Pismo w tej sprawie radna Pelagia Ochwat odczytała i złożyła oficjalnie podczas sesji rady miejskiej 27 sierpnia. „Działając w imieniu lokalnej społeczności (...) oraz w trosce o ochronę lokalnego dziedzictwa” zwraca się w nim też o zagospodarowanie obiektu na cele publiczne, kulturalne, turystyczne lub społeczne i podjęcie starań o pozyskanie zewnętrznych funduszy na renowację.
– To pismo jest odpowiedzią na wniosek, jaki otrzymaliśmy jako rada sołecka, aby wydać opinię w sprawie sprzedaży – wyjaśnia Pelagia Ochwat. – Zebrałam symbolicznie dwieście podpisów, nie miałam czasu, by chodzić po całej wsi, ale jeśli trzeba, mogę dostarczyć dużo więcej. Nie chcemy, aby powtórzyła się sytuacja z Błotnicy Strzeleckiej, gdzie sprzedano pałac prywatnej osobie i mieszkańcy nawet do parku na spacer nie mogą wejść. Zabytki zgodnie z prawem sprzedaje się za połowę wartości, a potem społeczność traci wpływ na to, co się z nim dzieje.
Zabytkowy spichlerz już kilka lat temu był wystawiony parokrotnie na sprzedaż, ale nie było chętnych. Kolejna próba zbycia miała miejsce wiosną ub. r. i wtedy też burmistrz zwrócił się o opinię w tej sprawie do wiejskiej społeczności. Doszło wtedy do konsternacji, bo okazało się, że oferentem jest sołtys Marian Marek, który deklarował, że chce w budynku zrobić lokalne muzeum. Mimo to rada sołecka wyraziła sprzeciw i burmistrz przychylił się do opinii mieszkańców, deklarując równocześnie na łamach „Strzelca Opolskiego”, że będzie szukać zewnętrznych środków na jego remont. Jak dotąd poszukiwania są bezowocne i temat sprzedaży znów wraca.
– Ludzie nie są przeciwko muzeum, chodzi o to, by budynek pozostał w zasobach gminy – argumentuje Pelagia Ochwat. – W przypadku własności prywatnej wszystko może się kiedyś zmienić: właściciel, przeznaczenie, możliwości zagospodarowania. To tak jak z zamkiem w Strzelcach Opolskich. Sprawa jest dużej wagi, będę zwracać się o wsparcie do lokalnych polityków i do ministerstwa.
Dlatego rada sołecka wraz z radną Ochwat proponuje, by to gmina zagospodarowała spichlerz na lokalne centrum kultury, izbę pamięci lub przestrzeń wystawienniczą, miejsce spotkań dla organizacji i lokalnej społeczności, a zarazem atrakcję turystyczną. Jest też pomysł na kawiarenkę prowadzoną przez wiejskie stowarzyszenie, co dałoby wpływy finansowe.
Sołtys Marian Marek przyznaje, że to on kolejny raz jest potencjalnym nabywcą, ale jak podkreśla, nie ma „dużego parcia” na kupno. Po prostu zależy mu na zatrzymaniu degradacji zabytku, a że prowadzi internetowe Muzeum Ziemi Strzeleckiej, uznał, że te dwa działania mógłby połączyć, angażując prywatne fundusze.
– Tym razem to urząd zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy byłbym chętny na zakup, więc odpisałem twierdząco, ale skoro mieszkańcy są przeciwni, to jako sołtys ja też czuję się w obowiązku wyrazić teraz opinię negatywną – mówi Marian Marek. – Prywatnie jestem „za” i przykro mi, że mieszkańcy nie rozumieją moich intencji. Jestem realistą i nie wierzę, by gmina wyremontowała ten budynek i go zagospodarowała, bo jest wiele pilniejszych potrzeb, a równocześnie nie pamiętam też, by kiedykolwiek od wojny wykonano tu jakiekolwiek prace, choć zwracałem się o to parokrotnie. Spichlerz niszczeje, dachówki spadają, woda leci do środka, bez żadnych działań popadnie w ruinę. Będę się cieszył, jeśli zostanie w jakikolwiek sposób zabezpieczony.
Zwróciliśmy się do biura prasowego urzędu z pytaniem, czy w związku z negatywną opinią społeczności dojdzie do zaniechania sprzedaży. Odpowiedź nie jest jednak jednoznaczna. Jak czytamy w nadesłanej odpowiedzi, jest zbyt wcześnie, by przesądzać o formie ewentualnego zbycia, jak i innych możliwych rozwiązaniach, jednakże decyzja będzie musiała uwzględniać „długofalowe skutki finansowe dla gminy”.
„Rozumiemy oczekiwania (...) lokalnej społeczności. Pismo radnej Pelagii Ochwat wraz z podpisami mieszkańców to głos w dyskusji na temat przyszłości tego obiektu. Należy jednak pamiętać, że decyzja dotycząca nieruchomości musi uwzględniać nie tylko ich wartość historyczną i społeczną, ale również realne możliwości finansowe związane z utrzymaniem, zabezpieczeniem i ewentualną adaptacją budynku. Są to kwestie wymagające odpowiedzialnej analizy, zwłaszcza w kontekście wielu innych zadań realizowanych przez samorząd. Rozważamy obecnie możliwe scenariusze dalszego zagospodarowania spichlerza” - czytamy w odpowiedzi.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego".


Komentarze