Za pomysłem stworzenia murali stoi Stowarzyszenie Przyjaciół Zalesia Śląskiego "Zalese". W lutym jego członkowie złożyli wniosek w konkursie "Opolska Wieś Malowana" i pozyskali 20 tys. zł dofinansowania na wykonanie dwóch malowideł. Jedno powstało na budynku klubu wiejskiego, a drugie na prywatnym obiekcie przy ul. Powstańców Śląskich.
Mural na klubie wiejskim przedstawia starszą kobietę, która zakończyła układanie dywanu kwietnego, oraz dziewczynkę kontynuującą jej pracę. Starsza postać została przedstawiona w czarno-białej tonacji, natomiast dziewczynka i układany przez nią dywan są kolorowe. To nieprzypadkowy zabieg. Malowidło ma symbolizować przekazywanie tradycji z pokolenia na pokolenie.
- Jednocześnie ma ono wyrażać szacunek i wdzięczność dla starszego pokolenia mieszkańców, które wiele lat temu zapoczątkowało ten zwyczaj i przez lata go pielęgnowało, aby przetrwał do dzisiaj - mówi Krystian Piechota, przewodniczący Stowarzyszenia Przyjaciół Zalesia Śląskiego "Zalese" i sołtys Zalesia Śląskiego. - Gdyby nie oni, nie byłoby tej tradycji.
Całość dopełnia napis: "Kwietne Dziedzictwo Zalesia Śląskiego. Ocalić od zapomnienia - przekazać następnym pokoleniom".
- Chcieliśmy, żeby napis dopowiadał przesłanie muralu, szczególnie dla gości, którzy odwiedzają Zalesie Śląskie i po raz pierwszy spotykają się z tradycją układania dywanów kwietnych - dodaje Krystian Piechota.
Zanim na ścianie klubu wiejskiego pojawiło się malowidło, odnowiona została jego elewacja. Jak podkreśla przewodniczący stowarzyszenia, było to ważne dla końcowego efektu.
- Dziękujemy gminie Leśnica i Leśnickiemu Ośrodkowi Kultury i Rekreacji za wsparcie tego przedsięwzięcia. Dzięki temu malowidło zyskało odpowiednie tło i będzie mogło cieszyć nas przez długie lata - mówi.
Drugi mural, który powstał przy ul. Powstańców Śląskich, przedstawia dzieci w czerni i bieli, które układają kolorową, kwietną kompozycję.
- W ten sposób pokazujemy, że to właśnie od najmłodszego pokolenia najwięcej zależy. Jeśli nie przejmie ono pałeczki, tradycja zginie - wyjaśnia Krystian Piechota.
Na dwóch muralach jednak się nie skończyło. Stowarzyszenie postanowiło pójść za ciosem i stworzyć jeszcze jedno malowidło, tym razem finansując je ze środków własnych. Powstało ono przy ul. Kościuszki, na budynku dawnej piekarni. Tutaj również połączono czerń i biel z kolorowymi elementami.
- Trzeci mural przedstawia właściciela ówczesnej piekarni, którą prowadziła rodzina Rochnia - opisuje Krystian Piechota. - W rękach trzyma chleb, który również ma swoje znaczenie. Jest symbolem Ciała Chrystusa, dlatego nawiązuje do uroczystości Bożego Ciała i procesji. Chleb jest też ważnym elementem dożynek, podczas których mieszkańcy dziękują za zebrane plony.
Murale w Zalesiu Śląskim są pierwszymi tego typu realizacjami w gminie Leśnica.
- Bardzo cieszymy się z tych działań, bo dzięki nim nasza miejscowość zyskała na atrakcyjności, a jednocześnie mogliśmy pokazać naszą tradycję, z której jesteśmy dumni i którą chcemy promować - podkreśla przewodniczący stowarzyszenia. - Chcemy, aby dywany kwietne były obecne u nas przez cały rok, nie tylko w czasie Bożego Ciała. Te projekty są kolejnymi krokami do realizacji tego celu.
Murale to jednak nie jedyny projekt Stowarzyszenia Przyjaciół Zalesia Śląskiego "Zalese". W klubie wiejskim powstaje Izba Regionalna, która będzie miejscem poświęconym historii miejscowości oraz dawnemu życiu jej mieszkańców. Na realizację tego przedsięwzięcia stowarzyszenie otrzymało 12 tys. zł dofinansowania w ramach konkursu "Opolskie Kuźnie Pamięci".
- Zebraliśmy już wiele ciekawych przedmiotów i pamiątek, dzięki którym powstanie wyjątkowa ekspozycja historyczna - mówi Krystian Piechota. - Na przełomie września i października planujemy oficjalne odsłonięcie murali, połączone z otwarciem Izby Regionalnej, na które zaprosimy mieszkańców. Szczegóły podamy wkrótce. Dziękujemy również wszystkim zaangażowanym w te przedsięwzięcia.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Komentarze