Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 03:50
Reklama Filplast

Koniec z maseczkami! Minister zdrowia podał termin. Ale jest wyjątek!

- Podjąłem decyzję o zniesieniu od 28 marca obowiązku noszenia maseczek - poinformował Adam Niedzielski, minister zdrowia. - Znosimy także izolację i kwarantannę. Pacjenci zidentyfikowani jako pozytywni, będą musieli sami się izolować w domu - dodał. Usta i nos nadal trzeba będzie zasłaniać w podmiotach medycznych.
Koniec z maseczkami! Minister zdrowia podał termin. Ale jest wyjątek!
Od poniedziałku 28 marca nie będzie już obowiązku zasłaniania ust i nosa w przestrzeniach zamkniętych i komunikacji zbiorowej.

Autor: fot. pixabay.com

Koniec maseczek od poniedziałku 28 marca

O tym, że rząd przymierza się do niemalże całkowitego zniesienia nakazu zasłaniania ust i nosa od poniedziałku 28 marca pisaliśmy we wtorek 22 marca. O zamiarze tym informował portal Interia, powołując się na nieoficjalne źródła.

W czwartek 24 marca Adam Niedzielski potwierdził to na konferencji prasowej. - Podjąłem decyzję o zniesieniu od 28 marca obowiązku noszenia maseczek - powiedział.

Zaznaczył przy tym, że nie oznacza to całkowitej likwidacji obowiązku zasłaniania ust i nosa.

- Nie dotyczy to podmiotów leczniczych, tam nadal będzie obowiązek zakrywania twarzy - podkreślił. - Rekomenduję jednak noszenie maseczek w miejscach dużych skupisk ludzkich - dodał.

Koniec kwarantanny i izolacji

W poniedziałek 28 marca w życie wejdą też inne zmiany. - Znosimy także izolację i kwarantannę. Pacjenci zidentyfikowani jako pozytywni, będą musieli sami się izolować w domu - zapowiedział Adam Niedzielski.

Minister Zdrowia wskazał, że osoby mieszkające z osobą zakażoną koronawirusem nie będą objęte kwarantanną. Od 28 marca zniesiona będzie też kwarantanna graniczna.

Krzysztof Saczka, szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego, zaznaczył, że jednostka ta dalej będzie prowadzić wywiady epidemiologiczne i identyfikować zagrożenia. 

- W momencie stwierdzenia zagrożenia rozprzestrzeniania się wirusa będziemy wprowadzali narzędzie w postaci kwarantanny. Sytuacja epidemiologiczna w każdej chwili może się zmienić, dlatego cały czas będziemy ją monitorować - podkreślał.

Adam Niedzielski: Omikron okazał się mniej dolegliwy

Minister Zdrowia na konferencji zaznaczał, że obecne przypadki to blisko 26 proc. mniej zakażeń koronawirusem, niż tydzień temu.

- Tempo spadku zmalało, ale od 4 dni jest przyśpieszenie i jest większe niż nawet 20 proc. Wczoraj średnia liczba spadła poniżej 10 tys. Bardzo uważnie obserwowaliśmy, co się dzieje z nowymi przypadkami w ostatnim tygodniu, jaki jest efekt powrotu dzieci do szkół i dużego napływu uchodźców. Z naszej perspektywy oba zjawiska nie przyczyniły się do przełamania tendencji spadkowej - przekonywał Minister Zdrowia.

Adam Niedzielski podkreślał, że cały czas wykonywanych jest dużo testów. - Najważniejszym elementem jest jednak sytuacja w szpitalach, mimo zdecydowanie większej liczby zakażeń w 5 fali, mieliśmy maksymalnie 20 tys. hospitalizacji. Wariant Omikron okazał się mniej dolegliwy - stwierdził.

Minister zdrowia: Prognozy są pozytywne

Przypomnijmy, że likwidacja obowiązku zasłaniania ust i nosa budzi wątpliwości w środowisku lekarskim. Eksperci wskazują, że w innych krajach znów widoczne są wzrosty liczby zakażeń, a z racji napływu uchodźców do Polski - w dużej mierze niezaszczepionych przeciw COVID-19 - istnieje ryzyko, że likwidacja obowiązku zasłaniania ust i nosa przyczyni się do kolejnej fali pandemii.

Adam Niedzielski przekonywał, że "sytuacja międzynarodowa, jak prognozy są pozytywne".

- Przewidujemy, że do końca kwietnia będziemy mieli redukcję zakażeń i hospitalizacji. Jeśli jest więcej zakażeń, nie widać zwiększonej liczby hospitalizacji. Wielka Brytania i Niemcy notują więcej zakażeń, ale podjęły decyzję o zniesieniu wszystkich obostrzeń - mówił.

Wtórował mu Grzegorz Juszczyk, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. - Uwzględniając wszystkie zmiennie, takie jak powrót dzieci do szkół, ale także napływ uchodźców wojennych, u których poziom uodpornienia sięga nawet 80 proc., nie powinny powodować zdecydowanie większej liczby zakażeń. Upowszechnia się podwiarant wirusa Omikron. W Polsce ten subwariant dominuje i wynosi aż 70 proc. - wyliczał.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama