Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 03:20
Reklama

Opolskie Dziouchy...

To grupa osób przepełnionych pasją. To artystki, które rozpowszechniają wzornictwo opolskie, motywy kwiatowe zaczerpnięte z opolskiej kroszonki, przenosząc je na różne przedmioty użytkowe - od kubków, filiżanek, toreb, zawieszek, broszek, bombek, lampionów i wiele innych. Każda rzecz, stworzona jest ręcznie z dbałością o detale, co sprawia, że jest wyjątkowa i unikatowa.
Opolskie Dziouchy...
Opolskie Dziouchy to projekt promujący artystów i twórców ludowych związanych z Opolszczyzną

Autor: fot. archiwum prywatne

Początkowo projekt pn. Opolskie Dziouchy miał na celu odświeżenie wzoru opolskiego i pokazanie go w nowoczesnej, bardziej designerskiej formie. Jednak po pewnym czasie, zaczęły napływać pytania o tradycyjnie malowaną porcelanę. Twórczynie nie ograniczyły się tylko do promocji produktu. Kolejnym celem projektu stały się warsztaty, w czasie pandemii organizowane online. Działania i projekty grupy można śledzić na stronie internetowej www.opolskiedziouchy.pl oraz w mediach społecznościowych. Prace można kupić w sklepie Mandala oraz Ludowe Opole, w Muzeum Śląska Opolskiego, a także w Muzeum Czynu Powstańczego w Górze św. Anny.

- Odczuwamy spore zainteresowanie naszą pracą. Świadczą o tym zapchane skrzynki mailowe oraz porcelana malowana nocami. Myślę, że ludziom podoba się to, co robimy. Miejsca na warsztaty znikają praktycznie w jednym dniu, to najlepiej świadczy o tym, że ludzie chcą chociaż spróbować swoich sił w tworzeniu kroszonek czy malowaniu porcelany. I my dla nich jesteśmy - mówią artystki.

Ewa Sumlińska swoją współpracę z Opolskimi Dziouchami zaczęła kilka lat temu, a wszystko za sprawą folkowego kotka, którego stworzyła, malując jeszcze amatorsko porcelanę w domu.

- Ten wzór bardzo szybko został zauważony w mediach społecznościowych i tak rozpoczęła się moja współpraca z Dziouchami, która trwa do dziś - wspomina pani Ewa.

 Co jest najtrudniejsze w malowaniu porcelany?

- Dla każdego twórcy na pewno coś innego, najtrudniej było mi po prostu zacząć. W czasach, gdy pierwszy raz chwyciłam za stalówkę wiele rzeczy było owianych tajemnicą. Jakie farby, skąd te farby, jak je rozrabiać - wspomina pani Ewa. - Najbardziej pomogła mi Agnieszka Okos, podpowiedziała, gdzie szukać, jak rozrabiać te farby. Potem to już była metoda prób i błędów. Naprawdę potrzeba mnóstwo czasu, by wyrobić sobie warsztat i  wiedzieć jak nałożyć farbę, by wyglądało to dobrze. Każdy cierpliwy może malować - teraz jest sporo warsztatów, pokazów z malowania opolskiej porcelany. Wystarczą dobre chęci i do dzieła. Ja maluję już ponad 10 lat, nadal pracuję nad warsztatem i nad kolorowaniem. O ile z samych kompozycji jestem już zadowolona, to uważam, że sposób kolorowania wymaga jeszcze szlifu. Mnie wciągnął sam proces tworzenia - dodaje.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama