Stół był pełen ciast i ciasteczek. Wśród asortymentu nie mogło zabraknąć tradycyjnego kołacza – ciasta, bez którego trudno wyobrazić sobie niedzielną kawę. Oprócz niego na zainteresowanych czekały pudełka pełne mielczanki, ciastek maślanych, andrutów, kokosanek oraz kopek – kuleczek przygotowanych z mleka w proszku i masła.
Cały asortyment bardzo szybko zniknął ze stoiska. Mieszkańcy wiedzieli bowiem, że są to świeże produkty, przygotowane z wysokiej jakości składników. Wszak w wielu domach w piątek i sobotę panie z Koła Kobiet poświęcały godziny na ich przygotowanie. Grupa ta wróciła do takiego wspólnego pieczenia po raz pierwszy od kilku lat. Patrząc na zainteresowanie mieszkańców, można śmiało powiedzieć, że był to bardzo udany powrót.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego".


Komentarze