Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 02:45
ReklamaFilplast

Człowiek chciałby już ściągnąć ten kombinezon...

Rok temu szpital w Kędzierzynie-Koźlu został przekształcony w jednoimienny szpital zakaźny - covidowy. Jego pracownicy musieli zmierzyć się z nieznaną chorobą, nowymi procedurami. O swoich przeżyciach opowiedzieli w ramach projektu "My z covidowego", realizowanego przez dziennikarzy Agnieszkę Pospiszyl i Adama Liszkę. Beata Mikosińska jest od końcówki 2020 roku pielęgniarką zarządzającą na oddziale neurologii covidowej, wcześniej była pielęgniarką odcinkową na internie.
Człowiek chciałby już ściągnąć ten kombinezon...
Beata Mikosińska

Autor: fot. My z covidowego

Wcześniej pracowałam na oddziale urologii, taki typowy zabiegowy oddział, szybki i mało konfliktowy. Nie miałam do czynienia z dużą ilością śmierci, ciężkich powikłań chorobowych, pacjentów pod respiratorem. Jak zaczęłam pracować na covidzie, to się zaczęła fala tych zachorowań. Niestety pojawiało się u nas dużo pacjentów, wielu pod respiratorami, umierali nam w naprawdę dużych ilościach, ta śmierć była wokół... to mnie najbardziej przerażało. Nawet nie ciężka praca, ten pot lejący się po plecach przy trzydziestu stopniach. Bezradność tych ludzi. W oczach ten smutek, przerażenie... To było najcięższe. Gdy nie można im było w niczym pomóc, bo się po prostu nie dało.

To jest praca wykańczająca psychicznie. Każdy ma swój próg, granicę, gdzie byłby w stanie coś wytrzymać lub nie, ale mi ta praca też daje satysfakcję, bo niestety jedna osoba odejdzie, ale dwie się uratuje. Tak więc ma człowiek tę świadomość, że po coś tu jesteśmy. Gdyby nie my, to nikt by tym pacjentom nie pomógł. Nikt by nie wszedł, nikt by im nie podał wody, herbaty, jedzenia nawet, do toalety nie wyprowadził.

Było ciężko, ale zespół mieliśmy fajny, współpracowało nam się dobrze, więc mimo tych ciężkich chwil, nie miałam takich chwil zwątpienia. Na jesień już byłam zmęczona, nie ukrywam. To już był taki moment, że człowiek chciałby ściągnąć ten kombinezon i wrócić już na normalny oddział.

Starałam się, żeby nie brać sobie tego tak bardzo do serca, bo by człowiekowi było ciężko w ogóle wrócić do pracy, jakby miał cały czas świadomość, że na następnym dyżurze kolejne osoby odejdą. Czasami nie da się zostawić tego tak do końca, ale z drugiej strony uważam się za osobę raczej twardą. Odreagowanie po dyżurze też jest ważne. Każdy ma swoje hobby, zajęcia, więc człowiek wracał do domu, starał się wyłączyć to, co było, zająć się tym, co jest i tym, co ma być, czyli rodziną, przyjaciółmi... To jest najważniejsze.

Jest kilku takich pacjentów, których pamiętam i niestety to są właśnie ci pacjenci, którzy w większości odeszli.

W większości to były osoby starsze, schorowane, gdzie ta choroba po prostu pogorszyła ich stan, sprawiła, że ten wirus bardzo nasilił wszystkie dolegliwości, bo on tak generalnie działa, że pogarsza się stan zdrowia mocno, zwłaszcza wydolność oddechowa. Oni, wbrew wszystkiemu, byli hardzi, twardzi i walczyli do końca o swoje życie. Przy tym wszystkim byli pogodni. Miałam taką panią, z którą na poprawę humoru śpiewałyśmy wieczorami, jak byłam na zmianie. Zaciągała wschodnim akcentem. Nazywała się pani Kazia. Żeby ją trochę rozruszać, to śpiewałyśmy wieczorami jakieś pieśni od niej, ona je narzucała, ale generalnie to, co się znało, to się śpiewało. Ona była pogodniejsza, nam to poprawiało humor, tak więc od razu było weselej jakoś tak na duszy, jej i nam. Pani Kazia zmarła, niestety.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama