Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 18:43
ReklamaFilplast

Coraz więcej dzieci odbiera sobie życie. Co jest tego przyczyną?

Depresja, uzależnienia, problemy w domu i w szkole, stres, nadużycia seksualne. To tylko niektóre z czynników ryzyka, które zwiększają zachowania samobójcze u nastolatków. A tych niestety jest coraz więcej...
Coraz więcej dzieci odbiera sobie życie. Co jest tego przyczyną?

Dane policji za 2021 rok pokazują gwałtowny wzrost zachowań samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Jak wynika ze statystyk, w minionym roku 1496 osób do 18. roku życia podjęło próbę samobójczą, z czego aż 127 zakończyło się śmiercią. Porównując to do roku 2020, nastąpił wzrost o kolejno 77% i 19%. Jak czytamy w raporcie „Życie warte jest rozmowy”, w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat policja prowadziła postępowania w przypadku 1181 śmierci samobójczych dzieci i nastolatków do 18. roku życia, a także 5658 prób odebrania sobie życia. Według danych Komendy Głównej Policji, 1 z 6 prób samobójczych podjętych przez osoby poniżej 18. roku życia okazała się śmiertelna.

NIEPOKOJĄCE ZACHOWANIE

Jak zachowuje się dziecko, które ostatecznie może próbować popełnić samobójstwo? Sygnałów jest wiele, są wśród nich nagłe akty agresji, odrzucanie pomocy, poczucie bezradności, zmęczenie, brak energii, wypowiadanie komunikatów o beznadziejności życia, o śmierci, sięganie po substancje psychoaktywne... Jedną z przyczyn jest również depresja, choroba objawiająca się pogorszeniem i zaburzeniem nastroju, przygnębieniem, większą płaczliwością, niepokojem.

- O ile w przypadku dorosłych dużo się o tym mówi, to u dzieci nie jest to takie proste do zdiagnozowania. Część objawów jest oczywiście taka sama, ale część się różni. U najmłodszych często te objawy są mylone z nadpobudliwością psychoruchową, niegrzecznością. Z czymś, z czego, jak nam się wydaje, dzieci wyrosną. A statystyki mówią o tym, że nawet 2% wszystkich dzieci może cierpieć na tę chorobę, dotyka ona co trzeciego nastolatka. Najmłodsze dziecko w Polsce, u którego zdiagnozowano depresję, miało dwa lata - mówi Mirosława Stańczak, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Strzelcach Opolskich.

Młodzież cierpiąca na depresję ucieka od kontaktów z innymi, zamyka się w pokoju, a ich przyjacielem często staje się komputer i gry. Nastolatki rezygnują z dotychczasowej aktywności, zajęć pozalekcyjnych. Dobrze uczące się dzieci przestają odrabiać zadania, nie chcą chodzić do szkoły.

- Niestety przy próbie kontaktu z nimi są nadwrażliwi, przejawiają agresję, zdarza się, że w skrajnych przypadkach dochodzi do samookaleczeń i prób samobójczych. Do tego u dzieci mogą pojawić się objawy psychosomatyczne np. bóle brzucha, bóle głowy, wymioty, biegunki. Coś, czego nigdy byśmy nie skojarzyli z depresją - dodaje Mirosława Stańczak.

PANDEMIA NASILIŁA PROBLEM

W minionym roku szkolnym opieką poradni objętych było blisko 800 dzieci, w tym roku szkolnym, choć dopiero mamy marzec, jest ich już 613.

- Od dwóch lat, czyli momentu, kiedy wybuchła pandemia, zauważamy, że przychodzi do nas coraz więcej dzieci. Uczniowie z dnia na dzień zostali zamknięci w domach, siedzieli sami w pokojach, kontaktowali się za pośrednictwem kamerki i komputera. Żyli trochę w osamotnieniu, w izolacji. To sprawiło, że część z nich, szczególnie dzieci bardziej wrażliwe, jeszcze bardziej się pozamykała - mówi dyrektor poradni. - W czasie mojej pracy w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich obserwowałam młodzież, która podczas przerw korzystała z telefonów komórkowych, bo na lekcjach nie mogli tego robić. W trakcie pandemii widziałam, jak młodzież siedząc na ławkach w parku ze sobą rozmawiała, bo miała taką potrzebę - dodaje.

23 lutego w całym kraju obchodzony był Dzień Walki z Depresją. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna zorganizowała przed strzeleckim starostwem akcję informacyjną.

- Rozdawałyśmy ulotki, rozmawiałyśmy o problemach dzieci. Prawdę mówiąc, to byłam zaskoczona, że aż tyle ludzi mówiło, że chorowało na depresję albo że w ich rodzinie ktoś choruje - podkreśla Mirosława Stańczak.

Kiedy rodzic zgłasza dziecko do poradni, umawiany jest na spotkanie. Czasami wystarczy porada, czasami indywidualna terapia lub zajęcia w grupie. Czasami jednak dzieci potrzebują dalszego, poważniejszego leczenia i zdarza się, że potrzebna jest pomoc psychiatry.

GDZIE SZUKAĆ POMOCY?

Na terenie województwa opolskiego funkcjonuje 7 ośrodków opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży - w Opolu, Krapkowicach, Nysie, Kędzierzynie-Koźlu, Kluczborku, Namysłowie i Zawadzie.

- Nie obowiązuje rejonizacja, w związku z czym każde dziecko potrzebujące pomocy może korzystać z takiej formy opieki - mówi Barbara Pawlos, rzecznik opolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. - Ponadto na terenie powiatu strzeleckiego świadczenia psychiatryczne ambulatoryjne dla dorosłych realizują 2 poradnie specjalistyczne. Po konsultacji z lekarzem realizującym świadczenia, nie ma przeszkód, aby udzielać ich również dzieciom - dodaje.

Oprócz tego na terenie Opolszczyzny funkcjonują trzy poradnie realizujące świadczenia psychiatryczne ambulatoryjne dla dzieci i młodzieży, również nie obowiązuje rejonizacja.

- Świadczenia psychologiczne na terenie województwa realizują dwa podmioty, w tym jeden zlokalizowany w powiecie strzeleckim. To Centrum Terapii i Profilaktyki Krystyna Kowalska Poradnia Psychologiczna w Strzelcach Opolskich przy ul. Strażackiej 10 - dodaje Barbara Pawlos.

Dwa lata temu NIK opublikował raport o fatalnym stanie dziecięcej psychiatrii w Polsce. Na jednym oddziale psychiatrii dla dzieci i młodzieży w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nadal jest jedynie 18 łóżek...

Niestety nie zapowiada się na żadną poprawę, a pandemia teraz w połączeniu z wojną tuż za naszą granicą jeszcze bardziej spotęguje ten problem...

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama