Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 08:55
Reklama

Caritas Diecezji Opolskiej pomaga Ukraińcom w Odessie i w Opolu

W środę 8 czerwca odbył się w Opolu załadunek 22 ton darów. Zostały one przygotowane na prośbę bpa Stanisława Szyrokoradiuka, biskupa Odessy i Symferopola. W piątek 10 czerwca powinny dotrzeć do potrzebujących.
Caritas Diecezji Opolskiej pomaga Ukraińcom w Odessie i w Opolu
Załadunek żywności. Na zdjęciu Artur Wilpert.

Autor: Caritas Diecezji Opolskiej

- Akcja, którą w środę powoli doprowadzamy do końca, rozpoczęła się trzy tygodnie temu – mówi Artur Wilpert z Caritasu Diecezji Opolskiej. – Wtedy właśnie dotarła do nas prośba odeskiego ordynariusza. Dzięki ofiarności mieszkańców diecezji opolskiej przygotowaliśmy – ściśle według zapotrzebowania przekazanego przez ks. biskupa – 22 tony darów. Składa się na to żywność, w tym hurtowe ilości ryżu i kaszy jęczmiennej, mleko, napoje mleczne, gotowe zupy, bowiem przy kurii w Odessie wydaje się codziennie 100 obiadów dla osób w potrzebie. Do tego dochodzą chemia, nowa odzież, artykuły higieniczne, 200 śpiworów i materaców itp. - wylicza.

Caritas Diecezji Opolskiej wcześniej wysyłał transporty darów do Lwowa, Tarnopola itd. Po raz pierwszy pomoc zostanie przekazana bezpośrednio do Odessy i w piątek 10 czerwca transport powinien dotrzeć na miejsce.

- Biskup Szyrokoradiuk pod koniec lat 90. kierował Caritasem na Ukrainie i od tamtych czasów się znamy – podkreśla ks. dr Arnold Drechsler, dyrektor Caritasu Diecezji Opolskiej. – Wyjazd do Odessy to nasz najdalszy i najcenniejszy transport na Ukrainę. Szacujemy jego wartość na 100 tysięcy złotych. Na prośbę ks. biskupa zorganizowaliśmy transport tak, by bez przeładunku i tym samym bez uszczuplenia zawartości dotarł do celu. Jeśli ten wyjazd zakończy się pomyślnie, jeszcze w czerwcu do Odessy wyślemy kolejny transport.  

W poniedziałek, 6 czerwca Caritas uruchomił także w opolskiej centrali punkt wydawania żywności dla gości z Ukrainy. Już pierwszego dnia z oferty pomocy skorzystało 65 osób. 

- W rozmowach prowadzonych po ukraińsku jako tłumacz pomagała nam Mariana ze Lwowa, która przybyła do Opola z trójką dzieci – relacjonuje pan Wilpert. – Obok przygotowanych dla wszystkich toreb z żywnością, staramy się przekazywać także te rzeczy, o które goście z Ukrainy proszą indywidualnie, np. leki, pampersy, podkłady dla osób leżących i inne.

- W pomoc dla przybyszów z Ukrainy zaangażowało się kilka firm z regionu – podkreśla ks. Drechsler. – Indywidualnych darczyńców, którzy chcą się włączyć w akcję zapraszamy do opolskiej centrali przy ul. Szpitalnej, na pomoc hurtową czekamy w magazynie w Opolu Winowie. Mam wrażenie, że płomień społecznej pomocy dla Ukrainy trochę przygasa. My chcemy pamiętać, że – jak czytamy w Piśmie Świętym - miłość nigdy nie ustaje.

Punkt czeka na ukraińskich gości w każdy poniedziałek i czwartek od 9.30 do 11.00.

Opolanie dotychczas w czasie zbiórek w parafiach lub bezpośrednio na konto Caritasu wpłacili na pomoc dla Ukrainy 2,5 mln zł. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama