Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 18:09
Reklama

Babcia po cichu daje batoniki...

Polskie dzieci tyją na potęgę, a winą za to należy obarczyć złe odżywianie i brak ruchu. Pandemia jeszcze bardziej nasiliła ten problem. Dietetyk Nikola Gryc opowiedziała nam o największych żywieniowych błędach oraz o tym, co zrobić, żeby zacząć zdrowo żyć.
Babcia po cichu daje batoniki...
Dietetyk Nikola Gryc

Często dzieci zaczynają dzień od słodkich płatków, czasem dosładzają je sobie cukrem. Mama pakuje do plecaka drożdżówkę, słodki soczek... Od małego dzieciom wpajamy złe nawyki.

Niestety z nawykami żywieniowymi jest naprawdę duży problem. Winę za to ponoszą m.in. reklamy, które pokazują, że na śniadanie powinny być słodkie płatki, kanapka z nutellą i szklanka soku pomarańczowego. Tak naprawdę to nic dobrego. Powinniśmy dążyć do tego, żeby jeść zdrowsze i bardziej wartościowe rzeczy. Wystarczy ciemny chleb, szynka, sałata, pomidor i śniadanie gotowe.

Dorośli często dają dzieciom słodycze jako nagrodę np. za to, że będą grzeczne...

Kiedy przychodzą do mnie rodzice z dzieckiem po poradę często narzekają na babcie i dziadków, że lubią dawać dzieciom słodycze. Nawet jeśli rodzice wiedzą, że jest problem z wagą i starają się kontrolować swoją pociechę, to dziadkowie chowają batoniki i dają dziecku kiedy mama nie widzi. Albo kiedy dziecko siedzi na e-lekcjach to podsuwają mu czipsy, ciasteczka, żeby nie było głodne... Lepiej gdyby dziadkowie zabierali dzieci do zoo lub na spacer, a nie zapychali kaloriami. Zawsze powtarzam rodzicom, że podczas diety, należy edukować również dziadków. 

Wiele badań mówi o tym, że za problemy z wagą w 30% odpowiada genetyka, a w 70% nawyki i środowisko, w którym żyjemy. 

Warto robić diety rodzinne, bo jeśli dziecko będzie widziało, że rodzice jedzą słodycze, a ono nie może, to poczuje się gorzej i szybciej się podda. Są badania, które wskazują na to, że jeśli rodzice są szczupli to dziecko ma 10% szans, że będzie miało problemy z wagą. Ale jeśli rodzice są otyli to prawdopodobieństwo to rośnie do kilkudziesięciu procent. Niestety 80% dzieci, które ma problemy z wagą będzie w przyszłości otyłymi dorosłymi.

Większość tego, co jedzą dzieci to właśnie to, co podają im rodzice. 

Dokładnie tak, małe dzieci nie chodzą przecież same na zakupy. Dieta nie jest niczym prostym, dlatego warto uczyć ich od najmłodszych lat, co jest zdrowe, a co nie. Pamiętajmy, że jedzenie na mieście oraz spożywanie gotowych posiłków również nie jest zdrowe. Lepiej samemu zrobić np. spaghetti od podstaw, wtedy wiemy, co jemy i łatwiej nam kontrolować kalorie. Ciężko zrezygnować całkowicie ze słodyczy, dlatego można ustalić np. jeden dzień, kiedy dziecko może zjeść kawałek czekolady lub ulubiony deser. 

Niestety otyłość i nadwaga to nie tylko problemy z sylwetką, ale przede wszystkim sprawcy wielu chorób.

Sylwetka to jedynie sprawa estetyczna, trzeba uświadamiać dzieci, że jest wiele chorób dietozależnych np. cukrzyca, insulinoodporność, nadciśnienie, problemy z układami krążenia i ruchu. Do tego dochodzą bulimie, anoreksje, maleje też wydolność, a to oznacza słabszą kondycję. Jeśli nie zadbamy o odpowiednią masę ciała, prędzej czy później te choroby na pewno się pojawią. Często problemy z nadwagą przekładają się na psychikę, dziecko jest gorzej traktowane przez rówieśników, robi się naprawdę poważnie...

Jak zatem wprowadzić zdrowe jedzenie do diety dziecka i rodziny?

Zmiany powinny być wprowadzane stopniowo, etapami.  Warto angażować dziecko przy przygotowywaniu posiłku np. poprosić, żeby coś pokroiło lub nakryło do stołu. Należy spożywać dużo warzyw. Zamiast soków czy kolorowych napojów warto sięgnąć po wodę, można do niej dodać plasterek cytryny lub pomarańczy. Dieta nie musi być nudna, wybór produktów jest naprawdę ogromny. 

A co z ruchem? Teraz dzieci większość czasu spędzają wpatrzone w komputery i smartfony...

Kiedy przedstawiam klientom plan żywieniowy, ustalamy sobie zakres aktywności fizycznej. Dzieciom polecam rower, rolki, zabawy na placu zabaw - cokolwiek, żeby tylko wyszły z domu. Bardzo dobre są również spacery, jeśli będziemy chodzić nieco szybciej niż zwykle, to także pomoże nam osiągnąć wymarzone efekty. 

Konkurs!
Do wygrania wizyta u Nikoli Gryc, która dokona m.in. analizy sposobu odżywiania oraz ułoży jadłospis dla jednego dziecka. Wyślijcie nam przepis na Wasze ulubione śniadanie (opis plus zdjęcie). Pani Nikola wybierze jej zdaniem najlepszą recepturę. Na propozycje czekamy do czwartku, 18 czerwca, do godziny 15.00. Możecie je wysłać na maila [email protected] lub w wiadomości prywatnej na Facebooka.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama