O tymczasowym aresztowaniu 54-latka podejrzanego o zlecenie zabójstwa kilku osób poinformowało w oficjalnym komunikacie 8 września Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu. Śledztwo w tej sprawie prowadzą bowiem tamtejsi funkcjonariusze pod nadzorem nowosądeckiej prokuratury.
Biznesmen planował zemstę na osobach, które przyczyniły się do – jego zdaniem krzywdzącego dla niego - rozstrzygnięcia sądu rodzinnego w sprawie opieki nad dzieckiem. Nieoficjalnie mówi się o odebraniu praw rodzicielskich. Zlecenie dotyczyło: byłej żony, jej krewnego, który udzielał jej pomocy, a także sędziego który orzekał w sprawie i dwoje funkcjonariuszy komendy powiatowej policji w Strzelcach Opolskich.
W komunikacie CBŚP nazwa „Strzelec Opolskich” pada tylko raz – w odniesieniu do policjantów, ale mowa też jest o tym, że mężczyzna postanowił się na nich zemścić w związku z „czynnościami podejmowanymi wobec niego przez funkcjonariuszy policji”. Można więc domniemywać, że wątek strzelecki jest bardziej rozbudowany, tym bardziej, że z kolei w komunikacie prokuratury mowa jest o tym, że „pierwotnie zlecenie obejmowało zastraszenie byłej żony poprzez zagrożenie jej ciężkim uszkodzeniem ciała oraz zniszczenie mienia poprzez podpalenie samochodów należących do niej i członka jej rodziny”.
Biuro prasowe komendy w Strzelcach Opolskich nie komentuje sprawy. Również zarówno rzecznik CBŚP, jak i rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu odmówili potwierdzenia, czy pozostałe zlecenia dotyczyły także mieszkańców powiatu strzeleckiego i sędziego Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich. Ale też nie zaprzeczyli.
- Każda taka informacja mogłaby wpłynąć na próbę identyfikacji zarówno podejrzanego jak i osób, których to postępowanie dotyczy – mówi prokurator Justyna Rataj- Mykietyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. - Postępowanie jest w toku, trwają kolejne czynności i na ten moment to są wszystkie informacje, które możemy podać.
Wiadomo, że aresztowany 54-latek podjął próbę zlecenia przestępczego działania za pośrednictwem osoby, która „w przeszłości odgrywała kluczową rolę w strukturach kilku grup przestępczych działających na terenie Śląska”. Natomiast jak czytamy w komunikacie CBŚP, „sytuacja majątkowa podejrzanego pozwalała na zaoferowanie wysokiego wynagrodzenia za realizację zlecenia”.
- Po uzyskaniu pierwszych informacji funkcjonariusze nowosądeckiego wydziału CBŚP skoncentrowali swoje działania zarówno na weryfikacji realnego zagrożenia dla potencjalnych pokrzywdzonych, jak i na gromadzeniu materiału dowodowego dokumentującego przestępcze zamiary - informuje kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik CBŚP.
- Pomimo stosowania przez podejrzanego licznych środków ostrożności, funkcjonariusze CBŚP, działając pod nadzorem prokuratury, zgromadzili dowody potwierdzające wcześniejsze ustalenia. Śledczy ustalili m.in. kanały komunikacji pomiędzy zleceniodawcą a pośrednikiem, miejsca związane z przekazywaniem informacji dotyczących przyszłych ofiar, a także plan i terminy realizacji poszczególnych zleceń - zaznacza.
Cztery osoby miały zostać pozbawione życia, w przypadku byłej żony zlecone zostały działania prowadzące do ciężkiego uszkodzenia ciała. Ujawniono, że jeśli chodzi o krewnego kobiety zlecenie obejmowało śmierć w wyniku pożaru wznieconego w miejscu zamieszkania.
Nowosądecka prokuratura podała też, że nakłanianie do wykonania zlecenia miało miejsce od grudnia 2025 roku do końca lipca 2026.
Aresztowanemu mężczyźnie przedstawiono zarzuty zbrodni i występków na szkodę ustalonych pokrzywdzonych, polegających na nakłanianiu do zabójstwa, w tym także nakłaniania do spowodowania pożaru domu wraz ze znajdującym się w nim pokrzywdzonym, spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała i zniszczenia mienia.
Do sprawy wrócimy.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"


Komentarze