Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 12:09
ReklamaFilplast

Dzień Matki 2022. Jak pod jednym dachem wytrzymują cztery pokolenia?

Elżbieta Hurek i Krystyna Richter z Krośnicy to matka i córka. Od zawsze mieszkają razem. Żyją w tradycji z pokolenia na pokolenie. Choć lata upływają, czasy się zmieniają, one nadal trwają w zgodzie, ustępując miejsca młodszemu pokoleniu. Opisujemy ich historię na okazję Dnia Matki 2022.
Dzień Matki 2022. Jak pod jednym dachem wytrzymują cztery pokolenia?

Panie są pełne pasji, dobrego humoru i z optymizmem patrzą, co przyniesie im życie. W naszej rozmowie o tym, jak żyje się na co dzień w pokoleniowej rodzinie, kobiety wspominały swoją młodość, lata pracy i czasy, które już dawno są za nimi.

Małżeństwo i słowo matki

Pani Elżbieta ma obecnie 89 lat i pochodzi z Izbicka. Po ślubie przeprowadziła się do Krośnicy, gdzie mieszka do dziś. W młodości zajmowała różne posady, ale głównie zajmowała się gospodarstwem, które liczyło 10 hektarów, więc pracy było bardzo dużo.

Pani Krystyna jako jedyna córka wiedziała, że będzie musiała przejąć gospodarstwo od rodziców, a mężczyzna, którego wybierze na męża, będzie zmuszony sprowadzić się do jej domostwa.

- Nie było mowy o mężu z gospodarstwem, bowiem wtedy narodziłby się konflikt. Moje małżeństwo również było z rozsądku. I choć żyło się dobrze, to do mamy należało ostatnie słowo - wspomina pani Elżbieta.

Jej córka Krystyna nie podtrzymywała tych restrykcyjnych założeń. Dała dzieciom wolną rękę, wiedząc, że wybiorą dobrze, idąc za głosem serca.

- To ich życie, niech przeżyją je jak chcą - mówi.

Pomagamy sobie

Gdy mieszka się razem pod jednym dachem, można sobie nawzajem pomagać. Mądrość pokoleń na tym właśnie polega, by - zamiast kłótni - panowały zrozumienie i zgoda. Nieoceniona była pomoc babci przy wnukach i pracach domowych. Wszystkim ten układ bardzo pasował. W dzisiejszych czasach bywa różnie. Seniorzy chcą odpoczywać, zwiedzać i realizować swoje pasje. Kiedyś myśleli głównie o rodzinie...

- My zawsze gospodarstwo prowadziliśmy razem z rodzicami, gdy były małe dzieci, to właśnie mama zostawała z nimi w domu i gotowała obiad. Ja z mężem i ojcem pracowaliśmy na polu - opowiada pani Krystyna, która od najmłodszych lat pomagała w gospodarstwie. Gdy wyszła za mąż i urodziły się dzieci, postanowili z mężem wybudować na pobliskiej łące dom. Oczywiście zamieszkała w nim z rodzicami.

Obecnie w domu mieszka jeszcze rodzina syna pani Krystyny i ich dzieci.

- Dom jest bardzo duży, ciężko go utrzymać. Synowa wraz z synem zajmują się obejściem i gospodarstwem. Wszystko wygląda bardzo dobrze, są kwiaty, trawa skoszona, nie mam się do czego doczepić - uśmiecha się gospodyni. - Dobrze, że są młodzi - oni dbają, inwestują, poprawiają różne rzeczy.

- Ja jestem całe życie zadowolona z córki, nigdy mnie nie zawstydziła. Bardzo posłusznym była dzieckiem - chwali pani Elżbieta. - Sama już nigdzie nie potrafię iść, jestem skazana na wózek, a córka o mnie dba. Cieszę, że mieszkam z nimi, jest mi dobrze. Jeśli córka wyjeżdża, jej synowa ją zastępuje w opiece nade mną - opowiada.

Pani Elżbieta jako prababcia wspomina czasy, gdy spędzała czas z małymi prawnukami.

- Mamy dobrą więź, ale obecnie wiadomo: dzieci mają szkołę, zajęcia dodatkowe, ja schorowana, ale zawsze znajdą czas, by do mnie zajrzeć - mówi.

Grunt to rodzinka

Cztery pokolenia pod jednym dachem: schorowana prababcia, jej córka-babcia, jej syn z żoną i dwójką dzieci. Żyją razem, choć każdy z nich w domu ma swoje miejsce. Młodzi na górze, a starsi piętro niżej. Ważniejsze uroczystości: Wigilię, odpust czy urodziny obchodzą wspólnie.

Czasem starsza pani za głośno puści telewizor, ktoś trzaśnie drzwiami, ale wzajemna akceptacja, kompromisy i rozmowy sprawiają, że można żyć obecnie w wielopokoleniowej rodzinie w zgodzie. Nie zawsze jest różowo, ale ważne, aby wspólnie znaleźć cel i do niego dążyć, by wszystkim żyło się lepiej...

Zobacz także: Dzień Matki 2022. Kiedy jest to święto? Propozycje życzeń i prezentów

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama