Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 19:54
ReklamaFilplast

Prof. Grzegorz Janusz: Polskie władze dowód dyskryminacji podają na tacy

Prof. Grzegorz Janusz, ekspert ds. mniejszości narodowych i etnicznych zauważa, że trudno było znaleźć ewidentny przykład dyskryminacji którejś mniejszości przez polskie władze. Do czasu aż mniejszości niemieckiej zmniejszono finansowanie liczby godzin nauczania jej języka z trzech do jednej.
Prof. Grzegorz Janusz: Polskie władze dowód dyskryminacji podają na tacy
Prof. Grzegorz Janusz, UMCS Lublin

Autor: Krzysztof Ogiolda

Prof. Grzegorz Janusz, kierownik Zakładu Praw Człowieka Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej specjalizuje się w prawach mniejszości narodowych w Europie, autor ponad 100 publikacji naukowych z zakresu praw mniejszości narodowych w środę 8 czerwca będzie głównym prelegentem podczas debaty pt.: 30 lat Europejskiej karty języków regionalnych i mniejszościowych (1992- 2022). Początek o godz. 17.00 w remizie OSP w Kolonowskiem.

Rozmowa z prof. Grzegorzem Januszem

Krzysztof Ogiolda: Karta Języków Regionalnych i Mniejszościowych obowiązuje w Polsce od 2009 roku. I od tego czasu poziom jej realizacji budzi mocno umiarkowany entuzjazm.

Prof. Grzegorz Janusz: Karta jest takim szczególnym przykładem prawa międzynarodowego, które nie wymaga wprowadzania do polskiego systemu nowych ustaw. Państwo po prostu przyjmuje poszczególne jej zapisy. Jej specyfika polega też na tym, że państwo jest zobowiązane składać raport z realizacji karty i podlega on ocenie przez Komitet Ekspertów Rady Europy. Ten komitet przedstawia swoją opinię. On zwykle zawiera zarówno pozytywne, jak i krytyczne uwagi. Dotąd Polska lokowała się w tych ocenach mniej więcej w środku europejskiej stawki. Jaka będzie opinia po rozporządzeniu z 4 lutego ewidentnie dyskryminującym jedną mniejszość – niemiecką - trudno sobie wyobrazić. Niewątpliwie dla mniejszości ustawa o mniejszościach narodowych jest bardziej widoczna od karty. Komitet już wyrażał swoje zaniepokojenie tak negatywną regulacją prawną.

Już przed 4 lutego mniejszość podkreślała, iż państwo polskie wielu zapisów karty nie realizuje. Nie ma np. ani jednej szkoły z niemieckim językiem nauczania.

- W Karcie – w części trzeciej – znajdujemy 6 artykułów, które określają kwestie związane z oświatą, kulturą, mass mediami, używaniem języka mniejszości w stosunkach urzędowych, kontaktami transgranicznymi, podwójnym nazewnictwem itd. Państwo musi przyjąć co najmniej 35 punktów z 65 zapisanych w tej części karty. Szkół z wykładowym niemieckim istotnie nie ma. Ostatni raz istniały na Dolnym Śląsku w latach 50. XX wieku. Przeważa model nauczania języka mniejszości jako nauczania dodatkowego.

Model przeważa, ale uczniowie z mniejszości niemieckiej utracą od września 2/3 lekcji tego języka. 

- Dotąd trudno było znaleźć ewidentny przykład dyskryminacji którejś mniejszości, ale rząd polski podał właśnie taki przykład na tacy. Rząd miał duże możliwości, by się z tych dyskryminujących rozporządzeń wycofać. Obniżenie dotacji w ustawie budżetowej do niczego rządu nie zobowiązywało. Niespełna 40 mln zł to z punktu widzenia budżetu państwa niewiele. Można było skorzystać z rezerwy budżetowej. Zresztą przeczytałem dzisiaj, że suma ta ma zostać przeznaczona na powołanie instytutu im. o. Maksymiliana Kolbego, który ma prowadzić nauczanie języka polskiego dla Polaków za granicą. Przy czym 28 z tych 40 milionów ma pójść na obsługę administracji. W mniejszość niemiecką, którą władze nieszczególnie lubią, uderzono przy okazji. I to jest ewidentny przykład dyskryminacji – naruszenia konstytucji, ustawy o mniejszościach, zobowiązań międzynarodowych Polski oraz zwykłej przyzwoitości.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama