Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 19:47
Reklama

Wielkie gotowanie w Leśnicy. "Bolą ręce, ale ludziom trzeba pomóc"

Na co dzień gotują dla swoich podopiecznych z Zespołu Placówek Oświatowych w Leśnicy. Teraz kucharki z tej placówki stanęły przed nowym wyzwaniem - każdego dnia muszą przygotować dodatkowo posiłki dla 53 osób z Ukrainy, mieszkających w budynku po byłym gimnazjum.
Wielkie gotowanie w Leśnicy. "Bolą ręce, ale ludziom trzeba pomóc"

Autor: JOK

- Nasza placówka pracuje siedem dni w tygodniu. Przygotowujemy wszystkie posiłki, od śniadania po obiad dwudaniowy i kolację. Nasi ukraińscy goście mieszkają po sąsiedzku, mają do nas dwa kroki i na obiady przychodzą do nas. Natomiast śniadania i kolacje są im zanoszone. Nasza decyzja o tym, że pomożemy, płynęła na pewno z głębi serca - przyznaje dyrektor ZPO w Leśnicy Ryszard Baszuk. - Codziennie o 6 rano ustalamy, ile należy przygotować posiłków, aby uniknąć marnowania jedzenia.

Gotowanie to wielkie wyzwanie

O to, by posiłki wszystkim smakowały, dba załoga kuchni pod kierownictwem Marioli Szajny.

- Mamy teraz do wyżywienia dzieci od 5. miesiąca życia, młodzież, młode matki, a także seniorów. Trzeba do każdego dostosować menu - przyznaje pani Mariola. - Dla dzieci staramy się przygotować jakiś nabiał, zupy mleczne, drobiowe kiełbaski. Na ile się da, urozmaicamy dania. Przy tym wszystkim nie możemy zapominać o naszych podopiecznych. Jest dużo więcej pracy, ale też wiele spraw organizacyjnych, z którymi wcześniej nie mieliśmy do czynienia - mówi.

- Cieszy nas, że fantastycznie zaczął działać u nas wolontariat - panie ze starostwa przyjeżdżają w sobotę do oczkowania ziemniaków, co jest dla nas ogromną pomocą. Prawie codziennie pomagają nam też dziewczynki z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. W weekendy, w wolnym czasie, pomagają też wychowawcy. Pani woźna czy sprzątaczki codziennie są z nami, gdy już zrobią swoją pracę. Nawet pan dyrektor już u nas naoczkował ziemniaki i dezynfekował stoliki - chwali zaangażowanie wszystkich kierowniczka.

Badanie gustu uchodźców

Jakie preferencje żywieniowe mają uchodźcy z Ukrainy?

- Na razie obserwujemy, co jedzą chętniej, a co im mniej smakuje - opowiada Mariola Szajna. - Zrobiliśmy fasolkę po bretońsku i goście stwierdzili, że to była druga zupa, a nie drugie danie. Nie znają tej potrawy. Osobom, które odważnie jej spróbowały, smakowała... Zaskoczyło nas, że dodatki, takie jak surówki, sałatki, kapusta kiszona czy fasolka szparagowa też nie cieszą się szczególnym uznaniem. Oczywiście zjadają to, ale w niedużych ilościach...

Pani Szajna przyznaje, że wszystkim najbardziej smakują jajka i twaróg, mięso, kasze, ziemniaki, chleb.

- Chleb jest do wszystkiego, do zupy i do drugiego dania też. Dlatego staramy się, aby zawsze był na stołach.

Ludziom trzeba pomóc

Panie z kuchni ZPO planują przekonać Ukraińców do tradycyjnych polskich i śląskich potraw.

- Chcemy gotować tak, by prawie wszystkim smakowało - zapewnia pani Mariola. - Choć, jak wiadomo, wszystkim dogodzić się nie da - to goście już są zadowoleni. Za każdym razem, jak odnoszą talarze, to dziękują, uśmiechają się, zapewniają, że było smacznie i są bardzo wdzięczni - podkreśla kierowniczka.

- Pierwszego dnia, po obiedzie, podeszła do mnie pani, złapała mnie i tak bardzo mocno przytuliła. Wtedy zrobiło mi się tak przykro. Pomyślałam: Boże nie chciałabym być w waszej skórze. Koleżanki tego samego dnia miały inną sytuację - do okienka podszedł chłopczyk, a że był taki malutki, że go nie było widać, to na rączkach się podciągał i podziękował. Takie chwile zapadają w pamięć i zostają w sercu. To nic, że bolą ręce, bolą plecy, pracy jest dużo - trzeba ludziom pomóc - stwierdza Mariola Szajna.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama