i ludzi między sobą. Wspólnoty otwartej i bardzo służebnej – mówił w kazaniu bp Czaja. – Oczywiście, ciągle są środowiska, które będą podważały sensowność synodu, które będą dążyły do tego, by bronić status quo Kościoła. Tyle tylko, że właściwie w tych ostatnich latach w rzeczywistości społeczeństwa polskiego niemal wszystko straciliśmy, na pewno autorytet i wiarygodność. Nie ma więc co bronić dotychczasowego status quo.

- Trzeba zaryzykować. Są trudne znaki czasu, ale są i takie, które wręcz przynaglają, by tę drogę podjąć. (…) Znaki trudne to na pierwszym miejscu galopująca, zastraszająca sekularyzacja młodego pokolenia.  I deficyt powołań i kapłanów, który pociąga konieczność łączenia parafii. Najbardziej pełne nadziei jest budzenie się wśród wiernych świeckich świadomości bycia Kościołem i gotowości do zaangażowania się w Kościół, jego życie i jego misję. (…) Jest bardzo wiele do zrobienia. Jedną z pierwszych rzeczy do wykonania jest nasze nawrócenie. Musimy przezwyciężyć podział na my i wy, my i oni. Musimy mentalnie inaczej spojrzeć na siebie. My, duchowni musimy się bardziej otworzyć na was, wiernych świeckich, musimy wam więcej zaufać, więcej powierzyć, ale też zaprosić do formacji. Z waszej strony tez potrzeba zmiany mentalnej, potrzeba większej świadomości bycia Kościoła, zaangażowania, udziału w tym, co Bóg daje i jednocześnie dzielenia się tym, co przyjęliście.

Na koniec liturgii członkowie zespołu synodalnego i koordynatorzy dostali z rąk biskupa pamiątkowe świece jubileuszowe. – Wręczam je wam – mówił bp Czaja – jako wyraz mojej wdzięczności. Pomóżcie mi w zaprowadzaniu Kościoła bardziej synodalnego. Bliżej Boga – Człowieka i ku Kościołowi synodalnemu  - taki kurs obieramy w pierwszy dzień nowego 50-lecia Kościoła opolskiego.

- Patrzyłem na synod z dystansem, przyznaje o. Błażej Kurowski, franciszkanin z Zawadzkiego. – Ale po dwóch spotkaniach – w mojej grupie zakonnej – ludzie zaczęli się otwierać. Bardzo wiele się dowiedziałem. I myślę, że wiele nowego wnieśliśmy do naszych wspólnot. Czułem moc Ducha Świętego. Każde spotkanie rozpoczynaliśmy godzinną adoracją Najświętszego Sakramentu, człowiek z kaplicy wychodził inny. Miałem czasem poczucie, że jestem na ulicy Jerozolimy i usłyszałem coś, czego wcześniej nie słyszałem. Było bardzo dużo otwartości i szczerości. Bardzo bym chciał, by tę otwartość – z obu stron – dało się przenieść na parafię, na kontakt między duchownymi i świeckimi. Ciągle jeszcze żyjemy w sytuacji my i wy. Wszyscy musimy to pokonać.

Panie Edyta Buchta i Marta Kluska uczestniczyły w synodzie w parafii Gościęcin. – Dzieliliśmy się doświadczeniami w życiu parafii, ale nie tylko – mówią. – Rozmawialiśmy też o kondycji, w jakiej jest obecnie Kościół. Były żale, i były pochwały. Dużo rozmawialiśmy o współpracy świeckich z duchownymi. Wszyscy chcemy Kościół odbudować po tym, jak wielu – nie tylko po pandemii, ale po niej zwłaszcza – odeszło. Każdy, kto powróci, będzie powodem do radości. 

Po mszy św. i posiłku w auli Wydziału Teologicznego odbyła się prezentacja syntezy synodalnej. Jej pełny tekst jest dostępny na stronie diecezji opolskiej.  

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama