Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 10:54
Reklama
Reklama

Wielkie gotowanie w Leśnicy. "Bolą ręce, ale ludziom trzeba pomóc"

Na co dzień gotują dla swoich podopiecznych z Zespołu Placówek Oświatowych w Leśnicy. Teraz kucharki z tej placówki stanęły przed nowym wyzwaniem - każdego dnia muszą przygotować dodatkowo posiłki dla 53 osób z Ukrainy, mieszkających w budynku po byłym gimnazjum.
Wielkie gotowanie w Leśnicy. "Bolą ręce, ale ludziom trzeba pomóc"

Autor: JOK

- Nasza placówka pracuje siedem dni w tygodniu. Przygotowujemy wszystkie posiłki, od śniadania po obiad dwudaniowy i kolację. Nasi ukraińscy goście mieszkają po sąsiedzku, mają do nas dwa kroki i na obiady przychodzą do nas. Natomiast śniadania i kolacje są im zanoszone. Nasza decyzja o tym, że pomożemy, płynęła na pewno z głębi serca - przyznaje dyrektor ZPO w Leśnicy Ryszard Baszuk. - Codziennie o 6 rano ustalamy, ile należy przygotować posiłków, aby uniknąć marnowania jedzenia.

Gotowanie to wielkie wyzwanie

O to, by posiłki wszystkim smakowały, dba załoga kuchni pod kierownictwem Marioli Szajny.

- Mamy teraz do wyżywienia dzieci od 5. miesiąca życia, młodzież, młode matki, a także seniorów. Trzeba do każdego dostosować menu - przyznaje pani Mariola. - Dla dzieci staramy się przygotować jakiś nabiał, zupy mleczne, drobiowe kiełbaski. Na ile się da, urozmaicamy dania. Przy tym wszystkim nie możemy zapominać o naszych podopiecznych. Jest dużo więcej pracy, ale też wiele spraw organizacyjnych, z którymi wcześniej nie mieliśmy do czynienia - mówi.

- Cieszy nas, że fantastycznie zaczął działać u nas wolontariat - panie ze starostwa przyjeżdżają w sobotę do oczkowania ziemniaków, co jest dla nas ogromną pomocą. Prawie codziennie pomagają nam też dziewczynki z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. W weekendy, w wolnym czasie, pomagają też wychowawcy. Pani woźna czy sprzątaczki codziennie są z nami, gdy już zrobią swoją pracę. Nawet pan dyrektor już u nas naoczkował ziemniaki i dezynfekował stoliki - chwali zaangażowanie wszystkich kierowniczka.

Badanie gustu uchodźców

Jakie preferencje żywieniowe mają uchodźcy z Ukrainy?

- Na razie obserwujemy, co jedzą chętniej, a co im mniej smakuje - opowiada Mariola Szajna. - Zrobiliśmy fasolkę po bretońsku i goście stwierdzili, że to była druga zupa, a nie drugie danie. Nie znają tej potrawy. Osobom, które odważnie jej spróbowały, smakowała... Zaskoczyło nas, że dodatki, takie jak surówki, sałatki, kapusta kiszona czy fasolka szparagowa też nie cieszą się szczególnym uznaniem. Oczywiście zjadają to, ale w niedużych ilościach...

Pani Szajna przyznaje, że wszystkim najbardziej smakują jajka i twaróg, mięso, kasze, ziemniaki, chleb.

- Chleb jest do wszystkiego, do zupy i do drugiego dania też. Dlatego staramy się, aby zawsze był na stołach.

Ludziom trzeba pomóc

Panie z kuchni ZPO planują przekonać Ukraińców do tradycyjnych polskich i śląskich potraw.

- Chcemy gotować tak, by prawie wszystkim smakowało - zapewnia pani Mariola. - Choć, jak wiadomo, wszystkim dogodzić się nie da - to goście już są zadowoleni. Za każdym razem, jak odnoszą talarze, to dziękują, uśmiechają się, zapewniają, że było smacznie i są bardzo wdzięczni - podkreśla kierowniczka.

- Pierwszego dnia, po obiedzie, podeszła do mnie pani, złapała mnie i tak bardzo mocno przytuliła. Wtedy zrobiło mi się tak przykro. Pomyślałam: Boże nie chciałabym być w waszej skórze. Koleżanki tego samego dnia miały inną sytuację - do okienka podszedł chłopczyk, a że był taki malutki, że go nie było widać, to na rączkach się podciągał i podziękował. Takie chwile zapadają w pamięć i zostają w sercu. To nic, że bolą ręce, bolą plecy, pracy jest dużo - trzeba ludziom pomóc - stwierdza Mariola Szajna.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama