Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 17:24
ReklamaFilplast

Dwujęzyczne nazwy - dyskusja nie cichnie

Dwujęzyczne nazwy - dyskusja nie cichnie
Nazwa miejscowości po czesku i polsku na Zaolziu w Czechach

Siódmego lutego Związek Młodzieży Mniejszości Niemieckiej (BJDM) zainicjował akcję #wPolsceusiebie

#naszHeimat, która jest wyrazem sprzeciwu wobec działań opolskiego posła Janusza Kowalskiego zmierzających do likwidacji dwujęzycznych tablic na przystankach kolejowych w Dębskiej Kuźni i Chrząstowicach. O sprawie pisaliśmy w poprzednim numerze Strzelca Opolskiego.

Akcja młodzieży zyskała wielu zwolenników, którzy między innymi fotografowali się pod dwujęzycznymi tablicami w swoich miejscowościach ustawionych na mocy ustawy o mniejszościach narodowych w Polsce. Zdjęcia wrzucali na Facebooka między innymi mieszkający w Staniszczach, Leśnicy czy Izbicka.

Jeden z naszych Czytelników przesłał nam też zdjęcie z czeskiego Zaolzia - tam dwujęzyczne nazwy: polska i czeska, nie wzbudzają sprzeciwów polityków. Czytelnik skierował za naszym pośrednictwem pytanie do posła Kowalskiego: Czy podpisałby się pod wnioskiem do Czechów o ściągnięcie polskich oznakowań np. w Trzyńcu?

Poseł odpowiedział:

- Zgodnie z polskim prawem nie można stosować języka mniejszości narodowej w stosunku do oznaczeń stacji kolejowych. Niemieckie nazwy stacji w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni są nielegalne. W Niemczech nie ma ani jednej stacji kolejowej w języku polskim. Polacy w Niemczech i Polonia nie są traktowani jako mniejszość narodowa. W Czechach jest prawo pozwalające oznaczać stacje kolejowe w języku mniejszości - w Polsce takiego prawa nie ma - odpowiedział nam Janusz Kowalski.

Czy rzeczywiście takiego prawa nie ma? Rozporządzenie PKP Polskich Linii Kolejowych - Narodowego Przewoźnika mówi, że dwujęzyczne nazwy na stacjach kolejowych mogą być używane: gdy miejscowość ta znajduje się w gminie, która ujęta jest na Liście gmin wpisanych na podstawie art.12 ustawy z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz. U. 2017, poz. 823) do Rejestru gmin, na których obszarze używane są nazwy w języku mniejszości. Brzmienie dodatkowej nazwy stacji w języku mniejszości narodowej, etnicznej lub w języku regionalnym, musi być takie samo jak nazwa miejscowości, zamieszczona na liście, o której mowa w ust. 2 pkt 1.

Jak regulowana jest sprawa topograficznych nazw terytoriów zamieszkałych przez mniejszości narodowe w Niemczech? Poseł Kowalski ma rację, że mieszka tam wielu Polaków - między innymi dlatego, że zadeklarowali oni przynależność do narodu niemieckiego i przed laty wyjechali z Polski. Ci, którzy „wyjeżdżali” z kraju z przyczyn zarobkowych czy politycznych nie stanowią historycznie zamieszkałej na terenach Niemiec mniejszości narodowej... W Niemczech prawo do używania dwujęzycznych tablic mają mniejszości, które od setek lat osiedlały się na danych terenach. I tak podwójne nazwy ulic czy miejscowości można tam spotkać w językach: duńskim (Szlezwik-Holsztyn), fryzyjskim (Szlezwik-Holsztyn i Dolna Saksonia), dolnoniemieckim (w wielu rejonach), górnołużyckim (Saksonia) i dolnołużyckim (Brandenburgia). Status języka mniejszościowego ma także język romski (Hesja).

Przypomnijmy, że Polska jest sygnatariuszem Konwencji ramowej o ochronie praw mniejszości narodowych. Podpisały ją państwa członkowskie Rady Europy dla większej jedności jej członków w celu ochrony i urzeczywistnienia ideałów i zasad, które są ich wspólnym dziedzictwem.

Sołtys Izbicka Krzysztof Graca włączając się w akcję #wPolsceusiebie zapytał mieszkańców za co kochają swoją miejscowość. Jedna z odpowiedzi brzmi: Za to, że stanowimy jedność, samorząd jest blisko ludzi i ich problemów, mieszkańcy są pomysłowi i mają inicjatywę.

W Polsce za dużo mamy podziałów. Rada dla polityków: wprowadzajcie inicjatywy, które łączą ludzi. Nie chcemy powrotu do przeszłości. Gdy jakiś czas temu w powiecie pojawiły się dwujęzyczne tablice nazwy niemieckie były regularnie zamalowywane przez przeciwników ich wprowadzenia. Z czasem proceder ten ucichł, a malkontenci przekonali się, że nie są one przejawem germanizacji, a wielokulturowości.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Jan 25.02.2021 23:14
Polska dla Polaków.Nie potrzebujemy niemieckich nazw.
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama