Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 31 maja 2026 09:31
Reklama Filplast

Na kombinezonie: ksiądz

Rok temu szpital w Kędzierzynie-Koźlu został przekształcony w jednoimienny szpital zakaźny - covidowy. Pracownicy szpitala opowiedzieli o swoich przeżyciach w ramach projektu "My z covidowego", realizowanego przez dziennikarzy Agnieszkę Pospiszyl i Adama Liszkę. Mamy dla Was kolejną relację, tym razem księdza Ryszarda Kościelnego.
Na kombinezonie: ksiądz
Ksiądz Ryszard Kościelny

Autor: fot. My z covidowego

W tak zwanej pierwszej fali covidowej w ogóle nie wchodziłem do szpitala. W  trakcie trwania tej pierwszej fali obejmowałem duchowo chorych - codziennie odprawiałem za nich dodatkową mszę świętą. Prosiłem, by przekazać przygotowane teksty z informacją o tym, że codziennie o tej godzinie sprawowana jest msza w ich intencji. Jest też specjalna dyspensa biskupów pozwalająca zyskać odpuszczenie grzechów, jeśli wzbudzi się w sobie akt żalu doskonałego, którego skutki są takie same, jak sakramentu pokuty w sytuacji, gdy niemożliwe jest skorzystanie z posługi kapłana.

Później otrzymałem zgodę na wejście na oddział - z informacją, że za każdym razem będę podpisywał dokument, w którym potwierdzę, że wchodzę z własnej woli, mam świadomość ryzyka związanego z zarażeniem oraz nie będę wnosił żadnych pretensji związanych z ewentualnym zarażeniem. Pielęgniarki przeprowadziły dla mnie szkolenie z ubierania się, w prosty sposób przekazywały informacje, co najpierw trzeba ubrać, jak się zachowywać. Oczywiście wchodzę tak samo ubrany, jak każdy lekarz, pielęgniarka, więc wszyscy wyglądamy identycznie.

Była jedna taka sytuacja... Wchodzę do sali, w której znajdował się pacjent, i informuję go o tym, że jestem księdzem, mogę udzielić sakramentu namaszczenia chorych, a ten pan odpowiedział: Panie doktorze, proszę sobie z takich spraw nie robić żartów. I ja kolejny raz mówię, że naprawdę jestem księdzem. Usłyszałem: Panie doktorze, ja pana poznaję po głosie. To są zbyt poważne sprawy, żeby pan sobie robił żarty. Więc rzeczywiście, pacjenci widzą kogoś ubranego tak samo jak pielęgniarka, jak lekarz, jak salowa...

Pamiętam, że jednego razu pielęgniarki napisały mi na tym kombinezonie flamastrem "ksiądz". Widziałem w internecie,  że  niektórzy księża brali papierową stułę, dlatego, że my nie możemy niczego ze sobą wynieść.

Wtedy, kiedy wchodzę w wyznaczony dzień tygodnia z komunią świętą i sakramentem chorych, to pielęgniarka wcześniej przechodzi się po wszystkich salach, pyta, kto chciałby przyjąć komunię czy sakrament. I biorę taką ilość komunikantów, jaka została zgłoszona. W sytuacji, gdy ktoś dopiero widząc, jak inna osoba na sali przyjmuje komunię, decyduje się na spowiedź i na komunię świętą, po prostu łamię ją na więcej części. To wszystko, co mam ze sobą, musi być - jeżeli mogę powiedzieć tak o komunii świętej - zużyte.

Były sytuacje, kiedy osoby prosiły o sakrament pokuty, możliwość przyjęcia komunii świętej, sakrament namaszczenia... I w trakcie spowiedzi dowiadywałem się, że wcześniejsza spowiedź była sporo, sporo lat temu. Czyli rzeczywiście ta sytuacja graniczna, ocieranie się o tę świadomość, że może nastąpić odejście z tego świata i obecność kapłana, były takimi momentami, kiedy ktoś decydował się na spojrzenie na swoje dotychczasowe życie i na nowo przyjęcie Pana Boga...


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama