Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 07:53
ReklamaFilplast

Dziewkowice przeciw sprzedaży kilkusetletniego spichlerza! Jest 200 podpisów

Dwustu mieszkańców wsi podpisało się pod pismem radnej i przewodniczącej rady sołeckiej Pelagii Ochwat do burmistrza z wnioskiem o wstrzymanie procedury sprzedaży spichlerza z przełomu XVIII i XIX w.
Dziewkowice przeciw sprzedaży kilkusetletniego spichlerza! Jest 200 podpisów

Pismo w tej sprawie radna Pelagia Ochwat odczytała i złożyła oficjalnie podczas sesji rady miejskiej 27 sierpnia. „Działając w imieniu lokalnej społeczności (...) oraz w trosce o ochronę lokalnego dziedzictwa” zwraca się w nim też o zagospodarowanie obiektu na cele publiczne, kulturalne, turystyczne lub społeczne i podjęcie starań o pozyskanie zewnętrznych funduszy na renowację.

– To pismo jest odpowiedzią na wniosek, jaki otrzymaliśmy jako rada sołecka, aby wydać opinię w sprawie sprzedaży – wyjaśnia Pelagia Ochwat. – Zebrałam symbolicznie dwieście podpisów, nie miałam czasu, by chodzić po całej wsi, ale jeśli trzeba, mogę dostarczyć dużo więcej. Nie chcemy, aby powtórzyła się sytuacja z Błotnicy Strzeleckiej, gdzie sprzedano pałac prywatnej osobie i mieszkańcy nawet do parku na spacer nie mogą wejść. Zabytki zgodnie z prawem sprzedaje się za połowę wartości, a potem społeczność traci wpływ na to, co się z nim dzieje.

Zabytkowy spichlerz już kilka lat temu był wystawiony parokrotnie na sprzedaż, ale nie było chętnych. Kolejna próba zbycia miała miejsce wiosną ub. r. i wtedy też burmistrz zwrócił się o opinię w tej sprawie do wiejskiej społeczności. Doszło wtedy do konsternacji, bo okazało się, że oferentem jest sołtys Marian Marek, który deklarował, że chce w budynku zrobić lokalne muzeum. Mimo to rada sołecka wyraziła sprzeciw i burmistrz przychylił się do opinii mieszkańców, deklarując równocześnie na łamach „Strzelca Opolskiego”, że będzie szukać zewnętrznych środków na jego remont. Jak dotąd poszukiwania są bezowocne i temat sprzedaży znów wraca.

– Ludzie nie są przeciwko muzeum, chodzi o to, by budynek pozostał w zasobach gminy – argumentuje Pelagia Ochwat. – W przypadku własności prywatnej wszystko może się kiedyś zmienić: właściciel, przeznaczenie, możliwości zagospodarowania. To tak jak z zamkiem w Strzelcach Opolskich. Sprawa jest dużej wagi, będę zwracać się o wsparcie do lokalnych polityków i do ministerstwa.

Dlatego rada sołecka wraz z radną Ochwat proponuje, by to gmina zagospodarowała spichlerz na lokalne centrum kultury, izbę pamięci lub przestrzeń wystawienniczą, miejsce spotkań dla organizacji i lokalnej społeczności, a zarazem atrakcję turystyczną. Jest też pomysł na kawiarenkę prowadzoną przez wiejskie stowarzyszenie, co dałoby wpływy finansowe.

Sołtys Marian Marek przyznaje, że to on kolejny raz jest potencjalnym nabywcą, ale jak podkreśla, nie ma „dużego parcia” na kupno. Po prostu zależy mu na zatrzymaniu degradacji zabytku, a że prowadzi internetowe Muzeum Ziemi Strzeleckiej, uznał, że te dwa działania mógłby połączyć, angażując prywatne fundusze.

– Tym razem to urząd zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy byłbym chętny na zakup, więc odpisałem twierdząco, ale skoro mieszkańcy są przeciwni, to jako sołtys ja też czuję się w obowiązku wyrazić teraz opinię negatywną – mówi Marian Marek. – Prywatnie jestem „za” i przykro mi, że mieszkańcy nie rozumieją moich intencji. Jestem realistą i nie wierzę, by gmina wyremontowała ten budynek i go zagospodarowała, bo jest wiele pilniejszych potrzeb, a równocześnie nie pamiętam też, by kiedykolwiek od wojny wykonano tu jakiekolwiek prace, choć zwracałem się o to parokrotnie. Spichlerz niszczeje, dachówki spadają, woda leci do środka, bez żadnych działań popadnie w ruinę. Będę się cieszył, jeśli zostanie w jakikolwiek sposób zabezpieczony.

Zwróciliśmy się do biura prasowego urzędu z pytaniem, czy w związku z negatywną opinią społeczności dojdzie do zaniechania sprzedaży. Odpowiedź nie jest jednak jednoznaczna. Jak czytamy w nadesłanej odpowiedzi, jest zbyt wcześnie, by przesądzać o formie ewentualnego zbycia, jak i innych możliwych rozwiązaniach, jednakże decyzja będzie musiała uwzględniać „długofalowe skutki finansowe dla gminy”.

„Rozumiemy oczekiwania (...) lokalnej społeczności. Pismo radnej Pelagii Ochwat wraz z podpisami mieszkańców to głos w dyskusji na temat przyszłości tego obiektu. Należy jednak pamiętać, że decyzja dotycząca nieruchomości musi uwzględniać nie tylko ich wartość historyczną i społeczną, ale również realne możliwości finansowe związane z utrzymaniem, zabezpieczeniem i ewentualną adaptacją budynku. Są to kwestie wymagające odpowiedzialnej analizy, zwłaszcza w kontekście wielu innych zadań realizowanych przez samorząd. Rozważamy obecnie możliwe scenariusze dalszego zagospodarowania spichlerza” - czytamy w odpowiedzi.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego".

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama