Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 05:18
Reklama Filplast

Żywić, nie tylko karmić...

Żywić, nie tylko karmić...
Barbara Krasowska chętnie doradzi, jak zdrowo się odżywiać, prowadzi warsztaty kulinarne dla rodziców i dzieci

Rozmowa z Barbarą Krasowską, psychodietetykiem, właścicielką Studia Dobrego Zdrowia „Naturalnie”.

Dzieci są przeładowane nauką i zajęciami dodatkowymi po lekcjach. Rano w domu nie jedzą śniadania, a po drodze do szkoły kupują najczęściej drożdżówkę i słodki napój, powtarzają te nawyki w dorosłym życiu: kawa i pączek w biegu, potem w drodze z pracy hot-dog...

- Prowadziłam warsztaty w szkołach i znam to z relacji uczniów. Prędzej czy później odbije się to negatywnie w późniejszym wieku, kończąc się otyłością, insulinoopornością, która może prowadzić do cukrzycy typu 2, ale także innymi zaburzeniami odżywiania - anoreksją, bulimią czy depresją, która jak się okazuje również częściowo jest związana z nieprawidłową dietą.

Jak harmonijnie budować prawidłowe nawyki żywieniowe dzieci? Zwłaszcza w dobie chronicznego braku czasu, pośpiechu i utrudnionego dostępu do zdrowych produktów?

- Pomocnym narzędziem dla każdego z nas będzie na pewno piramida zdrowego żywienia. Jest ona co kilka lat odnawiana przez specjalistów, zgodnie z najnowszymi doniesieniami ze świata dietetyki i medycyny. W najnowszej piramidzie uwzględniono także ruch i aktywność fizyczną trwającą przynajmniej 30-40 minut dziennie. Wystarczy sięgnąć do internetu po obrazek symbolizujący piramidę. Produkty znajdujące się u podstawy powinny być spożywane częściej i w większej ilości. Czym wyżej - tym spożycie powinno być mniejsze. Rekomenduje się spożywać 3-4 posiłki dziennie w regularnych odstępach czasu. Najważniejsze jest śniadanie, które daje energetycznego „kopa” na cały dzień.

Co według najnowszych badań powinno być podstawą diety?

- Warzywa i owoce – w praktyce powinny stanowić aż połowę tego, co jemy. Istotne też są proporcje, bo ¾ powinny stanowić warzywa. Pełnoziarniste produkty zbożowe znajdują się na drugim miejscu. Bardzo ważne między innymi ze względu na błonnik. Kiedy trawi się całe ziarno, glukoza wydziela się powoli i wątroba nie zostaje „zalana” glukozą, a to oznacza stabilniejsze wydzielanie insuliny. Niestety większość gotowych produktów spożywczych jest bardzo uboga w ten cenny składnik. Kolejnym istotnym elementem diety jest białko. Niekoniecznie mięso, którego jemy i tak zdecydowanie za dużo. Wystarczy pół kilograma mięsa tygodniowo. Wartościowe białko zawierają jaja, ryby oraz niedoceniane często w diecie produkty strączkowe, w piramidzie znajduje się również nabiał – czyli produkty z mleka. Polecam jogurty, kefiry, maślankę...

To dobrze, bo dzieci uwielbiają słodkie jogurciki i gotowe deserki mleczne!

- Zanim zapakujemy dziecku do plecaka kolorowe opakowanie jogurtu - przeczytajmy jego skład. Nie kupujmy tych, do których dodany jest cukier, zagęstnik, sztuczny barwnik. Jogurt to tylko dwa składniki: mleko i żywe bakterie! Dopełnieniem zdrowej diety są nierafinowane oleje, orzechy i ziarna roślin oleistych. Unikamy produktów zawierających utwardzony olej palmowy, wszechobecny w bardzo wielu produktach. Ma on negatywny wpływ na zdrowie. Są kraje, które zakazały już stosowania oleju palmowego w produktach spożywczych.

Jaki napój powinniśmy dać dziecku do szkoły? Sok czy raczej wodę?

- Optowałabym za czystą wodą. Nawodnienie organizmu jest bardzo ważne. Zapominamy o tym często... To, ile wody potrzebuje organizm, zależy od masy ciała, warunków atmosferycznych, aktywności fizycznej. Zwykle mówi się o 35 ml na 1 kg masy ciała.

Często namawiamy dzieci do szpinaku, sami zajadając się ciastkami...

- W kształtowaniu zdrowych nawyków żywieniowych bardzo ważna jest rola rodziców i dawanie dobrego przykładu – dzieci uczą się głównie przez obserwację. Nie kupujmy chipsów i coli do domu, nie zabierajmy dzieciaków na niedzielny obiad do fast foodu - tłumacząc się, że raz w tygodniu nie zaszkodzi... Przygotowujmy wspólnie kolorowe, obfitujące w warzywa posiłki, pozwólmy im na kreatywność, róbmy z naszymi pociechami listy zakupów, nauczmy je, by same dokonywały właściwych wyborów - np. każmy zwrócić uwagę na etykiety i skład produktu.

Czy restrykcje i zakazy w stylu: „nie będziesz jadł cukierków przez cały tydzień!”, „zjedz mięsko, bo nie dostaniesz deseru” itp. to dobre narzędzie do nauki zdrowego odżywiania?

- Zdecydowanie nie. Pozwólmy dziecku na decyzyjność w sprawie jedzenia, zaproponujmy mu jakieś opcje. Jeśli daje nam sygnały, że nie jest głodne - nie zmuszajmy na siłę do jedzenia, bo akurat wypadła pora posiłku. Namawiajmy do próbowania nielubianych warzyw czy potraw przez zabawę, a nie restrykcje...


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama