Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 21:30
Reklama

Coraz więcej dzieci odbiera sobie życie. Co jest tego przyczyną?

Depresja, uzależnienia, problemy w domu i w szkole, stres, nadużycia seksualne. To tylko niektóre z czynników ryzyka, które zwiększają zachowania samobójcze u nastolatków. A tych niestety jest coraz więcej...
Coraz więcej dzieci odbiera sobie życie. Co jest tego przyczyną?

Dane policji za 2021 rok pokazują gwałtowny wzrost zachowań samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Jak wynika ze statystyk, w minionym roku 1496 osób do 18. roku życia podjęło próbę samobójczą, z czego aż 127 zakończyło się śmiercią. Porównując to do roku 2020, nastąpił wzrost o kolejno 77% i 19%. Jak czytamy w raporcie „Życie warte jest rozmowy”, w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat policja prowadziła postępowania w przypadku 1181 śmierci samobójczych dzieci i nastolatków do 18. roku życia, a także 5658 prób odebrania sobie życia. Według danych Komendy Głównej Policji, 1 z 6 prób samobójczych podjętych przez osoby poniżej 18. roku życia okazała się śmiertelna.

NIEPOKOJĄCE ZACHOWANIE

Jak zachowuje się dziecko, które ostatecznie może próbować popełnić samobójstwo? Sygnałów jest wiele, są wśród nich nagłe akty agresji, odrzucanie pomocy, poczucie bezradności, zmęczenie, brak energii, wypowiadanie komunikatów o beznadziejności życia, o śmierci, sięganie po substancje psychoaktywne... Jedną z przyczyn jest również depresja, choroba objawiająca się pogorszeniem i zaburzeniem nastroju, przygnębieniem, większą płaczliwością, niepokojem.

- O ile w przypadku dorosłych dużo się o tym mówi, to u dzieci nie jest to takie proste do zdiagnozowania. Część objawów jest oczywiście taka sama, ale część się różni. U najmłodszych często te objawy są mylone z nadpobudliwością psychoruchową, niegrzecznością. Z czymś, z czego, jak nam się wydaje, dzieci wyrosną. A statystyki mówią o tym, że nawet 2% wszystkich dzieci może cierpieć na tę chorobę, dotyka ona co trzeciego nastolatka. Najmłodsze dziecko w Polsce, u którego zdiagnozowano depresję, miało dwa lata - mówi Mirosława Stańczak, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Strzelcach Opolskich.

Młodzież cierpiąca na depresję ucieka od kontaktów z innymi, zamyka się w pokoju, a ich przyjacielem często staje się komputer i gry. Nastolatki rezygnują z dotychczasowej aktywności, zajęć pozalekcyjnych. Dobrze uczące się dzieci przestają odrabiać zadania, nie chcą chodzić do szkoły.

- Niestety przy próbie kontaktu z nimi są nadwrażliwi, przejawiają agresję, zdarza się, że w skrajnych przypadkach dochodzi do samookaleczeń i prób samobójczych. Do tego u dzieci mogą pojawić się objawy psychosomatyczne np. bóle brzucha, bóle głowy, wymioty, biegunki. Coś, czego nigdy byśmy nie skojarzyli z depresją - dodaje Mirosława Stańczak.

PANDEMIA NASILIŁA PROBLEM

W minionym roku szkolnym opieką poradni objętych było blisko 800 dzieci, w tym roku szkolnym, choć dopiero mamy marzec, jest ich już 613.

- Od dwóch lat, czyli momentu, kiedy wybuchła pandemia, zauważamy, że przychodzi do nas coraz więcej dzieci. Uczniowie z dnia na dzień zostali zamknięci w domach, siedzieli sami w pokojach, kontaktowali się za pośrednictwem kamerki i komputera. Żyli trochę w osamotnieniu, w izolacji. To sprawiło, że część z nich, szczególnie dzieci bardziej wrażliwe, jeszcze bardziej się pozamykała - mówi dyrektor poradni. - W czasie mojej pracy w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich obserwowałam młodzież, która podczas przerw korzystała z telefonów komórkowych, bo na lekcjach nie mogli tego robić. W trakcie pandemii widziałam, jak młodzież siedząc na ławkach w parku ze sobą rozmawiała, bo miała taką potrzebę - dodaje.

23 lutego w całym kraju obchodzony był Dzień Walki z Depresją. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna zorganizowała przed strzeleckim starostwem akcję informacyjną.

- Rozdawałyśmy ulotki, rozmawiałyśmy o problemach dzieci. Prawdę mówiąc, to byłam zaskoczona, że aż tyle ludzi mówiło, że chorowało na depresję albo że w ich rodzinie ktoś choruje - podkreśla Mirosława Stańczak.

Kiedy rodzic zgłasza dziecko do poradni, umawiany jest na spotkanie. Czasami wystarczy porada, czasami indywidualna terapia lub zajęcia w grupie. Czasami jednak dzieci potrzebują dalszego, poważniejszego leczenia i zdarza się, że potrzebna jest pomoc psychiatry.

GDZIE SZUKAĆ POMOCY?

Na terenie województwa opolskiego funkcjonuje 7 ośrodków opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży - w Opolu, Krapkowicach, Nysie, Kędzierzynie-Koźlu, Kluczborku, Namysłowie i Zawadzie.

- Nie obowiązuje rejonizacja, w związku z czym każde dziecko potrzebujące pomocy może korzystać z takiej formy opieki - mówi Barbara Pawlos, rzecznik opolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. - Ponadto na terenie powiatu strzeleckiego świadczenia psychiatryczne ambulatoryjne dla dorosłych realizują 2 poradnie specjalistyczne. Po konsultacji z lekarzem realizującym świadczenia, nie ma przeszkód, aby udzielać ich również dzieciom - dodaje.

Oprócz tego na terenie Opolszczyzny funkcjonują trzy poradnie realizujące świadczenia psychiatryczne ambulatoryjne dla dzieci i młodzieży, również nie obowiązuje rejonizacja.

- Świadczenia psychologiczne na terenie województwa realizują dwa podmioty, w tym jeden zlokalizowany w powiecie strzeleckim. To Centrum Terapii i Profilaktyki Krystyna Kowalska Poradnia Psychologiczna w Strzelcach Opolskich przy ul. Strażackiej 10 - dodaje Barbara Pawlos.

Dwa lata temu NIK opublikował raport o fatalnym stanie dziecięcej psychiatrii w Polsce. Na jednym oddziale psychiatrii dla dzieci i młodzieży w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nadal jest jedynie 18 łóżek...

Niestety nie zapowiada się na żadną poprawę, a pandemia teraz w połączeniu z wojną tuż za naszą granicą jeszcze bardziej spotęguje ten problem...

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama