Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:34
Reklama
Reklama

Akcja "Gŏdōmy po ślōnsku". Sklepy i firmy: zgłaszajcie się!

Z Wojciechem Glenskiem ze Stowarzyszenia Pro Loquela Silesiana, koordynatorem akcji "Gŏdōmy po ślōnsku" i członkiem Rady Języka Śląskiego rozmawia Beata Szczerbaniewicz.
Akcja "Gŏdōmy po ślōnsku". Sklepy i firmy: zgłaszajcie się!
Wojciech Glenski ze Stowarzyszenia Pro Loquela Silesiana, koordynator akcji "Gŏdōmy po ślōnsku"

Sklepy i firmy: zgłaszajcie się!

Z Wojciechem Glenskiem ze Stowarzyszenia Pro Loquela Silesiana, koordynatorem akcji "Gŏdōmy po ślōnsku" i członkiem Rady Języka Śląskiego rozmawia Beata Szczerbaniewicz.

O "Gŏdōmy po ślōnsku" zrobiło się głośno w połowie listopada, gdy wasze stowarzyszenie rozdawało tabliczki i naklejki z takim napisem urzędom. "Strzelec Opolski” też pisał o tym: do akcji dołączyło pięć gmin powiatu. Ale zapraszacie też sklepy i firmy. Jak to przebiega?

- Wystartowaliśmy z drugą edycją akcji, bo pierwsza była 10 lat temu, ze względów osobistych musiałem wtedy zawiesić działania. Jesteśmy na etapie jej nagłaśniania z pomocą mediów i na naszej gali "Gŏdōmy po ślōnsku" dałem też takie "zadanie domowe” wójtom i burmistrzom, aby swoimi środkami przekazu informowali, że wszystkich zapraszamy. I już mogę powiedzieć, że burmistrz Łukasz Jastrzembski czy burmistrz Hubert Ibrom, ale też i inni, bardzo dobrze to zadanie realizują. Chcemy, by naklejki były w małych sklepikach, u fryzjera czy zakładach usługowych, ale zależy nam też bardzo na dużym biznesie. Mamy pozytywny odzew na przykład od firmy Lellek, a każde przedsiębiorstwo, jakie przystąpi do akcji, jest ambasadorem śląskiej gŏdki w przestrzeni publicznej.

Dlaczego komunikaty "Gŏdōmy po ślōnsku" są tak bardzo potrzebne?

- W naszym województwie po śląsku mówi 9% mieszkańców, w województwie śląskim 10%. Niby niewielka różnica, ale tam wykorzystuje się fakt używania gŏdki na każdym kroku. W kulturze, marketingu, mediach, reklamie, a co robimy z tym faktem na Śląsku Opolskim? Nic. Pora to zmienić i docenić to, co mamy, piękne bogactwo językowe. Naklejki szczególnie skierowane do średniego i starszego pokolenia, które mają mocną traumę z przeszłości, gdy śląski był rugowany z przestrzeni publicznej, że nie muszą się wstydzić ani obawiać negatywnej reakcji: można gŏdać. A nam jako stowarzyszeniu zależy, by dać komunikat, że nasza gŏdka jest wartościowa, żeby ludzie mający dzieci poczuli potrzebę przekazywania jej swoim dzieciom, bo to jest nasze bogactwo kulturowe i regionalne. Nie chodzi o to, by mówić tylko po śląsku, ale charakterystyczne dla tego regionu było, że rodziny zawsze były wielojęzyczne. Obecnie gŏdka zanika.

Ale są jakieś wytyczne, że na przykład 80 procent personelu związanego z obsługą klienta musi biegle mówi po śląsku?

- Absolutnie, nie ma. Są firmy na tym terenie, gdzie każdy mówi po śląsku, ale nawet jeśli gdzieś ktoś nie mówi, a tylko rozumie i ma do gŏdki przyjazne nastawienie, można umieścić naklejkę. Bo jeśli w tym miejscu nikt nie odpowie po śląsku, ale gŏdka jest mile widziana, to też jest ważne. A są pewnie i osoby, które chętnie by się nauczyły, ale nie miały jak, bo rodzice w wielu przypadkach przestali rozmawiać z dziećmi po śląsku.

W naszej redakcji również zawisła przy wejściu taka naklejka: w "Strzelcu Opolskim” można gŏdać. Ile takich naklejek i tabliczek jest już w powiecie strzeleckim?

- Na razie jeszcze niewiele, ale jest duże zainteresowanie, więc liczę, że będzie dużo.

A ile rozdaliście już w sumie?

- Kilka tysięcy do tej pory, ale głównie w województwie śląskim: Stowarzyszenie Pro Loquela Silesiana prowadzi akcję wspólnie z Fundacją Silesia z Chorzowa. Do tej pory najwięcej naklejek było w powiecie krapkowickim, ale w powiecie strzeleckim też były: Izbicko dołączyło już 10 lat temu do akcji. Teraz mamy wydrukowanych ich tysiąc do rozdania. Ale możemy dodrukować więcej.

Stowarzyszenie kontaktuje się się z właścicielami firm i sklepów, czy to one mają się zgłaszać do was?

- Gorąco namawiam, aby zgłaszać nam mailowo deklaracje, a my dostarczymy naklejkę. Tak najprościej. Ale też podejmujemy rozmowy z firmami. To się już dzieje. Zależy nam bardzo, żeby pokazać, że nawet potężne podmioty nie mają kompleksów, żeby przyznać się do tego, że u nich mówi się po śląsku, a nawet załatwiają milionowe kontrakty, gdzie prezes z prezesem gŏdŏ. Sam znam takie przypadki. Bo po śląsku można powiedzieć wszystko, to nie jest język skansenu, ale i literatury, reklamy, biznesu, a przede wszystkim serca. Śląska godka wielu osobom daje komfort kontaktu, łatwiej jest im wtedy zaufać czy nawiązać porozumienie.

Podmioty, które chciałyby dołączyć do akcji i otrzymać naklejkę, mogą kontaktować się w tej sprawie mailowo na adres: [email protected].

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama