Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 02:30
ReklamaFilplast

Koncert na renowację opolskiej katedry. Golec uOrkiestra i Frele na estradzie

Koncert dobroczynny, który odbył się w piątek, 24 czerwca, nie tylko wspomógł remont opolskiej świątyni. Pamiętano także o dzieciach z Ukrainy i o modlitwie o pokój.
Koncert na renowację opolskiej katedry. Golec uOrkiestra i Frele na estradzie
"Golec uOrkiestra" była gwiazdą wieczoru.

Autor: Krzysztof Ogiolda

Koncert dla opolskiej katedry 

Na ustawionej przed wejściem do katedry w Opolu estradzie muzyka zabrzmiała naprawdę mocno. Publiczność już kilka tygodni wcześniej kupowała bilety – cegiełki rozprowadzane w Kurii Diecezjalnej, na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego  i w parafiach.

- Na placu katedralnym koncertujemy na renowację świątyni bodaj po raz piąty – mówił – zanim zabrzmiała muzyka -  ks. prof. Jerzy Kostorz, dyrektor Wydziału Katechetycznego i organizator wydarzenia. 

– Częściej koncertowaliśmy w auli Wydziału Teologicznego. Tym razem mnóstwo ludzi odpowiedziało na nasze zaproszenie i nabyło blisko 2 tysiące cegiełek. Bracia Golcowie to są ludzie Kościoła, ludzie wartości i przygotowali dziś niezwykły koncert. Pierwsza część będzie dla ducha, a w drugiej wykonają najbardziej znane przeboje.

Ponieważ koszty organizacji koncertu wzięli na siebie sponsorzy, cały dochód z cegiełek – kilkadziesiąt tysięcy złotych - zasili renowację świątyni. Pieniądze na wkład własny na pewno są bardzo potrzebne. W tej chwili trwają prace na jednej z katedralnych wież. Lada dzień zaczną się wymiana posadzki i montaż podłogowego ogrzewania.  

Ilona i Andrzej Stawiarscy przyjechali na koncert z Nakła, zabierając ze sobą siostrzeńca i siostrzenicę. 

– Powodem, że tu jesteśmy jest i koncert Golców i „Frele”, i możliwość pomocy naszej katedrze. Wewnątrz jest już bardzo piękna, ale czeka ją jeszcze wiele prac. To świetny pomysł, żeby połączyć dobrą muzykę ze wsparciem jej renowacji.

Koncert brawurowo i ciepło równocześnie poprowadzili aktorka (znana m.in. z „Rancza”) Elżbieta Romanowska i opolski dziennikarz, Donat Przybylski.

Jako pierwsze wystąpiły „Frele”. Zaśpiewały kilka piosenek ze swojej najnowszej płyty „Hehe” oraz to, z czego są najbardziej znane – covery polskich i światowych przebojów po śląsku. Porwały publiczność nie tylko do braw, ale i do tańca.

- Przyjechaliśmy z Piotrówki – mówi Iwona Kusz. Razem z nią wsparli katedrę i bawili się na koncercie mąż Marek oraz synowie Paweł i Michał. 

Chłopców na pewno przyciągnęli Golce. A nas zmobilizował koniec roku szkolnego. Świadectwa były dobre, rodzice dumni. Ten wyjazd na koncert jest nagrodą za cały rok szkolny. Pięć lat temu też byliśmy tu na koncercie. Wtedy na pomoc dla katedry śpiewała włoska zakonnica Cristina Scuccia, zwyciężczyni "The Voice of Italy". Katedra już bardzo wypiękniała, byliśmy w środku, by się pomodlić.

Zanim zaśpiewali i zagrali bracia Golcowie, na scenę zaproszono pomocniczego biskupa opolskiego Rudolfa Pierskałę. Zachęcił on wszystkich do modlitwy w intencji pokoju na Ukrainie. Zaraz potem prowadzący koncert zaproponowali licytację bokserskich rękawic, które opatrzył autografem dawny mistrz walki na pięści, a obecnie mer Kijowa Witalij Kliczko. Wystarczyło kilka minut, by osiągnęły one cenę 10 500 złotych. Tyle ofiarował pan Waldemar Stekert.

Pieniądze te zasilą przedszkola prowadzone na Ukrainie przez siostry józefitki. O ich trudnej sytuacji – choć budynki nie zostały zbombardowane – opowiedziała siostra Mariana z tego właśnie zgromadzenia, Ukrainka pracująca w Kurii Diecezjalnej. Wraz z nią wyszła na scenę ukraińska rodzina, która mieszka w domu biskupim. Ks. Jerzy Kostorz wypuścił w niebo białego gołębia – symbol prośby i modlitwy o pokój dla Ukrainy.

Małgorzata Stebnicka, wiceprezydent Opola zapewniła, że miasto dba i będzie dać o katedrę. 

– To jest ważne miejsce dla opolan i dla gości z uwagi na duchowość, której wszyscy potrzebujemy i poszukujemy - zapewniła.

Proboszcz katedry, ks. dr Waldemar Klinger podziękował organizatorom z ks. Kostorzem na czele, ale także zebranej publiczności.

Wy jesteście dla mnie bohaterami dzisiejszego wieczoru – mówił.

Ks. biskup zachęcił obecnych, by jak Dawid, który tańczył i śpiewał przy Arce Przymierza, radośnie – głośno śpiewając i tańcząc świętowali jubileusz 50-lecia diecezji opolskiej.

W tej radości bardzo pomogła „Golec uOrkiestra”, zaczynając jednak – zgodnie z zapowiedzią od pieśni dla ducha. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama