Strzelecki Ośrodek Kultury i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zaprosili mieszkańców na Pożegnanie Lata. Takie imprezy już się w przeszłości odbywały, ale pierwszy raz zorganizowano ją przy akwenie. Miejscówka sprawdziła się doskonale, m.in. z powodu kajaków, które wróciły na Rybaczówkę na jeden dzień i znów można było tu powiosłować jak za dawnych lat...
Na Rybaczówce zrobiło się też aż gęsto tego dnia od rowerów i hulajnóg za sprawą „Rywalizacji na Kółkach”. Każdy uczestnik otrzymał medal i to na dodatek taki, który można było zachować na pamiątkę... lub zjeść, bo zrobiony był z czekolady. Słodkości było zresztą znacznie więcej, m.in. poczęstunek przygotowała Strzelecka Spółdzielnia Socjalna, a 135 piernikowych Strzeleckich Żab Szczęścia wypiekła Anna Korczyńska, właścicielka Cukierni Artystycznej z Izbicka. Żaby te były rozdawane uczestnikom, a przygotowane zostały według XIX-wiecznego przepisu mistrza piekarnictwa Maywäldera, na jaki natrafił podczas swoich archiwalnych poszukiwań Norbert Wacławczyk, działacz społeczny, z pasją ocalający od zapomnienia lokalną historię i dziedzictwo kulturowe.
- To inicjatywa pana Norberta - mówi Agnieszka Kwitowska-Tobys, dyrektor SOK. - Zaproponował, by wskrzesić stary zwyczaj, gdy takie piernikowe żaby rozdawano w Strzelcach Opolskich na „szczęście”, a nawiązywało to do legendy związanej z naszym miastem.
Strzelczanie żegnali lato w letniej scenerii Rybaczówki do późnych godzin nocnych wraz z DJ-em Mauserem.
- Duża odległość od zabudowań to duży atut tej miejscówki: w przypadku imprez w mieście niektórym osobom hałas może przeszkadzać - dodaje dyrektor SOK. - Myślę, że takich pikników na Rybaczówce będzie w przyszłości więcej.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Komentarze