Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 09:42
Reklama
Reklama

Coraz więcej dzieci odbiera sobie życie. Co jest tego przyczyną?

Depresja, uzależnienia, problemy w domu i w szkole, stres, nadużycia seksualne. To tylko niektóre z czynników ryzyka, które zwiększają zachowania samobójcze u nastolatków. A tych niestety jest coraz więcej...
Coraz więcej dzieci odbiera sobie życie. Co jest tego przyczyną?

Dane policji za 2021 rok pokazują gwałtowny wzrost zachowań samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Jak wynika ze statystyk, w minionym roku 1496 osób do 18. roku życia podjęło próbę samobójczą, z czego aż 127 zakończyło się śmiercią. Porównując to do roku 2020, nastąpił wzrost o kolejno 77% i 19%. Jak czytamy w raporcie „Życie warte jest rozmowy”, w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat policja prowadziła postępowania w przypadku 1181 śmierci samobójczych dzieci i nastolatków do 18. roku życia, a także 5658 prób odebrania sobie życia. Według danych Komendy Głównej Policji, 1 z 6 prób samobójczych podjętych przez osoby poniżej 18. roku życia okazała się śmiertelna.

NIEPOKOJĄCE ZACHOWANIE

Jak zachowuje się dziecko, które ostatecznie może próbować popełnić samobójstwo? Sygnałów jest wiele, są wśród nich nagłe akty agresji, odrzucanie pomocy, poczucie bezradności, zmęczenie, brak energii, wypowiadanie komunikatów o beznadziejności życia, o śmierci, sięganie po substancje psychoaktywne... Jedną z przyczyn jest również depresja, choroba objawiająca się pogorszeniem i zaburzeniem nastroju, przygnębieniem, większą płaczliwością, niepokojem.

- O ile w przypadku dorosłych dużo się o tym mówi, to u dzieci nie jest to takie proste do zdiagnozowania. Część objawów jest oczywiście taka sama, ale część się różni. U najmłodszych często te objawy są mylone z nadpobudliwością psychoruchową, niegrzecznością. Z czymś, z czego, jak nam się wydaje, dzieci wyrosną. A statystyki mówią o tym, że nawet 2% wszystkich dzieci może cierpieć na tę chorobę, dotyka ona co trzeciego nastolatka. Najmłodsze dziecko w Polsce, u którego zdiagnozowano depresję, miało dwa lata - mówi Mirosława Stańczak, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Strzelcach Opolskich.

Młodzież cierpiąca na depresję ucieka od kontaktów z innymi, zamyka się w pokoju, a ich przyjacielem często staje się komputer i gry. Nastolatki rezygnują z dotychczasowej aktywności, zajęć pozalekcyjnych. Dobrze uczące się dzieci przestają odrabiać zadania, nie chcą chodzić do szkoły.

- Niestety przy próbie kontaktu z nimi są nadwrażliwi, przejawiają agresję, zdarza się, że w skrajnych przypadkach dochodzi do samookaleczeń i prób samobójczych. Do tego u dzieci mogą pojawić się objawy psychosomatyczne np. bóle brzucha, bóle głowy, wymioty, biegunki. Coś, czego nigdy byśmy nie skojarzyli z depresją - dodaje Mirosława Stańczak.

PANDEMIA NASILIŁA PROBLEM

W minionym roku szkolnym opieką poradni objętych było blisko 800 dzieci, w tym roku szkolnym, choć dopiero mamy marzec, jest ich już 613.

- Od dwóch lat, czyli momentu, kiedy wybuchła pandemia, zauważamy, że przychodzi do nas coraz więcej dzieci. Uczniowie z dnia na dzień zostali zamknięci w domach, siedzieli sami w pokojach, kontaktowali się za pośrednictwem kamerki i komputera. Żyli trochę w osamotnieniu, w izolacji. To sprawiło, że część z nich, szczególnie dzieci bardziej wrażliwe, jeszcze bardziej się pozamykała - mówi dyrektor poradni. - W czasie mojej pracy w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich obserwowałam młodzież, która podczas przerw korzystała z telefonów komórkowych, bo na lekcjach nie mogli tego robić. W trakcie pandemii widziałam, jak młodzież siedząc na ławkach w parku ze sobą rozmawiała, bo miała taką potrzebę - dodaje.

23 lutego w całym kraju obchodzony był Dzień Walki z Depresją. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna zorganizowała przed strzeleckim starostwem akcję informacyjną.

- Rozdawałyśmy ulotki, rozmawiałyśmy o problemach dzieci. Prawdę mówiąc, to byłam zaskoczona, że aż tyle ludzi mówiło, że chorowało na depresję albo że w ich rodzinie ktoś choruje - podkreśla Mirosława Stańczak.

Kiedy rodzic zgłasza dziecko do poradni, umawiany jest na spotkanie. Czasami wystarczy porada, czasami indywidualna terapia lub zajęcia w grupie. Czasami jednak dzieci potrzebują dalszego, poważniejszego leczenia i zdarza się, że potrzebna jest pomoc psychiatry.

GDZIE SZUKAĆ POMOCY?

Na terenie województwa opolskiego funkcjonuje 7 ośrodków opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży - w Opolu, Krapkowicach, Nysie, Kędzierzynie-Koźlu, Kluczborku, Namysłowie i Zawadzie.

- Nie obowiązuje rejonizacja, w związku z czym każde dziecko potrzebujące pomocy może korzystać z takiej formy opieki - mówi Barbara Pawlos, rzecznik opolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. - Ponadto na terenie powiatu strzeleckiego świadczenia psychiatryczne ambulatoryjne dla dorosłych realizują 2 poradnie specjalistyczne. Po konsultacji z lekarzem realizującym świadczenia, nie ma przeszkód, aby udzielać ich również dzieciom - dodaje.

Oprócz tego na terenie Opolszczyzny funkcjonują trzy poradnie realizujące świadczenia psychiatryczne ambulatoryjne dla dzieci i młodzieży, również nie obowiązuje rejonizacja.

- Świadczenia psychologiczne na terenie województwa realizują dwa podmioty, w tym jeden zlokalizowany w powiecie strzeleckim. To Centrum Terapii i Profilaktyki Krystyna Kowalska Poradnia Psychologiczna w Strzelcach Opolskich przy ul. Strażackiej 10 - dodaje Barbara Pawlos.

Dwa lata temu NIK opublikował raport o fatalnym stanie dziecięcej psychiatrii w Polsce. Na jednym oddziale psychiatrii dla dzieci i młodzieży w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nadal jest jedynie 18 łóżek...

Niestety nie zapowiada się na żadną poprawę, a pandemia teraz w połączeniu z wojną tuż za naszą granicą jeszcze bardziej spotęguje ten problem...

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1001 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama