Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 02:45
ReklamaFilplast

Lekarz anestezjolog: To jest w granicach cudu...

Lekarz anestezjolog z SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu Jadwiga Oronowicz: Walczymy miesiąc, czasami dwa, czasami trzy. A pacjenci umierają w bardzo dużym procencie...
Lekarz anestezjolog: To jest w granicach cudu...
Jadwiga Oronowicz

Autor: fot. My z covidowego

Najtrudniejszy moment jest wtedy, kiedy musimy zaintubować pacjenta wcale nie osiemdziesięcioletniego, tylko dość młodego, który jest przytomny... Wiadomo, że czas upływa, saturacja spada i trzeba go zaintubować. Trzeba go zaintubować i jeszcze ewentualnie zapytać, czy nie chce zadzwonić do rodziny. Z tyłu głowy jest zawsze to, że być może to są ostatnie chwile przytomności i życia tego pacjenta, że może z kimś porozmawiać.

Do trafiają nas pacjenci w stanie krytycznym, ze zniszczonymi płucami. Zmiany w płucach obejmują ponad siedemdziesiąt procent, dziewięćdziesiąt, i potem się okazuje, że ten respirator owszem, przedłuża życie, natomiast go nie ratuje... Więc walczymy miesiąc, czasami dwa, czasami trzy. A pacjenci umierają w bardzo dużym procencie.

Jedyną nadzieją i właściwie takim motorem do działania jest pacjentka, która umierała nam kilka albo kilkanaście razy. Nie... Nie dawaliśmy jej żadnej szansy. Ta pacjentka jest przytomna, zdrowa. Znaczy zdrowa - w cudzysłowie. Zaczęła znowu malować. I wróciła kompletnie do życia, opiekuje się swoją dziewięćdziesięcioletnią matką. Mam z nią osobiście kontakt, ta pani do mnie dzwoni, pozdrawia, pyta się co i jak. Mieliśmy ją sto osiemdziesiąt dni. I to była taka walka.

Ale mam też w drugą stronę. Mam młodych ludzi, których nie udało się uratować, pomimo wysyłania ich na terapię ECMO.

Ja też się usiłowałam uratować psychicznie, uwierzyć w to, że pandemia to jest w ogóle sprawa polityczna, czy jakieś sterowanie społeczeństwem. Ale to jest taka ucieczka psychologiczna - jest coś złego, a my sobie mówimy, że tego nie ma. Wystarczy tutaj zobaczyć ludzi, dla których nie ma ratunku. I to jest na pewno covid, to jest potwierdzone, widzimy zdjęcia płuc, których wcześniej - a pracuję ponad trzydzieści lat - w życiu nie widziałam. Najgorsze jest to, że tych pacjentów w stanie takim, w jakim my dostajemy ich na oddział reanimacji... To jest w granicach cudu, że my jesteśmy w stanie ich wyciągnąć z tego.

Trochę się udało, ale w bardzo dużym procencie my nie mamy szans, jesteśmy bezradni. Jedyne, co możemy zrobić, to włączyć terapię respiratorem. To jest specjalna terapia, to nie jest tylko tak, że podłączamy na sztuczny oddech pacjenta i już. To jest szczególna terapia. Taki pacjent wymaga też szczególnej opieki medycznej. Nie można nastawić respiratora i sobie odejść na ileś godzin, trzeba co chwilę sprawdzać parametry, żeby wentylacja była jak najbardziej skuteczna i oszczędzająca płuca. Czasami się udaje. Zbyt często nam się nie udaje i... To właściwie nie zależy od nas. Usiłujemy sobie wytłumaczyć, że to przecież nie jest nasza wina.

Najgorsze są też telefony od rodzin pacjentów. Rodziny są odłączone od swoich najbliższych, chcą się dowiedzieć czegokolwiek, więc dzwonią. A piętnaście, szesnaście telefonów w momencie, kiedy wychodzimy jest... No jest to przytłaczające. Dlatego, że co możemy mówić? Że się nic nie zmienia. Dla nas "nic się nie zmienia" to znaczy "jest dobrze". A dla rodziny pacjenta nie bardzo. Oni chcą usłyszeć coś dobrego.

Czarny sen, najgorszy, który się powtarza, jest taki, że mnie wołają, biegnę przez szpital, w którym nikogo nie ma, i nie mogę znaleźć drogi. To jest straszne, ja się budzę cała mokra. Że nie zdążę.

Pierwsza to nadzieja, że się to skończy. Druga - nadzieja, że tej trzeciej fali jednak nie będzie. A poza tym zawsze z tyłu głowy jest to, że jeżeli mnie wołają, to muszę coś zrobić, żeby pomóc.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama