Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 08:55
Reklama Żabka

Diecezjalny etap Synodu Biskupów w Opolu zakończony. Powstała synteza

W kościele seminaryjnym w Opolu biskup Andrzej Czaja przewodniczył mszy św. zamykającej diecezjalny etap Synodu Biskupów.
Diecezjalny etap Synodu Biskupów w Opolu zakończony. Powstała synteza

Autor: Krzysztof Ogiolda

- Przybyliśmy jako reprezentacja osób zaangażowanych w dzieło synodalne, aby razem z księdzem biskupem modlić się o spełnienie się wyrażonych w tych słowach nadziei i marzenia, by modlić się o gotowość dalszego odważnego korzystania z tego prezentu dla naszej diecezji – mówił przed rozpoczęciem mszy św. ks. Waldemar Musioł, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego. 

- Nazajutrz po dniu wdzięczności za 50 lat diecezji, w gąszczu jubileuszowych uroczystości gromadzimy się na symbolicznym zwieńczeniu diecezjalnego etapu synodalnego, aby dziękować Bogu za ten miniony czas: modlitwy, wzajemnego słuchania i wymiany myśli.

Dyrektor Wydziału Duszpasterskiego przekazał biskupowi opolskiemu syntezę synodalną. - Wiele osób nosi w sercu głęboką troskę i miłość do Kościoła, i gotowych jest nie tyle go reformować, co trwać w nim, dzielić się z duchownymi odpowiedzialnością za Kościół i w niepewnych czasach, podążając pod prąd, budować jego przyszłość. Toteż nie traktuję tego spotkania jako końca początku, ani jako początku końca synodu - mówił.

- W czasie synodu nastąpiło poruszenie, by realizować na powrót wczesnochrześcijańską wizję Kościoła jako komunii – wspólnoty człowieka z Bogiem i ludzi między sobą. Wspólnoty otwartej i bardzo służebnej – mówił w kazaniu bp Czaja. – Oczywiście, ciągle są środowiska, które będą podważały sensowność synodu, które będą dążyły do tego, by bronić status quo Kościoła. Tyle tylko, że właściwie w tych ostatnich latach w rzeczywistości społeczeństwa polskiego niemal wszystko straciliśmy, na pewno autorytet i wiarygodność. Nie ma więc co bronić dotychczasowego status quo.

- Trzeba zaryzykować. Są trudne znaki czasu, ale są i takie, które wręcz przynaglają, by tę drogę podjąć. (…) Znaki trudne to na pierwszym miejscu galopująca, zastraszająca sekularyzacja młodego pokolenia.  I deficyt powołań i kapłanów, który pociąga konieczność łączenia parafii. Najbardziej pełne nadziei jest budzenie się wśród wiernych świeckich świadomości bycia Kościołem i gotowości do zaangażowania się w Kościół, jego życie i jego misję. (…) Jest bardzo wiele do zrobienia. Jedną z pierwszych rzeczy do wykonania jest nasze nawrócenie. Musimy przezwyciężyć podział na my i wy, my i oni. Musimy mentalnie inaczej spojrzeć na siebie. My, duchowni musimy się bardziej otworzyć na was, wiernych świeckich, musimy wam więcej zaufać, więcej powierzyć, ale też zaprosić do formacji. Z waszej strony tez potrzeba zmiany mentalnej, potrzeba większej świadomości bycia Kościoła, zaangażowania, udziału w tym, co Bóg daje i jednocześnie dzielenia się tym, co przyjęliście.

Na koniec liturgii członkowie zespołu synodalnego i koordynatorzy dostali z rąk biskupa pamiątkowe świece jubileuszowe. – Wręczam je wam – mówił bp Czaja – jako wyraz mojej wdzięczności. Pomóżcie mi w zaprowadzaniu Kościoła bardziej synodalnego. Bliżej Boga – Człowieka i ku Kościołowi synodalnemu  - taki kurs obieramy w pierwszy dzień nowego 50-lecia Kościoła opolskiego.

- Patrzyłem na synod z dystansem, przyznaje o. Błażej Kurowski, franciszkanin z Zawadzkiego. – Ale po dwóch spotkaniach – w mojej grupie zakonnej – ludzie zaczęli się otwierać. Bardzo wiele się dowiedziałem. I myślę, że wiele nowego wnieśliśmy do naszych wspólnot. Czułem moc Ducha Świętego. Każde spotkanie rozpoczynaliśmy godzinną adoracją Najświętszego Sakramentu, człowiek z kaplicy wychodził inny. Miałem czasem poczucie, że jestem na ulicy Jerozolimy i usłyszałem coś, czego wcześniej nie słyszałem. Było bardzo dużo otwartości i szczerości. Bardzo bym chciał, by tę otwartość – z obu stron – dało się przenieść na parafię, na kontakt między duchownymi i świeckimi. Ciągle jeszcze żyjemy w sytuacji my i wy. Wszyscy musimy to pokonać.

Panie Edyta Buchta i Marta Kluska uczestniczyły w synodzie w parafii Gościęcin. – Dzieliliśmy się doświadczeniami w życiu parafii, ale nie tylko – mówią. – Rozmawialiśmy też o kondycji, w jakiej jest obecnie Kościół. Były żale, i były pochwały. Dużo rozmawialiśmy o współpracy świeckich z duchownymi. Wszyscy chcemy Kościół odbudować po tym, jak wielu – nie tylko po pandemii, ale po niej zwłaszcza – odeszło. Każdy, kto powróci, będzie powodem do radości. 

Po mszy św. i posiłku w auli Wydziału Teologicznego odbyła się prezentacja syntezy synodalnej. Jej pełny tekst jest dostępny na stronie diecezji opolskiej.  

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama