Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 21:36
ReklamaFilplast

Caritas Diecezji Opolskiej przyjął młodych niepełnosprawnych z Kijowa

W ośrodkach Caritasu w Głuchołazach, w Nysie i w Głębinowie przybywa łącznie 213 osób. To niepełnosprawni w wieku 13-20 lat, z którymi przyjechało 40 opiekunów.
Caritas Diecezji Opolskiej przyjął młodych niepełnosprawnych z Kijowa

- Caritas w Polsce zgłosiła gotowość przyjęcia wszystkich ukraińskich dzieci z ośrodków i domów dziecka – mówi ks. dr Arnold Drechsler, dyrektor Caritasu Diecezji Opolskiej. – Nasz Caritas zgłosił gotowość goszczenia 220 osób. Początkowo spodziewaliśmy się dzieciaków. Planowaliśmy zabierać je na basen, do teatru, kina itd. Według pierwszego planu, mieliśmy jechać po 100 dzieci do Przemyśla – opowiada.

Po kilku godzinach Caritas Polska poinformował, że przyjedzie 200 osób. Ze wzruszeniem przyjęliśmy informację, że będą to osoby niepełnosprawne: 20 porusza się na wózkach, zostały one natychmiast przygotowane. Zorganizowaliśmy dodatkowe autokary, wolontariuszy i ruszyliśmy do Przemyśla. Po drodze przez policjantów przekazano nam, że dzieci przyjadą do miejscowości Czop na granicy ukraińsko-słowackiej. Odebraliśmy je ostatecznie po węgierskiej stronie – w tym miejscu stykają się trzy kraje - w miejscowości Zahony, gdzie zostali dowiezieni kolejką elektryczną – relacjonuje.

Stamtąd czterema autokarami uchodźcy ruszyli do Polski.

- Przyjechały do nas osoby z niepełnosprawnością intelektualną i sprzężoną. Wiele z nich ma trudności w poruszaniu się i wymaga pomocy osób trzecich, także wsparcia psychologicznego i medycznego – mówi Barbara Smyrak, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy Caritas w Nysie.

– Udało nam się bezpiecznie dotrzeć do celu. Byliśmy zaopatrzeni na drogę w prowiant, zabraliśmy ze sobą wolontariuszy. We wszystkich trzech ośrodkach czekali na nas pracownicy, wolontariusze i personel medyczny. Mamy doświadczenie w pracy z osobami niepełnosprawnymi, wiemy jak nawiązać kontakt. Część tych osób ma korzenie polskie, więc choć parę słów można było zamienić od razu. Choć kiedy wysiadali na granicy z pociągu po wielogodzinnej podróży, byli bardzo zmęczeni. Swoje rzeczy przywieźli w pudłach, workach, nawet w reklamówkach – wylicza.

Pani Barbara podkreśla, że pierwszym zadaniem Caritasu było zapewnienie gościom bezpieczeństwa, którego na Ukrainie nie mieli.

- Teraz koncentrujemy się na zaspokojeniu ich potrzeb. Myślę nie tylko o dachu nad głową i jedzeniu. Już wiemy, że potrzebne są podkłady medyczne, pościel, bielizna, środki higieniczne dla kobiet i mężczyzn, pampersy. Na pewno nie potrzebujemy zabawek, za to bardzo się przydadzą kredki, bloki, jakieś gry i urządzenia stymulacyjne – dodaje. – Inne potrzeby rozeznajemy.

- Zgodnie z wytycznymi księdza biskupa zabiegamy, by pomoc Caritas była dobra i trafiona – mówi Artur Wilpert, pracownik Caritasu Diecezji Opolskiej. – W ośrodkach anulowaliśmy wszystkie zaplanowane turnusy, wszystko poszło na bok  by przyjąć tych młodych ludzi zmagających się z sieroctwem i niepełnosprawnością. Tam jest idealna infrastruktura. Działa część hotelowa, ale mamy też warunki i pomieszczenia do prowadzenia terapii. Intensywnie wyposażamy pracownie artystyczne, kulinarne itd. To jest ukierunkowana pomoc. Na pewno mamy co robić. Wszystko co mamy najlepszego, także naszą kadrę, oddajemy, by im towarzyszyć.

Osoby chcące pomóc proszone są o kontakt pod numerem telefonu: 600-478-467.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama