Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 00:22
Reklama

Zakaz jest, ale ciężarówki mają go za nic. "Rozjeżdżają nam wieś"

Rozjeżdżają nam drogi, a do tego często jeżdżą niebezpiecznie – wskazuje sołtys Boryczy Hubert Hendel. Jego wieś stała się bowiem drogą na skróty w przypadku dużych transportów drewna od strony Krzyżowej Doliny. Czyżby remont drogi stał się „niedźwiedzią przysługą”?
Zakaz jest, ale ciężarówki mają go za nic. "Rozjeżdżają nam wieś"
Kolaż / grafika ilustracyjna

Gdy pojawił się pomysł remontu drogi z Boryczy do Krzyżowej Doliny, wiele osób przyklasnęło temu pomysłowi. Odcinek ten skracał o 9 kilometrów dojazd do pracy osobom z terenu gminy Izbicko pracującym w gminie Ozimek. Inwestycja ta rozpoczęła się po latach oczekiwań i wreszcie polna droga zamieniła się w asfaltową nitkę, która ma służyć również jako droga przeciwpożarowa w lesie. Za budowę tę płaciły nie tylko gminy Izbicko i Ozimek. Finansowana była ona również ze środków unijnych i Lasów Państwowych.

– Lasy Państwowe zgodziły się na udział w inwestycji, ale postawiły też pewne warunki. Zapisy umowy ustalały, że nie możemy im zablokować transportu drewna. Dlatego też jest tam ograniczenie tonażowe do 10 ton, z wyłączeniem pojazdów transportujących drewno z tego terenu, terenu nadleśnictwa – mówi sekretarz gminy i zastępca wójta Grzegorz Koprek.

Szybko jednak stało się jasne, że przepisy sobie, a rzeczywistość sobie.

– Drogą zaczął jeździć tranzyt pojazdów z drewnem i nie tylko z dalszych obszarów – wskazuje samorządowiec, dodając, iż były takie przypadki, że w rowie znalazła się tam np. betoniarka, czyli pojazd, który w ogóle nie ma prawa wjechać na tę drogę.

– Okna drżą, te ciężkie transporty praktycznie rozjeżdżają nam wieś – mówi sołtys Boryczy, bojąc się o swoich mieszkańców, którzy spacerują przy drogach, po których poruszają się ciężarówki z drewnem.

Jak wskazuje rzecznik prasowy policji, mł. asp. Dorota Janać, łamanie przepisów jest karalne.

– Niestosowanie się przez kierujących do ograniczenia tonażowego obowiązującego przy wjeździe do miejscowości Borycz narusza znak B-18 „zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad … t” oraz stanowi wykroczenie określone w art. 92 § 1 Kodeksu wykroczeń w związku z § 20 ust. 4 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem za popełnienie tego wykroczenia kierującemu grozi mandat karny w wysokości 500 zł oraz 2 punkty karne. Ograniczenia tonażowe nie są wprowadzane bez przyczyny. Ich celem może być m.in. ochrona infrastruktury drogowej, a także poprawa bezpieczeństwa i ograniczenie ruchu ciężkich pojazdów na określonych odcinkach dróg. Kierujący są zobowiązani do respektowania obowiązującego oznakowania, a jego lekceważenie może skutkować konsekwencjami prawnymi – dodaje oficer prasowy.

Łamanie przepisów jest tym bardziej kuszące, że jadąc zgodnie z przepisami, kierowcy musieliby nadkładać kilkanaście kilometrów, co w transporcie, gdy liczy się czas, ma niebagatelne znaczenie.

Czy więc ten problem da się rozwiązać? Policja ani Inspekcja Transportu Drogowego nie są w stanie przebywać na tym odcinku cały czas. W efekcie pojawił się pomysł dotyczący instalacji monitoringu na tej trasie. Na chwilę obecną trudno jednak powiedzieć, czy dojdzie on do skutku.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim
Reklama