Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 10:51
Reklama

Na kombinezonie: ksiądz

Rok temu szpital w Kędzierzynie-Koźlu został przekształcony w jednoimienny szpital zakaźny - covidowy. Pracownicy szpitala opowiedzieli o swoich przeżyciach w ramach projektu "My z covidowego", realizowanego przez dziennikarzy Agnieszkę Pospiszyl i Adama Liszkę. Mamy dla Was kolejną relację, tym razem księdza Ryszarda Kościelnego.
Na kombinezonie: ksiądz
Ksiądz Ryszard Kościelny

Autor: fot. My z covidowego

W tak zwanej pierwszej fali covidowej w ogóle nie wchodziłem do szpitala. W  trakcie trwania tej pierwszej fali obejmowałem duchowo chorych - codziennie odprawiałem za nich dodatkową mszę świętą. Prosiłem, by przekazać przygotowane teksty z informacją o tym, że codziennie o tej godzinie sprawowana jest msza w ich intencji. Jest też specjalna dyspensa biskupów pozwalająca zyskać odpuszczenie grzechów, jeśli wzbudzi się w sobie akt żalu doskonałego, którego skutki są takie same, jak sakramentu pokuty w sytuacji, gdy niemożliwe jest skorzystanie z posługi kapłana.

Później otrzymałem zgodę na wejście na oddział - z informacją, że za każdym razem będę podpisywał dokument, w którym potwierdzę, że wchodzę z własnej woli, mam świadomość ryzyka związanego z zarażeniem oraz nie będę wnosił żadnych pretensji związanych z ewentualnym zarażeniem. Pielęgniarki przeprowadziły dla mnie szkolenie z ubierania się, w prosty sposób przekazywały informacje, co najpierw trzeba ubrać, jak się zachowywać. Oczywiście wchodzę tak samo ubrany, jak każdy lekarz, pielęgniarka, więc wszyscy wyglądamy identycznie.

Była jedna taka sytuacja... Wchodzę do sali, w której znajdował się pacjent, i informuję go o tym, że jestem księdzem, mogę udzielić sakramentu namaszczenia chorych, a ten pan odpowiedział: Panie doktorze, proszę sobie z takich spraw nie robić żartów. I ja kolejny raz mówię, że naprawdę jestem księdzem. Usłyszałem: Panie doktorze, ja pana poznaję po głosie. To są zbyt poważne sprawy, żeby pan sobie robił żarty. Więc rzeczywiście, pacjenci widzą kogoś ubranego tak samo jak pielęgniarka, jak lekarz, jak salowa...

Pamiętam, że jednego razu pielęgniarki napisały mi na tym kombinezonie flamastrem "ksiądz". Widziałem w internecie,  że  niektórzy księża brali papierową stułę, dlatego, że my nie możemy niczego ze sobą wynieść.

Wtedy, kiedy wchodzę w wyznaczony dzień tygodnia z komunią świętą i sakramentem chorych, to pielęgniarka wcześniej przechodzi się po wszystkich salach, pyta, kto chciałby przyjąć komunię czy sakrament. I biorę taką ilość komunikantów, jaka została zgłoszona. W sytuacji, gdy ktoś dopiero widząc, jak inna osoba na sali przyjmuje komunię, decyduje się na spowiedź i na komunię świętą, po prostu łamię ją na więcej części. To wszystko, co mam ze sobą, musi być - jeżeli mogę powiedzieć tak o komunii świętej - zużyte.

Były sytuacje, kiedy osoby prosiły o sakrament pokuty, możliwość przyjęcia komunii świętej, sakrament namaszczenia... I w trakcie spowiedzi dowiadywałem się, że wcześniejsza spowiedź była sporo, sporo lat temu. Czyli rzeczywiście ta sytuacja graniczna, ocieranie się o tę świadomość, że może nastąpić odejście z tego świata i obecność kapłana, były takimi momentami, kiedy ktoś decydował się na spojrzenie na swoje dotychczasowe życie i na nowo przyjęcie Pana Boga...


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama