Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 12:34
Reklama

Caritas Diecezji Opolskiej przyjął młodych niepełnosprawnych z Kijowa

W ośrodkach Caritasu w Głuchołazach, w Nysie i w Głębinowie przybywa łącznie 213 osób. To niepełnosprawni w wieku 13-20 lat, z którymi przyjechało 40 opiekunów.
Caritas Diecezji Opolskiej przyjął młodych niepełnosprawnych z Kijowa

- Caritas w Polsce zgłosiła gotowość przyjęcia wszystkich ukraińskich dzieci z ośrodków i domów dziecka – mówi ks. dr Arnold Drechsler, dyrektor Caritasu Diecezji Opolskiej. – Nasz Caritas zgłosił gotowość goszczenia 220 osób. Początkowo spodziewaliśmy się dzieciaków. Planowaliśmy zabierać je na basen, do teatru, kina itd. Według pierwszego planu, mieliśmy jechać po 100 dzieci do Przemyśla – opowiada.

-  Po kilku godzinach Caritas Polska poinformował, że przyjedzie 200 osób. Ze wzruszeniem przyjęliśmy informację, że będą to osoby niepełnosprawne: 20 porusza się na wózkach, zostały one natychmiast przygotowane. Zorganizowaliśmy dodatkowe autokary, wolontariuszy i ruszyliśmy do Przemyśla. Po drodze przez policjantów przekazano nam, że dzieci przyjadą do miejscowości Czop na granicy ukraińsko-słowackiej. Odebraliśmy je ostatecznie po węgierskiej stronie – w tym miejscu stykają się trzy kraje - w miejscowości Zahony, gdzie zostali dowiezieni kolejką elektryczną – relacjonuje.

Stamtąd czterema autokarami uchodźcy ruszyli do Polski.

- Przyjechały do nas osoby z niepełnosprawnością intelektualną i sprzężoną. Wiele z nich ma trudności w poruszaniu się i wymaga pomocy osób trzecich, także wsparcia psychologicznego i medycznego – mówi Barbara Smyrak, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy Caritas w Nysie.

– Udało nam się bezpiecznie dotrzeć do celu. Byliśmy zaopatrzeni na drogę w prowiant, zabraliśmy ze sobą wolontariuszy. We wszystkich trzech ośrodkach czekali na nas pracownicy, wolontariusze i personel medyczny. Mamy doświadczenie w pracy z osobami niepełnosprawnymi, wiemy jak nawiązać kontakt. Część tych osób ma korzenie polskie, więc choć parę słów można było zamienić od razu. Choć kiedy wysiadali na granicy z pociągu po wielogodzinnej podróży, byli bardzo zmęczeni. Swoje rzeczy przywieźli w pudłach, workach, nawet w reklamówkach – wylicza.

Pani Barbara podkreśla, że pierwszym zadaniem Caritasu było zapewnienie gościom bezpieczeństwa, którego na Ukrainie nie mieli.

- Teraz koncentrujemy się na zaspokojeniu ich potrzeb. Myślę nie tylko o dachu nad głową i jedzeniu. Już wiemy, że potrzebne są podkłady medyczne, pościel, bielizna, środki higieniczne dla kobiet i mężczyzn, pampersy. Na pewno nie potrzebujemy zabawek, za to bardzo się przydadzą kredki, bloki, jakieś gry i urządzenia stymulacyjne – dodaje. – Inne potrzeby rozeznajemy.

- Zgodnie z wytycznymi księdza biskupa zabiegamy, by pomoc Caritas była dobra i trafiona – mówi Artur Wilpert, pracownik Caritasu Diecezji Opolskiej. – W ośrodkach anulowaliśmy wszystkie zaplanowane turnusy, wszystko poszło na bok  by przyjąć tych młodych ludzi zmagających się z sieroctwem i niepełnosprawnością. Tam jest idealna infrastruktura. Działa część hotelowa, ale mamy też warunki i pomieszczenia do prowadzenia terapii. Intensywnie wyposażamy pracownie artystyczne, kulinarne itd. To jest ukierunkowana pomoc. Na pewno mamy co robić. Wszystko co mamy najlepszego, także naszą kadrę, oddajemy, by im towarzyszyć.

Osoby chcące pomóc proszone są o kontakt pod numerem telefonu: 600-478-467.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: W jemielnicy to łoza z karolkiem pożar gasili i jeszcze w zdzieszowicach kolejny u bisexa z trójkąta! Stara betoniarnia łoza, leszcze na dwa baty... Krzywdzisz dzieci, nękasz i zastraszasz ofiary ty kreaturo w peruce! Cykl narcystycznej przemocy zatacza koło, znowu... IQ ujemne 🤥🤥🤥 Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:38 Źródło komentarza: Staw w Izbicku wysycha. Są obawy, że podzieli losy Jemielnicy J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama