Miękkie ołówki, gumka, temperówka, kredki ołówkowe konkretnej firmy z grubym rysikiem, nożyczki, klej w sztyfcie, linijka, zeszyty w kratkę i w linie, teczka, obuwie zmienne, strój sportowy, strój galowy, obuwie sportowe, bloki rysunkowe i techniczne, farby, ryza papieru ksero, papiery kolorowe, plecak, piórnik, worek na buty… Spis przedmiotów znajdujących się na przygotowanej przez szkoły liście dla ucznia pierwszej klasy zawiera wiele pozycji.
Edukacja w Polsce jest darmowa, ale przybory szkolne już nie. W efekcie rodzice często stają przed dużym finansowym wyzwaniem.
- Mamy teraz więcej klientów, to dość gorący okres, który zaczyna się od końcówki sierpnia. Szczyt jest pierwszego września, bo najczęściej dzieci dostają pierwszego września podręczniki i wtedy mamy też ruch związany z oprawianiem książek. Na te niestandardowe podręczniki robimy okładki na wymiar. Sama wyprawka tak w całości to około 300 zł. Nowe plecaki kosztują w granicach 100-150 zł, tornister to wydatek w granicach 200 zł - mówi Joanna Ernst, właścicielka sklepu papierniczego w Strzelcach Opolskich.
Ceny poszczególnych produktów wahają się co roku. Część z nich zdrożała.
- Na podstawie anonimowych danych z paragonów dodanych do aplikacji PanParagon porównaliśmy ceny 14 popularnych artykułów szkolnych w 2025 i 2026 roku - mówi Jakub Marcinkowski z PanParagon.pl.
- W badanym zestawieniu największy wzrost ceny odnotowano w przypadku kredek w zestawie 12 kolorów. Ich mediana ceny wzrosła z 7,69 zł w 2025 roku do 8,99 zł obecnie, czyli o około 17 proc. Więcej trzeba było zapłacić również za worek na WF - jego mediana ceny zwiększyła się z 10,75 zł do 12 zł, a więc o około 11,6 proc. - wskazują Ewa Maćkowiak oraz Jakub Marcinkowski z PanParagon.pl.
Przytoczone tu przykłady to jednak tylko pojedyncze produkty. Cała wyprawka to koszt kilkuset złotych. Ceny pojedynczych artykułów, typu 32-kartkowy zeszyt, nie są wygórowane, to koszt 2-3 zł za sztukę. Podobnie jest z ołówkami czy gumką. Z drugiej jednak strony strój sportowy, spodenki, koszulka czy buty potrafią kosztować już kilkadziesiąt złotych każdy z nich. Do tego trzeba doliczyć modny piórnik czy plecak z popularnym wzorem lub bohaterem. W efekcie koszt takiej wyprawki wzrasta do około 600 zł.
Cena ta może jednak rosnąć lub spadać choćby w zależności od tego, czy uczeń dysponuje już w szafie odpowiednimi ubraniami oraz jak drogi plecak wybierze.
- Informacje o wyprawce dostaliśmy wcześniej. Wstępne zebranie było już w czerwcu i już wtedy wiedzieliśmy, co jest potrzebne. Zakupy mogliśmy więc rozłożyć w czasie. Buty z białą podeszwą na WF, plecak, to można było wcześniej zorganizować. Można też było trafić na promocje. Syn poszedł teraz do pierwszej klasy, więc robiliśmy jeszcze dodatkowe zakupy, by włożyć coś do tyty - wskazuje Agnieszka Kołodziej.
- Przygotowanie wyprawki kosztuje dużo wysiłku. Koszty to jedna sprawa. Druga dotyczy skompletowania tego wszystkiego. Określone farbki, kredki, bloki - wszystko trzeba znaleźć. Gdy zaś pracuje się do późna, nie jest to takie proste - mówi mama innego dziecka, które we wtorek zaczęło naukę w szkole podstawowej. - Sama się zastanawiam, kto jest bardziej zestresowany początkiem roku szkolnego. Nie chodzi tylko o wyprawkę. Boję się, jak dziecko sobie poradzi w nowym otoczeniu, z nowymi obowiązkami oraz w nowym towarzystwie. To jest już nowy etap w życiu tego małego człowieka, nowe przygody, ale i problemy.
Opisywane tu koszty, w porównaniu z sytuacją, która miała miejsce jeszcze kilka lat temu, są jednak wyraźnie niższe. Od 2017 roku w klasach I-VIII uczniowie publicznych szkół podstawowych otrzymują darmowe podręczniki i zestawy ćwiczeń do większości przedmiotów. Wyjątek najczęściej stanowi drugi język i np. podręcznik do religii. To sprawia, że w portfelu rodzica zostaje zwykle kilkaset złotych więcej.
Rodzice powinni też pamiętać o programie „Dobry Start”.
- Świadczenie przysługuje na każde uczące się w szkole dziecko do ukończenia 20. roku życia. Dla uczniów z orzeczoną niepełnosprawnością granica wieku to aż 24 lata - mówi Sebastian Szczurek, rzecznik prasowy ZUS województwa opolskiego. - Już ponad 100 tysięcy rodziców wysłało w tej sprawie wniosek do opolskiego ZUS-u. Dokumenty o tę formę dofinansowania można składać do końca listopada. Dzięki niemu rodzic może otrzymać po 300 zł na każdego uczącego się malucha.
Dzięki darmowym podręcznikom i „Dobremu Startowi” koszty wyprawki można ograniczyć, nadal jednak jest to zwykle kilkaset złotych z domowego budżetu.
Choć przygotowanie dziecka do szkoły wiąże się z niemałymi wydatkami, warto spojrzeć na nie jak na inwestycję w jego przyszłość. Dobrze wyposażony uczeń może bez obaw rozpocząć swoją szkolną przygodę i skupić się na tym, co najważniejsze - nauce.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"


Komentarze