Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 10:59
Reklama

Dziewczyny grają całym sercem

Słysząc hasło "piłka nożna" od razu przed oczami mamy mężczyzn, którzy biegają po boisku, walczą o każdą piłkę i chcą strzelić jak najwięcej goli. Są jednak osoby, którym zależy na zmianie tego stereotypu i starają się, żeby sport kojarzył się również z kobietami. Przy klubie Piast Strzelce Opolskie funkcjonuje kobieca sekcja piłki nożnej.
Dziewczyny grają całym sercem

Grupę seniorek od trzech lat trenuje Tomasz Janocha, który na co dzień pracuje w Zakładzie Karnym nr 1 w Strzelcach Opolskich. 

- Od dziecka gram w piłkę nożną. Wiele osób odradzało mi trenowanie kobiet i miałem mieszane uczucia. Teraz jednak wiem, że to była jedna z lepszych decyzji, jakie podjąłem i ciężko będzie mi zostawić tę grupę - mówi pan Tomek.

- Prezesem naszego klubu jest Ryszard Becella. Ostatnio ufundował nam stroje na mecze i treningi. Organizuje nam miejsca do trenowania i zapisuje do różnych rozgrywek. Kiedy tylko może pomaga nam w różnych sprawach i wspiera podczas meczy - mówi Natalia, kapitan drużyny. 

W grupie są dziewczyny z różnym stażem, jedne grają kilka lat, część dołączyła w poprzednim sezonie...

- Wcześniej grałam z chłopakami na orliku i kiedy dowiedziałam się od koleżanki, że w Strzelcach powstała damska drużyna od razu postanowiłam do niej dołączyć - mówi Wiktoria, która gra w klubie już prawie 5 lat. 

- Ja przyszłam trzy lata temu, chciałam być na bramkarzem, ale okazało się, że w klubie jest już bramkarka. Teraz gram na lewym skrzydle i jestem bardzo zadowolona, że dołączyłam do drużyny - mówi Marlena.

W sekcji kobiecej są nie tylko dziewczyny ze Strzelec, ale również z okolicznych miejscowości m.in. z Izbicka. 

- U nas nie dzieje się nic sportowego dla dziewczyn, a do Strzelec mamy dosyć blisko, więc wybrałyśmy Piasta - mówią dwie Wiktorie i Maja.

- Ja dołączyłam do klubu w tamtym roku, a wcześniej grałam z chłopakami w LZS Piotrówka. Niestety kilka razy spotkałam się z tym, że trenerowi przeciwnej drużyny nie podobało się, że gra dziewczyna i zdarzało mi się wysłuchiwać niemiłe komentarze... - mówi Agata, grająca na pomocy i obronie. 

- Zawsze lubiłam męskie sporty, dlatego 1,5 roku temu postanowiłam dołączyć do grupy. Jestem bramkarzem i bardzo mi się tutaj podoba. Nie ukrywam, że czasem jest stres, kiedy piłka leci w stronę bramki... - dodaje Nina. 

 

Satysfakcja z gola

 

Wszystkie dziewczyny zgodnie podkreślają, że każdy trening jest inny, dzięki czemu chętnie na nie przychodzą. 

- Mamy tutaj bardzo fajny obiekt, jest stadion, boiska i dużo sprzętu. Trener dopasowuje do nas treningi, jak widzi, że mamy gorszy dzień to odpuści nam parę kółek - mówi Maja. 

- Jest ciężko np. przy ćwiczeniu padnij-powstań, ale to wszystko przydaje się na meczach, bo mamy lepszą kondycję. Najbardziej jednak lubimy strzelać na bramkę - jest to najmniej męczące ćwiczenie, a jak piłka wejdzie to mamy satysfakcję, że się udało - uśmiecha się Ola, środkowy pomocnik. 

Pan Tomek na każdy trening przygotowuje konspekt, w którym ma rozpisane, co będzie robił danego dnia.

- Zawsze na początku jest 15 minut rozgrzewki, później trochę bawimy się z piłką np. jeden na jednego albo gramy w dziadka. Rozgrywamy schematy, czyli rozegranie piłki, a na koniec zawsze jest gierka - opowiada trener.

To nasza pasja

Dla większości zawodniczek piłka nożna to przede wszystkim pasja i swojej przyszłości nie wiążą ze sportem. Są jednak wyjątki...

- Na treningach dostajemy wycisk, szlifujemy swoje umiejętności i ciągle chcemy być lepsze. Jeśli zdrowie pozwoli to chciałabym zostać piłkarką - mówi Oliwka, która od czterech lat gra na pozycji środkowej obrończyni. 

- Jestem w klasie o profilu biologiczno-chemicznym i myślę o fizjoterapii. Mogłabym później współpracować z klubem - dodaje grająca na ataku Natalia. 

Dla dziewczyn piłka nożna to nie tylko treningi i mecze, ale również mnóstwo radości ze wspólnie spędzonego czasu. 

- W naszej drużynie super się dogadujemy, nie tylko na treningach, ale też po. Zdarza się, że w przeciwnej drużynie są zawodniczki starsze od nas, większe i grają brutalniej, ale my nie odpuszczamy - mówi Natalia, kapitan drużyny. 

 - Większość ludzi nie traktuje damskiej piłki nożnej na poważnie. Są przekonani, że tak sobie przyszłyśmy pokopać z nudów, ale tak nie jest. Nawet wynik nie pokazuje, ile serca wkładamy w tę grę, a wkładamy go naprawdę dużo - dodaje Ola. 

Zawodniczki i trener zachęcają wszystkie chętne dziewczyny do dołączenia do kobiecej sekcji Piasta Strzelce Opolskie. Żeby to zrobić wystarczy skontaktować się z Tomaszem Janochą przez Facebooka.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama