Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 12:28
ReklamaFilplast

Opolskie Dziouchy...

To grupa osób przepełnionych pasją. To artystki, które rozpowszechniają wzornictwo opolskie, motywy kwiatowe zaczerpnięte z opolskiej kroszonki, przenosząc je na różne przedmioty użytkowe - od kubków, filiżanek, toreb, zawieszek, broszek, bombek, lampionów i wiele innych. Każda rzecz, stworzona jest ręcznie z dbałością o detale, co sprawia, że jest wyjątkowa i unikatowa.
Opolskie Dziouchy...
Opolskie Dziouchy to projekt promujący artystów i twórców ludowych związanych z Opolszczyzną

Autor: fot. archiwum prywatne

Początkowo projekt pn. Opolskie Dziouchy miał na celu odświeżenie wzoru opolskiego i pokazanie go w nowoczesnej, bardziej designerskiej formie. Jednak po pewnym czasie, zaczęły napływać pytania o tradycyjnie malowaną porcelanę. Twórczynie nie ograniczyły się tylko do promocji produktu. Kolejnym celem projektu stały się warsztaty, w czasie pandemii organizowane online. Działania i projekty grupy można śledzić na stronie internetowej www.opolskiedziouchy.pl oraz w mediach społecznościowych. Prace można kupić w sklepie Mandala oraz Ludowe Opole, w Muzeum Śląska Opolskiego, a także w Muzeum Czynu Powstańczego w Górze św. Anny.

- Odczuwamy spore zainteresowanie naszą pracą. Świadczą o tym zapchane skrzynki mailowe oraz porcelana malowana nocami. Myślę, że ludziom podoba się to, co robimy. Miejsca na warsztaty znikają praktycznie w jednym dniu, to najlepiej świadczy o tym, że ludzie chcą chociaż spróbować swoich sił w tworzeniu kroszonek czy malowaniu porcelany. I my dla nich jesteśmy - mówią artystki.

Ewa Sumlińska swoją współpracę z Opolskimi Dziouchami zaczęła kilka lat temu, a wszystko za sprawą folkowego kotka, którego stworzyła, malując jeszcze amatorsko porcelanę w domu.

- Ten wzór bardzo szybko został zauważony w mediach społecznościowych i tak rozpoczęła się moja współpraca z Dziouchami, która trwa do dziś - wspomina pani Ewa.

 Co jest najtrudniejsze w malowaniu porcelany?

- Dla każdego twórcy na pewno coś innego, najtrudniej było mi po prostu zacząć. W czasach, gdy pierwszy raz chwyciłam za stalówkę wiele rzeczy było owianych tajemnicą. Jakie farby, skąd te farby, jak je rozrabiać - wspomina pani Ewa. - Najbardziej pomogła mi Agnieszka Okos, podpowiedziała, gdzie szukać, jak rozrabiać te farby. Potem to już była metoda prób i błędów. Naprawdę potrzeba mnóstwo czasu, by wyrobić sobie warsztat i  wiedzieć jak nałożyć farbę, by wyglądało to dobrze. Każdy cierpliwy może malować - teraz jest sporo warsztatów, pokazów z malowania opolskiej porcelany. Wystarczą dobre chęci i do dzieła. Ja maluję już ponad 10 lat, nadal pracuję nad warsztatem i nad kolorowaniem. O ile z samych kompozycji jestem już zadowolona, to uważam, że sposób kolorowania wymaga jeszcze szlifu. Mnie wciągnął sam proces tworzenia - dodaje.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama