W ogrodach parafialnych tego dnia było wesoło i gwarno, atrakcji przygotowano co nie miara, a największym wydarzeniem artystycznym był wspaniały występ wokalny proboszcza Józefa Zury, który brawurowo wyśpiewał nie tylko arie operetkowe z "Wesołej Wdówki", ale też przeboje Elvisa Presleya, Franka Sinatry czy Johnny'ego Denvera. Parafianie śpiewali razem z księdzem.
Taki festyn połączony ze zbiórką odbył się już drugi raz: rok wcześniej nazbierano w trakcie zabawy na malowanie kościoła, a tym razem cegiełki przeznaczone były na klimatyzację w kościele filialnym w Otmicach.
- Wszystko, co dzisiaj tu zjecie, wypijecie i kupicie, wspiera nasz cel - mówił ksiądz Józef Zura, otwierając festyn. - Staramy się zrobić coś dobrego, ale ważne jest to, że się spotykamy, jesteśmy razem, spędzamy wspólnie czas.

Jak dodaje Magdalena Deja, koordynatorka organizacji festynu, został on przygotowany wspólnymi siłami parafian: kół gospodyń, DFK, OSP, sołectwa Otmice, otmickiej młodzieżowej rady sołeckiej, Marianek, Samarytanek i wielu osób prywatnych.
- Praktycznie cała nasza parafia się zaangażowała, ale robimy to dla siebie: dla naszej parafii i dla naszej wspólnoty. Hasło tego festynu to "Bóg, radość, wspólnota" - podkreśla Magdalena Deja.
Koszt klimatyzacji to co najmniej 50 tys. zł: zbiórka pieniężna i kolekta będą zatem jeszcze kontynuowana.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"


Komentarze