Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 10:20
Reklama

W sobotę odbyły się jubileuszowe i rodzinne obchody na Górze św. Anny

Biskup Andrzej Czaja przewodniczył mszy św. w grocie lurdzkiej, która odbyła się w sobotę, 25 czerwca na Górze św. Anny. Następnie uczestniczył w nabożeństwie drogi krzyżowej odprawionej na dróżkach kalwarii.
W sobotę odbyły się jubileuszowe i rodzinne obchody na Górze św. Anny
Uczestnicy obchodów na kalwaryjskich dróżkach

Autor: Krzysztof Ogiolda

Sobotnie obchody na Górze św. Anny były częścią jubileuszowego triduum, na które biskup opolski zaprosił wiernych z okazji jubileuszu 50-lecia diecezji opolskiej oraz kończącego się Roku Rodziny. Biskup wezwał, by droga krzyżowa odprawiona w drodze po kalwarii była formą stanięcia w prawdzie przed Bogiem i przeproszenia go za grzechy popełnione w diecezji opolskiej zarówno przez duchownych, jak i przez świeckich. Głoszone podczas kalwaryjskich obchodów kazania dotyczyły rodzin i ich funkcjonowania w dzisiejszym świecie.

Ze Spóroka na obchody przyjechali państwo Beata i Mateusz Jaguszowie z córkami – 7-letnią Emilią i 3-letnią Nadią. 

– Jesteśmy tutaj zarówno po to, by wspólnie, rodzinnie spędzić czas, jak i się pomodlić – mówią. – Przede wszystkim o zdrowie i o wzajemną miłość. Na pewno dzisiaj w życiu rodzinnym najtrudniejsze jest wychowanie dzieci, telefony, internet, telewizja wywierają potężny, a nie zawsze pozytywny wpływ.

Podczas mszy św. kazanie wygłosił ks. dr  Jerzy Dzierżanowski, diecezjalny duszpasterz rodzin. Przedstawił on funkcjonowanie działających od lat w diecezji instytucji działających na rzecz rodzin i ochrony życia.

- 29 lat temu ks. abp Alfons Nossol powołał Fundację Ochrony Życia – przypomniał. 

– W parafii Opole-Grudzice uruchomiliśmy wtedy Dom Matki i Dziecka. Jeszcze nie mieliśmy bieżącej wody, gdy trzeba było przyjąć Gabrysię, która urodziła synka Damiana. Do dziś przyjęliśmy do tego domu pomad 1800 matek i dzieci. Kilkaset dzieci przyszło tam na świat. Przychodzą do nas trzy grupy matek: pierwsza to dziewczęta, które dłużej lub krócej same przebywały w domu dziecka, większość z nich nie zna ojca, niektóre nie pamiętają matki. One marzą o miłości i rodzinie, ale brak wychowania i wzorców utrudnia im życie. Kiedy nawiązują kontakty fizyczne i pojawia się dziecko, ojciec zazwyczaj znika. Druga grupa to osoby, które mają rodziców, ale ci rodzice kłócą się i rozwodzą, w domu jest alkohol i przemoc. One z domu uciekają. Z ogromnym bólem mówię o trzeciej grupie – tworzą ją ofiary przemocy, pobite matki i dzieci z przemocy. Mamy, które przyjmujemy, są pełne rozpaczy, mają w sercach mnóstwo agresji i nienawiści do ludzi, do świata, do ojca dziecka, do samej siebie. Długo trzeba budować w nich poczucie bezpieczeństwa.

- W 1995 roku powstał Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Opolu – kontynuował ks. Jerzy. – W ciągu 27 lat przekazaliśmy do adopcji 815 dzieci. Najczęściej są to dzieci pozostawione na oddziałach położniczych. Do naszego ośrodka zgłosiło się już ponad 1100 małżeństw gotowych dziecko przyjąć.

W kalwaryjskim kościele w Porębie uczestnicy obchodów wysłuchali świadectwa rodziny, która w ciągu 11 lat przyjęła 19 dzieci do rodziny zastępczej. Tu czekały one – czasem parę tygodni, a czasem kilka lat na unormowanie sytuacji prawnej, by mogły zostać przekazane do rodziny adopcyjnej. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 12°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama