Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 02:23
Reklama

Halo, tu DPS radio!

Halo, tu DPS radio!
Radiowe studio zaaranżowane jest w kaplicy. Dzięki zamontowanemu tam nagłośnieniu audycje słychać na korytarzach DPS-u

Pani Aleksandra, pan Józef i pan Witold spotykają się co tydzień, by przygotować audycje radiowe. Ich radio powstało niespełna miesiąc temu. Na razie nadaje tylko w poniedziałki, przez pół godziny, ale kto wie, może w przyszłości program się poszerzy. Minirozgłośnia działa w strzeleckim DPS-ie. Jego twórcami są pensjonariusze, którym pomagają Jolanta Siwiec - pracownik socjalny, inspiratorka przedsięwzięcia, Anna Buszman - instruktor kulturalno-oświatowy i Gabriela Drzymała - instruktor terapii zajęciowej.

- Do dyspozycji mamy prosty sprzęt, który nie jest sprzętem radiowym, to nagłośnienie w naszej kaplicy. Słuchacze mogą usłyszeć spikerów na korytarzach, gdzie zamontowane są głośniki. Jedni otwierają tylko drzwi swojego pokoju, inni wychodzą, by słyszeć lepiej - opowiada pani Jolanta.

Trójka świeżo upieczonych radiowców bardzo przykłada się do swojej pracy. Wcześniej tworzą scenariusz, szukają w internecie ciekawostek. Dzielą się co kto powie, przed emisją na żywo zawsze jest próba generalna. Czy mają tremę?

- Ja zawsze - przyznaje pani Aleksandra - Uważam, żeby się nie pomylić, mówić bez zająknięcia. To trochę stresujące...

Jej koledzy twierdzą, że tremy nie mają, choć nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z pracą przy mikrofonie.

Ostatnie audycje były tematyczne. Poświęcone np. Dniu Edukacji Narodowej czy Dniu Ubóstwa.

- Wyszukujemy wiadomości na dane tematy, ale są też dowcipy, życzenia dla obchodzących imieniny czy urodziny, pozdrowienia i komunikaty przydatne dla pensjonariuszy - opowiada pan Józef.

- Podoba nam się to - uśmiecha się pan Witek, który odpowiedzialny jest między innymi za przerywniki dźwiękowe.

- Realizacja tego pomysłu świadczy o tym, że naprawdę nie potrzeba wielu nakładów finansowych, by stworzyć coś pomysłowego. Pan Witek jingle radiowe robi na tamburynie, może kiedyś doczekamy się bardziej profesjonalnych - uśmiecha się pani Jola.

Z radiowej działalności podopiecznych DPS-u cieszy się dyrektorka placówki Jolanta Osuch.

- Ujawniły się talenty. Prowadzący audycje mają naprawdę radiowe, piękne głosy, potrafią przekazać informacje z werwą i odpowiednią intonacją - chwali.

- To nasze radio to nic wielkiego... - mówią skromnie twórcy.

Ale przecież nie o wielkość i profesjonalizm tu chodzi, ale o trochę radości i oderwania od szarej codzienności.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama