Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 08:33
ReklamaFilplast

Prof. Grzegorz Janusz: Polskie władze dowód dyskryminacji podają na tacy

Prof. Grzegorz Janusz, ekspert ds. mniejszości narodowych i etnicznych zauważa, że trudno było znaleźć ewidentny przykład dyskryminacji którejś mniejszości przez polskie władze. Do czasu aż mniejszości niemieckiej zmniejszono finansowanie liczby godzin nauczania jej języka z trzech do jednej.
Prof. Grzegorz Janusz: Polskie władze dowód dyskryminacji podają na tacy
Prof. Grzegorz Janusz, UMCS Lublin

Autor: Krzysztof Ogiolda

Prof. Grzegorz Janusz, kierownik Zakładu Praw Człowieka Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej specjalizuje się w prawach mniejszości narodowych w Europie, autor ponad 100 publikacji naukowych z zakresu praw mniejszości narodowych w środę 8 czerwca będzie głównym prelegentem podczas debaty pt.: 30 lat Europejskiej karty języków regionalnych i mniejszościowych (1992- 2022). Początek o godz. 17.00 w remizie OSP w Kolonowskiem.

Rozmowa z prof. Grzegorzem Januszem

Krzysztof Ogiolda: Karta Języków Regionalnych i Mniejszościowych obowiązuje w Polsce od 2009 roku. I od tego czasu poziom jej realizacji budzi mocno umiarkowany entuzjazm.

Prof. Grzegorz Janusz: Karta jest takim szczególnym przykładem prawa międzynarodowego, które nie wymaga wprowadzania do polskiego systemu nowych ustaw. Państwo po prostu przyjmuje poszczególne jej zapisy. Jej specyfika polega też na tym, że państwo jest zobowiązane składać raport z realizacji karty i podlega on ocenie przez Komitet Ekspertów Rady Europy. Ten komitet przedstawia swoją opinię. On zwykle zawiera zarówno pozytywne, jak i krytyczne uwagi. Dotąd Polska lokowała się w tych ocenach mniej więcej w środku europejskiej stawki. Jaka będzie opinia po rozporządzeniu z 4 lutego ewidentnie dyskryminującym jedną mniejszość – niemiecką - trudno sobie wyobrazić. Niewątpliwie dla mniejszości ustawa o mniejszościach narodowych jest bardziej widoczna od karty. Komitet już wyrażał swoje zaniepokojenie tak negatywną regulacją prawną.

Już przed 4 lutego mniejszość podkreślała, iż państwo polskie wielu zapisów karty nie realizuje. Nie ma np. ani jednej szkoły z niemieckim językiem nauczania.

- W Karcie – w części trzeciej – znajdujemy 6 artykułów, które określają kwestie związane z oświatą, kulturą, mass mediami, używaniem języka mniejszości w stosunkach urzędowych, kontaktami transgranicznymi, podwójnym nazewnictwem itd. Państwo musi przyjąć co najmniej 35 punktów z 65 zapisanych w tej części karty. Szkół z wykładowym niemieckim istotnie nie ma. Ostatni raz istniały na Dolnym Śląsku w latach 50. XX wieku. Przeważa model nauczania języka mniejszości jako nauczania dodatkowego.

Model przeważa, ale uczniowie z mniejszości niemieckiej utracą od września 2/3 lekcji tego języka. 

- Dotąd trudno było znaleźć ewidentny przykład dyskryminacji którejś mniejszości, ale rząd polski podał właśnie taki przykład na tacy. Rząd miał duże możliwości, by się z tych dyskryminujących rozporządzeń wycofać. Obniżenie dotacji w ustawie budżetowej do niczego rządu nie zobowiązywało. Niespełna 40 mln zł to z punktu widzenia budżetu państwa niewiele. Można było skorzystać z rezerwy budżetowej. Zresztą przeczytałem dzisiaj, że suma ta ma zostać przeznaczona na powołanie instytutu im. o. Maksymiliana Kolbego, który ma prowadzić nauczanie języka polskiego dla Polaków za granicą. Przy czym 28 z tych 40 milionów ma pójść na obsługę administracji. W mniejszość niemiecką, którą władze nieszczególnie lubią, uderzono przy okazji. I to jest ewidentny przykład dyskryminacji – naruszenia konstytucji, ustawy o mniejszościach, zobowiązań międzynarodowych Polski oraz zwykłej przyzwoitości.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza do woza i won! Treść komentarza: To coś dla łozy, będzie tatusiów wyrywać! Trzeci "kolega" nie odwróci uwagi łoza, on już widzi 🤥 Pajacuj dalej, zabawna jesteś w tej swojej cwanej głupocie 🤪 Data dodania komentarza: 4.11.2026, 21:48 Źródło komentarza: Ujazd wybuduje nowe przedszkole. Gmina pozyskała ponad 5 mln zł dofinansowania J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama