Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 03:28
Reklama

W sobotę odbyły się jubileuszowe i rodzinne obchody na Górze św. Anny

Biskup Andrzej Czaja przewodniczył mszy św. w grocie lurdzkiej, która odbyła się w sobotę, 25 czerwca na Górze św. Anny. Następnie uczestniczył w nabożeństwie drogi krzyżowej odprawionej na dróżkach kalwarii.
W sobotę odbyły się jubileuszowe i rodzinne obchody na Górze św. Anny
Uczestnicy obchodów na kalwaryjskich dróżkach

Autor: Krzysztof Ogiolda

Sobotnie obchody na Górze św. Anny były częścią jubileuszowego triduum, na które biskup opolski zaprosił wiernych z okazji jubileuszu 50-lecia diecezji opolskiej oraz kończącego się Roku Rodziny. Biskup wezwał, by droga krzyżowa odprawiona w drodze po kalwarii była formą stanięcia w prawdzie przed Bogiem i przeproszenia go za grzechy popełnione w diecezji opolskiej zarówno przez duchownych, jak i przez świeckich. Głoszone podczas kalwaryjskich obchodów kazania dotyczyły rodzin i ich funkcjonowania w dzisiejszym świecie.

Ze Spóroka na obchody przyjechali państwo Beata i Mateusz Jaguszowie z córkami – 7-letnią Emilią i 3-letnią Nadią. 

– Jesteśmy tutaj zarówno po to, by wspólnie, rodzinnie spędzić czas, jak i się pomodlić – mówią. – Przede wszystkim o zdrowie i o wzajemną miłość. Na pewno dzisiaj w życiu rodzinnym najtrudniejsze jest wychowanie dzieci, telefony, internet, telewizja wywierają potężny, a nie zawsze pozytywny wpływ.

Podczas mszy św. kazanie wygłosił ks. dr  Jerzy Dzierżanowski, diecezjalny duszpasterz rodzin. Przedstawił on funkcjonowanie działających od lat w diecezji instytucji działających na rzecz rodzin i ochrony życia.

- 29 lat temu ks. abp Alfons Nossol powołał Fundację Ochrony Życia – przypomniał. 

– W parafii Opole-Grudzice uruchomiliśmy wtedy Dom Matki i Dziecka. Jeszcze nie mieliśmy bieżącej wody, gdy trzeba było przyjąć Gabrysię, która urodziła synka Damiana. Do dziś przyjęliśmy do tego domu pomad 1800 matek i dzieci. Kilkaset dzieci przyszło tam na świat. Przychodzą do nas trzy grupy matek: pierwsza to dziewczęta, które dłużej lub krócej same przebywały w domu dziecka, większość z nich nie zna ojca, niektóre nie pamiętają matki. One marzą o miłości i rodzinie, ale brak wychowania i wzorców utrudnia im życie. Kiedy nawiązują kontakty fizyczne i pojawia się dziecko, ojciec zazwyczaj znika. Druga grupa to osoby, które mają rodziców, ale ci rodzice kłócą się i rozwodzą, w domu jest alkohol i przemoc. One z domu uciekają. Z ogromnym bólem mówię o trzeciej grupie – tworzą ją ofiary przemocy, pobite matki i dzieci z przemocy. Mamy, które przyjmujemy, są pełne rozpaczy, mają w sercach mnóstwo agresji i nienawiści do ludzi, do świata, do ojca dziecka, do samej siebie. Długo trzeba budować w nich poczucie bezpieczeństwa.

- W 1995 roku powstał Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Opolu – kontynuował ks. Jerzy. – W ciągu 27 lat przekazaliśmy do adopcji 815 dzieci. Najczęściej są to dzieci pozostawione na oddziałach położniczych. Do naszego ośrodka zgłosiło się już ponad 1100 małżeństw gotowych dziecko przyjąć.

W kalwaryjskim kościele w Porębie uczestnicy obchodów wysłuchali świadectwa rodziny, która w ciągu 11 lat przyjęła 19 dzieci do rodziny zastępczej. Tu czekały one – czasem parę tygodni, a czasem kilka lat na unormowanie sytuacji prawnej, by mogły zostać przekazane do rodziny adopcyjnej. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama