Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 16 czerwca 2026 04:34
Reklama Tauron

W sobotę odbyły się jubileuszowe i rodzinne obchody na Górze św. Anny

Biskup Andrzej Czaja przewodniczył mszy św. w grocie lurdzkiej, która odbyła się w sobotę, 25 czerwca na Górze św. Anny. Następnie uczestniczył w nabożeństwie drogi krzyżowej odprawionej na dróżkach kalwarii.
W sobotę odbyły się jubileuszowe i rodzinne obchody na Górze św. Anny
Uczestnicy obchodów na kalwaryjskich dróżkach

Autor: Krzysztof Ogiolda

Sobotnie obchody na Górze św. Anny były częścią jubileuszowego triduum, na które biskup opolski zaprosił wiernych z okazji jubileuszu 50-lecia diecezji opolskiej oraz kończącego się Roku Rodziny. Biskup wezwał, by droga krzyżowa odprawiona w drodze po kalwarii była formą stanięcia w prawdzie przed Bogiem i przeproszenia go za grzechy popełnione w diecezji opolskiej zarówno przez duchownych, jak i przez świeckich. Głoszone podczas kalwaryjskich obchodów kazania dotyczyły rodzin i ich funkcjonowania w dzisiejszym świecie.

Ze Spóroka na obchody przyjechali państwo Beata i Mateusz Jaguszowie z córkami – 7-letnią Emilią i 3-letnią Nadią. 

– Jesteśmy tutaj zarówno po to, by wspólnie, rodzinnie spędzić czas, jak i się pomodlić – mówią. – Przede wszystkim o zdrowie i o wzajemną miłość. Na pewno dzisiaj w życiu rodzinnym najtrudniejsze jest wychowanie dzieci, telefony, internet, telewizja wywierają potężny, a nie zawsze pozytywny wpływ.

Podczas mszy św. kazanie wygłosił ks. dr  Jerzy Dzierżanowski, diecezjalny duszpasterz rodzin. Przedstawił on funkcjonowanie działających od lat w diecezji instytucji działających na rzecz rodzin i ochrony życia.

- 29 lat temu ks. abp Alfons Nossol powołał Fundację Ochrony Życia – przypomniał. 

– W parafii Opole-Grudzice uruchomiliśmy wtedy Dom Matki i Dziecka. Jeszcze nie mieliśmy bieżącej wody, gdy trzeba było przyjąć Gabrysię, która urodziła synka Damiana. Do dziś przyjęliśmy do tego domu pomad 1800 matek i dzieci. Kilkaset dzieci przyszło tam na świat. Przychodzą do nas trzy grupy matek: pierwsza to dziewczęta, które dłużej lub krócej same przebywały w domu dziecka, większość z nich nie zna ojca, niektóre nie pamiętają matki. One marzą o miłości i rodzinie, ale brak wychowania i wzorców utrudnia im życie. Kiedy nawiązują kontakty fizyczne i pojawia się dziecko, ojciec zazwyczaj znika. Druga grupa to osoby, które mają rodziców, ale ci rodzice kłócą się i rozwodzą, w domu jest alkohol i przemoc. One z domu uciekają. Z ogromnym bólem mówię o trzeciej grupie – tworzą ją ofiary przemocy, pobite matki i dzieci z przemocy. Mamy, które przyjmujemy, są pełne rozpaczy, mają w sercach mnóstwo agresji i nienawiści do ludzi, do świata, do ojca dziecka, do samej siebie. Długo trzeba budować w nich poczucie bezpieczeństwa.

- W 1995 roku powstał Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Opolu – kontynuował ks. Jerzy. – W ciągu 27 lat przekazaliśmy do adopcji 815 dzieci. Najczęściej są to dzieci pozostawione na oddziałach położniczych. Do naszego ośrodka zgłosiło się już ponad 1100 małżeństw gotowych dziecko przyjąć.

W kalwaryjskim kościele w Porębie uczestnicy obchodów wysłuchali świadectwa rodziny, która w ciągu 11 lat przyjęła 19 dzieci do rodziny zastępczej. Tu czekały one – czasem parę tygodni, a czasem kilka lat na unormowanie sytuacji prawnej, by mogły zostać przekazane do rodziny adopcyjnej. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama