Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 31 maja 2026 11:44
Reklama Filplast

Anestezjolog Radosław Masłoń: Sytuacje krytyczne dzieją się w nocy...

Rok temu szpital w Kędzierzynie-Koźlu został przekształcony w jednoimienny szpital zakaźny - covidowy. Jego pracownicy musieli zmierzyć się z nieznaną chorobą, nowymi procedurami. O swoich przeżyciach opowiedzieli w ramach projektu "My z covidowego", realizowanego przez dziennikarzy Agnieszkę Pospiszyl i Adama Liszkę. Publikujemy kolejną relację z pierwszej linii frontu walki z pandemią.
Anestezjolog Radosław Masłoń: Sytuacje krytyczne dzieją się w nocy...
Radosław Masłoń

Autor: fot. My z covidowego

Anestezjolog Radosław Masłoń, kierownik bloku operacyjnego SPZOZ w Kędzierzynie-Koźlu:

Wszyscy zaczęliśmy działać w szpitalu stricte dedykowanym tym zakażonym ludziom. Zostajemy postawieni w okolicznościach takich, do których de facto nie ma precedensów w skali świata. Nie ma. Co to jest za choroba? Jak to się może objawiać? Nie wiadomo. Parę tygodni temu raptem jakichś kilka doniesień z Chin... Umówmy się, były wobec nich jakieś wątpliwości. I nagle zostajesz sam, w korytarzu, gdzie z reguły rzeczy mało przyjemne dla zdrowia i życia, sytuacje krytyczne dzieją się w nocy...

Pierwszy pacjent przyjęty na oddział intensywnej terapii w naszym szpitalu covidowym to był - stety lub niestety - mój dyżur. Przyjechał człowiek w bardzo ciężkim stanie, przede wszystkim z niewydolnością oddechową. Coś, co można zmierzyć, to jest przede wszystkim saturacja, czyli nasycenie krwi tętniczej tlenem. Norma dla człowieka dorosłego to jest około dziewięćdziesięciu kilku procent, w zależności od jego wyjściowego stanu zdrowia. Natomiast tacy ludzie potrafili mieć po trzydzieści parę, czterdzieści parę, pięćdziesiąt procent. Duszności... Nawet niekoniecznie sinieją, tylko byli raczej bladzi, szarzy tacy... Normalny człowiek - każdy z nas, młody, zdrowy - jeśli przestanie oddychać, to w dość krótkim czasie zdesaturuje, ta saturacja spadnie, ale to będzie widać, on będzie siny w jakiś sposób. Natomiast u tych ludzi, jak się później już okazało, tego tak nie widać, to się tak nie manifestuje, nie aż tak. Dlatego, że to postępuje wolniej. Przyjeżdża człowiek, któremu jest duszno, podawany ma tlen w maksymalnych przepływach, jakie się da... I masz wrażenie, że wyniki kłamią, że to jest niemożliwe. Co więcej, podręczniki anestezjologii czy intensywnej terapii mówią o tym, że człowiek w duszności nie jest w stanie mówić pełnymi zdaniami, a tutaj ten człowiek normalnie z tobą rozmawia. Wstaje, bo po prostu zachciało mu się wstać, przejść, do toalety. Jest kompletnie nieświadomy, nie wie, co się z nim dzieje. Być może będzie nawet odpowiadał względnie sensownie na zadane pytania, ale nie wie zupełnie, co się dzieje i gdyby zostawić go na kolejne trzy minuty, to ten człowiek umrze. To jest nieprawdopodobne.

Chciałbym, żeby tego już nie było i chciałbym, żeby nie było tego, co się już zdarzyło. Pewnych rzeczy nie da się zapomnieć. Mówisz człowiekowi, żeby odebrał telefon - bo dzwoni do niego rodzina - żeby odebrał telefon i powiedział, że będzie intubowany. Że będzie musiał oddychać za niego respirator, a na pytanie "ile to potrwa?" musisz odpowiedzieć, że nie wiesz. Tyle, ile będzie trzeba. A za godzinę ten człowiek nie żyje. Dzwonił do córki powiedzieć, że będzie intubowany. Ja mówię o tych, z którymi ja takie sytuacje przeżyłem. Z iloma? Pewnie każdego dnia ktoś taki był.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama