Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 12:32
Reklama

Anestezjolog Radosław Masłoń: Sytuacje krytyczne dzieją się w nocy...

Rok temu szpital w Kędzierzynie-Koźlu został przekształcony w jednoimienny szpital zakaźny - covidowy. Jego pracownicy musieli zmierzyć się z nieznaną chorobą, nowymi procedurami. O swoich przeżyciach opowiedzieli w ramach projektu "My z covidowego", realizowanego przez dziennikarzy Agnieszkę Pospiszyl i Adama Liszkę. Publikujemy kolejną relację z pierwszej linii frontu walki z pandemią.
Anestezjolog Radosław Masłoń: Sytuacje krytyczne dzieją się w nocy...
Radosław Masłoń

Autor: fot. My z covidowego

Anestezjolog Radosław Masłoń, kierownik bloku operacyjnego SPZOZ w Kędzierzynie-Koźlu:

Wszyscy zaczęliśmy działać w szpitalu stricte dedykowanym tym zakażonym ludziom. Zostajemy postawieni w okolicznościach takich, do których de facto nie ma precedensów w skali świata. Nie ma. Co to jest za choroba? Jak to się może objawiać? Nie wiadomo. Parę tygodni temu raptem jakichś kilka doniesień z Chin... Umówmy się, były wobec nich jakieś wątpliwości. I nagle zostajesz sam, w korytarzu, gdzie z reguły rzeczy mało przyjemne dla zdrowia i życia, sytuacje krytyczne dzieją się w nocy...

Pierwszy pacjent przyjęty na oddział intensywnej terapii w naszym szpitalu covidowym to był - stety lub niestety - mój dyżur. Przyjechał człowiek w bardzo ciężkim stanie, przede wszystkim z niewydolnością oddechową. Coś, co można zmierzyć, to jest przede wszystkim saturacja, czyli nasycenie krwi tętniczej tlenem. Norma dla człowieka dorosłego to jest około dziewięćdziesięciu kilku procent, w zależności od jego wyjściowego stanu zdrowia. Natomiast tacy ludzie potrafili mieć po trzydzieści parę, czterdzieści parę, pięćdziesiąt procent. Duszności... Nawet niekoniecznie sinieją, tylko byli raczej bladzi, szarzy tacy... Normalny człowiek - każdy z nas, młody, zdrowy - jeśli przestanie oddychać, to w dość krótkim czasie zdesaturuje, ta saturacja spadnie, ale to będzie widać, on będzie siny w jakiś sposób. Natomiast u tych ludzi, jak się później już okazało, tego tak nie widać, to się tak nie manifestuje, nie aż tak. Dlatego, że to postępuje wolniej. Przyjeżdża człowiek, któremu jest duszno, podawany ma tlen w maksymalnych przepływach, jakie się da... I masz wrażenie, że wyniki kłamią, że to jest niemożliwe. Co więcej, podręczniki anestezjologii czy intensywnej terapii mówią o tym, że człowiek w duszności nie jest w stanie mówić pełnymi zdaniami, a tutaj ten człowiek normalnie z tobą rozmawia. Wstaje, bo po prostu zachciało mu się wstać, przejść, do toalety. Jest kompletnie nieświadomy, nie wie, co się z nim dzieje. Być może będzie nawet odpowiadał względnie sensownie na zadane pytania, ale nie wie zupełnie, co się dzieje i gdyby zostawić go na kolejne trzy minuty, to ten człowiek umrze. To jest nieprawdopodobne.

Chciałbym, żeby tego już nie było i chciałbym, żeby nie było tego, co się już zdarzyło. Pewnych rzeczy nie da się zapomnieć. Mówisz człowiekowi, żeby odebrał telefon - bo dzwoni do niego rodzina - żeby odebrał telefon i powiedział, że będzie intubowany. Że będzie musiał oddychać za niego respirator, a na pytanie "ile to potrwa?" musisz odpowiedzieć, że nie wiesz. Tyle, ile będzie trzeba. A za godzinę ten człowiek nie żyje. Dzwonił do córki powiedzieć, że będzie intubowany. Ja mówię o tych, z którymi ja takie sytuacje przeżyłem. Z iloma? Pewnie każdego dnia ktoś taki był.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama