Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 08:34
Reklama

Dziewkowice przeciw sprzedaży kilkusetletniego spichlerza! Jest 200 podpisów

Dwustu mieszkańców wsi podpisało się pod pismem radnej i przewodniczącej rady sołeckiej Pelagii Ochwat do burmistrza z wnioskiem o wstrzymanie procedury sprzedaży spichlerza z przełomu XVIII i XIX w.
Dziewkowice przeciw sprzedaży kilkusetletniego spichlerza! Jest 200 podpisów

Pismo w tej sprawie radna Pelagia Ochwat odczytała i złożyła oficjalnie podczas sesji rady miejskiej 27 sierpnia. „Działając w imieniu lokalnej społeczności (...) oraz w trosce o ochronę lokalnego dziedzictwa” zwraca się w nim też o zagospodarowanie obiektu na cele publiczne, kulturalne, turystyczne lub społeczne i podjęcie starań o pozyskanie zewnętrznych funduszy na renowację.

– To pismo jest odpowiedzią na wniosek, jaki otrzymaliśmy jako rada sołecka, aby wydać opinię w sprawie sprzedaży – wyjaśnia Pelagia Ochwat. – Zebrałam symbolicznie dwieście podpisów, nie miałam czasu, by chodzić po całej wsi, ale jeśli trzeba, mogę dostarczyć dużo więcej. Nie chcemy, aby powtórzyła się sytuacja z Błotnicy Strzeleckiej, gdzie sprzedano pałac prywatnej osobie i mieszkańcy nawet do parku na spacer nie mogą wejść. Zabytki zgodnie z prawem sprzedaje się za połowę wartości, a potem społeczność traci wpływ na to, co się z nim dzieje.

Zabytkowy spichlerz już kilka lat temu był wystawiony parokrotnie na sprzedaż, ale nie było chętnych. Kolejna próba zbycia miała miejsce wiosną ub. r. i wtedy też burmistrz zwrócił się o opinię w tej sprawie do wiejskiej społeczności. Doszło wtedy do konsternacji, bo okazało się, że oferentem jest sołtys Marian Marek, który deklarował, że chce w budynku zrobić lokalne muzeum. Mimo to rada sołecka wyraziła sprzeciw i burmistrz przychylił się do opinii mieszkańców, deklarując równocześnie na łamach „Strzelca Opolskiego”, że będzie szukać zewnętrznych środków na jego remont. Jak dotąd poszukiwania są bezowocne i temat sprzedaży znów wraca.

– Ludzie nie są przeciwko muzeum, chodzi o to, by budynek pozostał w zasobach gminy – argumentuje Pelagia Ochwat. – W przypadku własności prywatnej wszystko może się kiedyś zmienić: właściciel, przeznaczenie, możliwości zagospodarowania. To tak jak z zamkiem w Strzelcach Opolskich. Sprawa jest dużej wagi, będę zwracać się o wsparcie do lokalnych polityków i do ministerstwa.

Dlatego rada sołecka wraz z radną Ochwat proponuje, by to gmina zagospodarowała spichlerz na lokalne centrum kultury, izbę pamięci lub przestrzeń wystawienniczą, miejsce spotkań dla organizacji i lokalnej społeczności, a zarazem atrakcję turystyczną. Jest też pomysł na kawiarenkę prowadzoną przez wiejskie stowarzyszenie, co dałoby wpływy finansowe.

Sołtys Marian Marek przyznaje, że to on kolejny raz jest potencjalnym nabywcą, ale jak podkreśla, nie ma „dużego parcia” na kupno. Po prostu zależy mu na zatrzymaniu degradacji zabytku, a że prowadzi internetowe Muzeum Ziemi Strzeleckiej, uznał, że te dwa działania mógłby połączyć, angażując prywatne fundusze.

– Tym razem to urząd zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy byłbym chętny na zakup, więc odpisałem twierdząco, ale skoro mieszkańcy są przeciwni, to jako sołtys ja też czuję się w obowiązku wyrazić teraz opinię negatywną – mówi Marian Marek. – Prywatnie jestem „za” i przykro mi, że mieszkańcy nie rozumieją moich intencji. Jestem realistą i nie wierzę, by gmina wyremontowała ten budynek i go zagospodarowała, bo jest wiele pilniejszych potrzeb, a równocześnie nie pamiętam też, by kiedykolwiek od wojny wykonano tu jakiekolwiek prace, choć zwracałem się o to parokrotnie. Spichlerz niszczeje, dachówki spadają, woda leci do środka, bez żadnych działań popadnie w ruinę. Będę się cieszył, jeśli zostanie w jakikolwiek sposób zabezpieczony.

Zwróciliśmy się do biura prasowego urzędu z pytaniem, czy w związku z negatywną opinią społeczności dojdzie do zaniechania sprzedaży. Odpowiedź nie jest jednak jednoznaczna. Jak czytamy w nadesłanej odpowiedzi, jest zbyt wcześnie, by przesądzać o formie ewentualnego zbycia, jak i innych możliwych rozwiązaniach, jednakże decyzja będzie musiała uwzględniać „długofalowe skutki finansowe dla gminy”.

„Rozumiemy oczekiwania (...) lokalnej społeczności. Pismo radnej Pelagii Ochwat wraz z podpisami mieszkańców to głos w dyskusji na temat przyszłości tego obiektu. Należy jednak pamiętać, że decyzja dotycząca nieruchomości musi uwzględniać nie tylko ich wartość historyczną i społeczną, ale również realne możliwości finansowe związane z utrzymaniem, zabezpieczeniem i ewentualną adaptacją budynku. Są to kwestie wymagające odpowiedzialnej analizy, zwłaszcza w kontekście wielu innych zadań realizowanych przez samorząd. Rozważamy obecnie możliwe scenariusze dalszego zagospodarowania spichlerza” - czytamy w odpowiedzi.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego".

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama