Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 15:26
Reklama

Strzelczanie w programie "99 - gra o wszystko". Ujawniają kulisy

Od kilku tygodni w telewizji TTV można oglądać program "99 - gra o wszystko". W pierwszej edycji, specjalnie przygotowanej z okazji 10. urodzin stacji, udział wzięły gwiazdy telewizji. Teraz na antenie występują ludzie, którzy zostali wybrani podczas kilku castingów. Wśród nich jest również dwoje mieszkańców naszego powiatu - Arkadiusz Kinder i Iwona Kołodziej, którzy kiedyś byli w naszej drużynie Mikołajów.
Strzelczanie w programie "99 - gra o wszystko". Ujawniają kulisy
Arkadiusz Kinder i Iwona Kołodziej - uczestnicy programu "99- gra o wszystko" w telewizji TTV.

Autor: Archiwum prywatne

Arkadiusz Kinder jest właścicielem firmy „Ar-masz”. Od kilku lat nie ogląda telewizji, a o programie dowiedział się podczas odwiedzin kuzynki, która śledzi TTV.

- Akurat leciała reklama tego programu. Podjąłem spontaniczną decyzję, żeby się zgłosić. Okazało się, że zgłosiło się ponad 8,5 tysiąca osób. Do udziału zakwalifikowano 99 - opowiada Arkadiusz Kinder.

- Tuż przed samym Bożym Narodzeniem dowiedziałem się, że mnie przyjęli. Zacząłem więc oglądać zagraniczną wersję, ale w pewnym momencie uznałem, że to mi wystarczy, bo nie będę umiał spać po nocach - śmieje się pan Arkadiusz. - Polską edycją zobaczyłem całą. Co do przygotowań, to nie martwiłem się sprawnością fizyczną, bo o to dbam cały czas. Niektórzy pewnie pamiętają, jak jeszcze trzy lata temu ważyłem ponad 130 kg. Najpierw zacząłem morsować, potem doszła do tego sauna, wprowadziłem ruch i teraz jestem już bardzo aktywny - dodaje.

"99 - gra o wszystko". Wielogodzinne nagranie i kilka minut relacji

Konkurencje, które wykonują uczestnicy, są różne. Jedne wydają się być banalne, jak np. znalezienie swojego buta spośród innych. Część po prostu wymaga szczęścia.

- Tak było z zadaniem z jajkiem, gdzie każdy musiał wybrać jedno. Nie można go było dotknąć, zakręcić nim. Jedno jajko było ugotowane i kto na nie trafił, odpadał. Nie przepadałem też za konkurencjami z zasłoniętymi oczami. Miałem wtedy poczucie, że nie mam wpływu na to, co się dzieje - opowiada pan Arkadiusz.

Dodaje, że każdy odcinek nagrywany był jednego dnia. Prace na planie trwały od 7.30 do 21.00, to co widzowie widzą na ekranie, to godzinny program, jeszcze z przerwą na reklamy.

- Czasami nagranie jednej konkurencji trwało kilka godzin, a później podczas emisji jest to obrobione do dwóch minut. Potrafiliśmy jednego dnia robić 30 tys. kroków, nie wychodząc z hali. Ale przynajmniej człowiek odpoczął od telefonu - przyznaje Arkadiusz Kinder.

Już podczas pierwszych nagrań zawiązały się przyjaźnie.

- Poznałem wielu fajnych ludzi np. Kingę i Rafała z Sopotu. Od początku stawaliśmy obok siebie podczas nagrań, siedzieliśmy przy jednym stole. Byłem już u nich w odwiedzinach razem z rodziną, niebawem oni przyjadą do mnie - dodaje.

"99 - gra o wszystko". Śląska gwara zwróciła uwagę

Pan Arkadiusz już na nagraniach dowiedział się, że nie jest jedynym przedstawicielem powiatu strzeleckiego. Swoich sił w programie spróbowała również Iwona Kołodziej z Błotnicy Strzeleckiej, właścicielka studia fotografii Sclusive.

- Do programu zgłosiłam się ze znajomymi, to była spontaniczna decyzja i później o tym zapomniałam. Ale po jakimś czasie dostałam wiadomości, że dostałam się na casting, a następnie, że jestem jedną z 99 osób zakwalifikowanych do programu - mówi Iwona Kołodziej. - Program jest bardzo nieprzewidywalny, produkcja wiele razy nas zaskoczyła i jestem przekonana, że widzowie będą się dobrze bawić, oglądając nasze zmagania - zapewnia.

Pani Iwona dodaje, że po dwóch pierwszych odcinkach, kiedy z programu odpadło już ok. 20 osób, ekipa produkcyjna lepiej poznała uczestników i zwracała większą uwagę na poszczególne osoby.

- Cały czas mieliśmy włączone mikroporty, a ja mówiłam po śląsku. Kiedy operatorzy zorientowali się, że gołdom, często mnie nagrywali. Jestem też bardzo wrażliwa, do wielu rzeczy podchodzę z emocjami, ale mam do siebie dystans. Będą też momenty, kiedy płaczę, nawet nazywali mnie płaczką programu. Było mi po prostu smutno, kiedy odpadały osoby, z którymi się zaprzyjaźniłam - dodaje.

Zarówno pani Iwona, jak i pan Arkadiusz, nie żałują, że zgłosili się do programu i podkreślają, że była to niesamowita przygoda.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Pegaz 03.04.2022 11:42
Pierwsze ..słyszę ???
marlena 03.04.2022 11:17
Mega program.......taki ambitny
ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 14°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama