Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 10:38
Reklama

Kierowcy doczekali się wycinki drzew przy drodze. Ale pniaki nie znikną

Kierowcy od dawna skarżyli się, że drzewa rosnące przy drodze powiatowej między Jemielnicą a Barutem zagrażają ich bezpieczeństwu. Dlatego zapadła decyzja o ich wycince. Miały zniknąć do końca lutego ubiegłego roku. Jednak udało się to dopiero w tym roku.
Kierowcy doczekali się wycinki drzew przy drodze. Ale pniaki nie znikną
Kierowcy od dawna skarżyli się, że drzewa rosnące przy drodze powiatowej między Jemielnicą a Barutem zagrażają ich bezpieczeństwu.

Jak wynika z dokumentów udostępnionych przez starostwo powiatowe, do wycinki przeznaczonych było:

  • 57 topoli pomiędzy Jemielnicą a Barutem,
  • lipa przy ul. Kościuszki w Piotrówce,
  • jesion, topola i trzy olsze pomiędzy Bokowem a Łaziskami.

- Zastanawia mnie, czy będą frezowane pniaki przy drodze z Jemielnicy do Barutu - mówi Czytelnik, który zadzwonił w tej sprawie do redakcji. - Żeby się nie okazało, że zarosną trawą tak jak te po ścince drzew przy drodze z Piotrówki do Barutu...

Urzędnicy starostwa wyjaśniali już na naszych łamach, że część pniaków między Piotrówką a Barutem nie zagraża jezdni ani pojazdom, a ich sfrezowanie mogłoby doprowadzić do osłabienia skarpy. Informowali też, że usuwanie niektórych pniaków nie ma uzasadnienia finansowego, ponieważ na tym odcinku drogi w najbliższych latach przewidziany jest generalny remont.

Co ciekawe, w zleceniu wycinki topoli między Jemielnicą a Barutem nie zostało uwzględnione frezowanie pniaków. W przeciwieństwie na przykład do wycinki siedmiu lip na wysokości zakładu McBride w Strzelcach Opolskich, gdzie frezowanie pniaków uwzględniono w zleceniu prac. Czy to oznacza, że na terenie gminy Jemielnica pozostałości po drzewach nie znikną?

- Pniaki przy drodze między Jemielnicą a Barutem nie będą frezowane - potwierdza Artur Jureczko z Wydziału Dróg strzeleckiego starostwa. Jak wyjaśnia, ma to związek między innymi z ustabilizowaniem pobocza czy uniemożliwieniem ewentualnego podorywania ziemi do jezdni przez rolników.

- W zamian za topole zostaną nasadzone czereśnie. Gdy powstanie nowa aleja drzew owocowych, to wtedy zastanowimy się nad ewentualnym usunięciem starych pniaków - mówi urzędnik.

Nie podaje jednak daty nasadzeń. Na pewno nie nastąpią one wiosną, być może jesienią albo dopiero w przyszłym roku.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Hrabia 15.03.2022 11:04
Dobrze że to wycięli , jadąc do roboty czujemy się bezpieczniejsi !
Mik 15.03.2022 01:11
To prawda. Jeżdże tam dosyć często i jakoś nie czułem zagrożenia z ich strony. Ale jak ktoś musi zapierdzielać, to najchętniej i cały las by wyciął bo jak wyleci z drogi to ląduje na polu. Ile jest dróg przy których rosną drzewa i jakoś tam nikt tego nie rusza? Śmieszna akcja i tyle. Co następne rozrzedzanie drogi pomiędzy Żędowicami a Barutem? A może prostowanie zakrętów od razu, bo też duże zagrożenie?
Zielony 14.03.2022 15:44
Żadne drzewo nie jest wieczne, a zwłaszcza topola. Gałęzie tych drzew przy każdym silnym wietrze zalegały na jezdni. Przyrodę trzeba chronić, ale nigdy kosztem zdrowia i życia, a czereśnia gatunek rodziny, miodo i owocodajny - dobry wybór. Zamiast frezowania można zastosować preparat do rozkładu pni, topola szybko się rozkłada już sama z siebie, a przy użyciu preparatu na pewno zajdzie to szybciej. Metoda tańsza i mniej inwazyjna w glebę.
Tysia32 14.03.2022 14:04
Drzewa rosły tam tyle lat... To nie one stanowią zagrożenie tylko kierowcy, których ponosi brawura. Ot polska polityka. Tyle się pieje o ekologii, czystym powietrzu, zmusza się przeciętnych obywateli do wymiany pleców itd. a tu proszę- wycinka drzew idzie pełną parą. Co do nasadzeń to jaki procent tych cudownych nowych drzew się przyjmie??? Widzimy nie raz takie pożal się Boże suche patyki przy drogach. No ale przecież formalnie wszytko się zgadza- sztuka za sztukę. A logi brak...
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: W jemielnicy to łoza z karolkiem pożar gasili i jeszcze w zdzieszowicach kolejny u bisexa z trójkąta! Stara betoniarnia łoza, leszcze na dwa baty... Krzywdzisz dzieci, nękasz i zastraszasz ofiary ty kreaturo w peruce! Cykl narcystycznej przemocy zatacza koło, znowu... IQ ujemne 🤥🤥🤥 Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:38 Źródło komentarza: Staw w Izbicku wysycha. Są obawy, że podzieli losy Jemielnicy J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama