Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 06:43
ReklamaFilplast

Remont autostrady A4 zagrożony? Drogowcy zeszli z placu budowy!

Wykonawca remontu autostrady A4 prowadzonego na terenie powiatu strzeleckiego poinformował oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych w Opolu o zejściu z placu budowy. Powodem jest lawinowy wzrost kosztów realizacji inwestycji. Na takie same ruchy zdecydowały się firmy prowadzące remonty dróg na terenie całego województwa.
Remont autostrady A4 zagrożony? Drogowcy zeszli z placu budowy!
Remont autostrady A4 ruszył w drugiej połowie marca. Wykonawca poinformował o wstrzymaniu prac.

Autor: GDDKiA Opole

Remont autostrady A4. Drogowcy przerwali prace

Remont autostrady A4 na odcinku od MOP Góra św. Anny do granicy województw opolskiego i śląskiego rozpoczął się kilka tygodni temu. Drogowcy zamknęli około 10 kilometrów drogi w kierunku Katowic, dwukierunkowo puszczając ruch na nitce w stronę Wrocławia. Zamknęli też węzeł Strzelce Opolskie, co przełożyło się na wzrost natężenia ruchu na głównych drogach w mieście.

Wykonawcą tych prac jest konsorcjum firm ADAC-LEWAR z Przystajni i DROG-BUD z Częstochowy. W piśmie przesłanym do opolskiego oddziału GDDKiA poinformowały one o wstrzymaniu wykonywania dalszych prac bitumicznych na autostradzie A4.

Jako powód tej sytuacji wskazują fakt, że umowa - tegoroczne prace są kontynuacją remontu, który prowadzono jeszcze w 2021 roku - zawierana była w innych, znacznie bardziej stabilnych warunkach gospodarczych. Podkreślają, że w momencie podpisywania umowy nie sposób było przewidzieć lawinowego wzrostu kosztów materiałów, usług i sprzętu, a także inflacji.

Protest drogowców w województwie opolskim

To nie jedyna taka sytuacja. Na protest polegający na przerwaniu prac budowlanych zdecydował się bowiem szereg firm świadczących usługi dla opolskiego oddziału GDDKiA. Sytuacja dotyczy kilkunastu inwestycji, w tym:

  • przebudowy MOP Jankowice Wielkie na autostradzie A4
  • remontów dróg krajowych nr 94 i 88
  • rozbudowy drogi krajowej nr 45 od Praszki do granicy województwa opolskiego
  • rozbudowy drogi krajowej nr 41 w Wierzbięcicach
  • prac na drogach krajowych nr 11, 38, 42 i 43

Wykonawcy remontu autostrady A4 oraz inwestycji prowadzonych na innych drogach krajowych w regionie oczekują aneksowania umowy oraz waloryzacji kosztów zadań. Podkreślają, że nie ponoszą odpowiedzialności za zmiany rynkowe mające wpływ na możliwość wykonania umów. Zaznaczają, że obecnie notują rażące straty na realizacji zadań, grożące nawet składaniem wniosków o ogłoszenie upadłości. Zaznaczają, że jeśli rozmowy z GDDKiA nie przyniosą skutków, wystąpią do sądu o rozwiązanie umów.

GDDKiA Opole: Rozmawiamy z firmami

- Pismo grupy wykonawców prac bitumicznych, realizujących niektóre rozbudowy oraz prace z zakresu utrzymania dróg na terenie woj. opolskiego, wpłynęło dziś do GDDKiA. Natomiast w ostatni piątek, 8 kwietnia, spotkaliśmy się z przedstawicielami tych właśnie firm, aby omówić obecną sytuację na rynku i możliwe scenariusze działań - mówi Agata Andruszewska, rzecznik opolskiego oddziału GDDKiA.

Zaznacza, że zdecydowana większość zawartych umów - zarówno w zakresie utrzymania dróg, jak i realizacji inwestycji - zawiera już klauzule waloryzacyjne.

- Na piątkowym spotkaniu m.in. przedstawiliśmy wykonawcom możliwość zmiany zapisów umów na bazie obecnie obowiązujących przepisów, w szczególności ustawy Prawo zamówień publicznych, po uprzednim udokumentowaniu zwiększonych wydatków. Właśnie o rzetelne dokumentowanie wpływu obecnej sytuacji na koszty realizacji inwestycji apelowaliśmy już blisko miesiąc temu na spotkaniu z przedstawicielami firm budowlanych - przekonuje.

- Aktualnie prace na tych kontraktach są kontynuowane i na ten moment nie widzimy zagrożenia dla terminowej ich realizacji. Zawarte umowy nie przewidują “wstrzymania wykonywania prac bitumicznych”, stąd nie jest to działanie kontraktowe. Jesteśmy na bieżąco w kontakcie z poszczególnymi wykonawcami w celu wypracowania dobrych, zgodnych z obowiązującym prawem rozwiązań, na których nam wszystkim zależy - podkreśla Agata Andruszewska.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama