Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 05:39
ReklamaFilplast

W sobotę odbyły się jubileuszowe i rodzinne obchody na Górze św. Anny

Biskup Andrzej Czaja przewodniczył mszy św. w grocie lurdzkiej, która odbyła się w sobotę, 25 czerwca na Górze św. Anny. Następnie uczestniczył w nabożeństwie drogi krzyżowej odprawionej na dróżkach kalwarii.
W sobotę odbyły się jubileuszowe i rodzinne obchody na Górze św. Anny
Uczestnicy obchodów na kalwaryjskich dróżkach

Autor: Krzysztof Ogiolda

Sobotnie obchody na Górze św. Anny były częścią jubileuszowego triduum, na które biskup opolski zaprosił wiernych z okazji jubileuszu 50-lecia diecezji opolskiej oraz kończącego się Roku Rodziny. Biskup wezwał, by droga krzyżowa odprawiona w drodze po kalwarii była formą stanięcia w prawdzie przed Bogiem i przeproszenia go za grzechy popełnione w diecezji opolskiej zarówno przez duchownych, jak i przez świeckich. Głoszone podczas kalwaryjskich obchodów kazania dotyczyły rodzin i ich funkcjonowania w dzisiejszym świecie.

Ze Spóroka na obchody przyjechali państwo Beata i Mateusz Jaguszowie z córkami – 7-letnią Emilią i 3-letnią Nadią. 

– Jesteśmy tutaj zarówno po to, by wspólnie, rodzinnie spędzić czas, jak i się pomodlić – mówią. – Przede wszystkim o zdrowie i o wzajemną miłość. Na pewno dzisiaj w życiu rodzinnym najtrudniejsze jest wychowanie dzieci, telefony, internet, telewizja wywierają potężny, a nie zawsze pozytywny wpływ.

Podczas mszy św. kazanie wygłosił ks. dr  Jerzy Dzierżanowski, diecezjalny duszpasterz rodzin. Przedstawił on funkcjonowanie działających od lat w diecezji instytucji działających na rzecz rodzin i ochrony życia.

- 29 lat temu ks. abp Alfons Nossol powołał Fundację Ochrony Życia – przypomniał. 

– W parafii Opole-Grudzice uruchomiliśmy wtedy Dom Matki i Dziecka. Jeszcze nie mieliśmy bieżącej wody, gdy trzeba było przyjąć Gabrysię, która urodziła synka Damiana. Do dziś przyjęliśmy do tego domu pomad 1800 matek i dzieci. Kilkaset dzieci przyszło tam na świat. Przychodzą do nas trzy grupy matek: pierwsza to dziewczęta, które dłużej lub krócej same przebywały w domu dziecka, większość z nich nie zna ojca, niektóre nie pamiętają matki. One marzą o miłości i rodzinie, ale brak wychowania i wzorców utrudnia im życie. Kiedy nawiązują kontakty fizyczne i pojawia się dziecko, ojciec zazwyczaj znika. Druga grupa to osoby, które mają rodziców, ale ci rodzice kłócą się i rozwodzą, w domu jest alkohol i przemoc. One z domu uciekają. Z ogromnym bólem mówię o trzeciej grupie – tworzą ją ofiary przemocy, pobite matki i dzieci z przemocy. Mamy, które przyjmujemy, są pełne rozpaczy, mają w sercach mnóstwo agresji i nienawiści do ludzi, do świata, do ojca dziecka, do samej siebie. Długo trzeba budować w nich poczucie bezpieczeństwa.

- W 1995 roku powstał Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Opolu – kontynuował ks. Jerzy. – W ciągu 27 lat przekazaliśmy do adopcji 815 dzieci. Najczęściej są to dzieci pozostawione na oddziałach położniczych. Do naszego ośrodka zgłosiło się już ponad 1100 małżeństw gotowych dziecko przyjąć.

W kalwaryjskim kościele w Porębie uczestnicy obchodów wysłuchali świadectwa rodziny, która w ciągu 11 lat przyjęła 19 dzieci do rodziny zastępczej. Tu czekały one – czasem parę tygodni, a czasem kilka lat na unormowanie sytuacji prawnej, by mogły zostać przekazane do rodziny adopcyjnej. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama