Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 04:15
Reklama
Reklama

Krzysztof Respondek: Od zawsze jestem oczarowany Śląskiem

- Do 18. roku życia nie znałem innych miejsc w Polsce niż Śląsk. Dlatego nie mogę powiedzieć, że coś mnie w nim urzekło, ponieważ ja zawsze byłem oczarowany tym regionem. Jak mówiła moja babcia, wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu - mówi Krzysztof Respondek, aktor i kabareciarz.
Krzysztof Respondek: Od zawsze jestem oczarowany Śląskiem
W Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Strzelcach Opolskich w ramach Tygodnia Bibliotek odbyło się spotkanie z Krzysztofem Respondkiem. Artysta zaprezentował program kabaretowo-muzyczny pt. „Uśmiechnij się”.

Autor: mat. gminy

Joanna Gerlich: Ludzie kojarzą pana z telewizji - z Kabaretu Rak, Barw Szczęścia. Urodził się i mieszka pan na Śląsku, nigdy nie ciągnęło pana do Warszawy na stałe?

- To jest ciekawe pytanie, bo Warszawa to jest takie miejsce wymarzone dla artystów. Jednak czy mieszkać? Nie będę na stolicę narzekał, bo bardzo mi się podoba. Miasto jest bardzo piękne w tej chwili i pięknieje z dnia na dzień. Poza tym, jeśli pojedzie się do Krakowa, to tam jest pełno krakusów, jak pojedzie się do Katowic to tam jest pełno hanysów, a w Warszawie spotkanie prawdziwego warszawiaka graniczy z cudem - tam siedzi cała Polska. Miasto jest fajne, jedynie źle się kojarzy, bo tam zawsze jest rząd, a jeszcze nie było dobrego rządu. Zarówno u nas, jak i wszędzie (śmiech).

Śląsk jednak jest piękniejszy.

- Jesteśmy tak pięknie logistycznie umieszczonym regionem, że dziwię się, że jeszcze wszystkie firmy nie są na Śląsku. Mamy wszystko, lotnisko, kolej, autostrady i wszędzie blisko - metropolia.

Pan z urodzenia jest Ślązakiem.

- Oczywiście, z dziada pradziada. Kiedyś zadałem sobie trud i zacząłem szukać moich przodków, to wszystko kończyło się na Śląsku - między Łagiewnikami a Miasteczkiem Śląskim.

Co pana urzeka w Śląsku?

- Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, bo jestem prawdziwym Ślązakiem. Ludzie, którzy nie są ze Śląska, ale przyjechali tutaj, opowiadają, co ich urzekło. Często jest to prostota ludzi, ale w tym dobrym znaczeniu, szczerość, że jest czarne i białe, pracowitość i gościnność. Ale ja się w tym wychowywałem. Do 18. roku życia nie znałem innych miejsc w Polsce niż Śląsk, dlatego mnie nic nie urzekło, bo ja zawsze byłem oczarowany tym regionem. Jak mówiła moja babcia, wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu

A gdyby miał pan wybrać - aktorstwo czy muzyka, co by Pan wybrał?

- W życiu zawsze dryfowałem, było trochę muzyki, trochę teatru, bo jestem aktorem teatralnym, trochę artystą kabaretowym. W różnych okresach mojego życia ta szala się przeważała, a teraz to jest taki mix wszystkiego i to najbardziej kocham. W zależności od tego, jaka jest widownia i jaka jest moja forma danego dnia, to występ dryfuje w jedną albo drugą stronę. Kocham występy z publicznością na żywo, bo one są jedyne i niepowtarzalne.

Wiem, że hoduje pan szczygły. Dlaczego nie gołębie?

- Ojciec hodował gołębie, a ja jakoś od dziecka byłem zakochany w kanarkach, później w szczygłach. A teraz mam szczep typowo hodowlany, mamy też swój związek. I to jest rzeczywiście moja pasja, bo na tym nie zarabiam, bardziej w to inwestuję, żeby miały lepsze warunki. Coraz więcej czasu temu poświęcam i daje mi to mnóstwo radości. Teraz zaczynają się lęgi, więc ciągle przybywa nowych ptaków.

Był pan już kiedyś w Strzelcach Opolskich?

- Zawsze jak się jeździło starą drogą do Opola, to Strzelce były takim fajnym miejscem, bo się mówiło, że już prawie jest się w Opolu. Ale Strzelce kojarzą mi się też z moim kolegą Arkiem Jakubikiem, bo byliśmy razem na studiach. I to dopiero od niego dowiedziałem się, że jest tutaj jeden z większych zakładów karnych w Polsce. W Strzelcach na dłużej to mało kiedy się zatrzymywałem, przejazdem byłem tu bardzo często. Natomiast dobrze mi się kojarzyły, bo były blisko Opola i blisko Tarnowskich Gór. Zawsze łączyłem też Strzelce z Górą św. Anny, bitwami na Annabergu i III powstaniem śląskim.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama