Festyn rozpoczęła gra terenowa dla dzieci, współfinansowana z budżetu województwa opolskiego. – Gra odwoływała się do śląskich zwyczajów i dawnych zajęć. Były elementy związane z językiem śląskim, gastronomią, historią Gąsiorowic oraz okoliczną przyrodą – mówi organizator, Mateusz Stróżyk.
Uczestnicy musieli m.in. kuloć gůmiklyjzy czy prać na tarce. Na tych, którzy wykonali wszystkie zadania, czekały nagrody.
– Chcieliśmy zintegrować mieszkańców naszej wsi i okolicznych miejscowości oraz pomóc strażakom – mówi Ewa Bogdoł, sołtyska Gąsiorowic. – Prowadzimy zbiórkę na brakującą kwotę do zakupu wozu. Na festynie można było kupić cegiełki, ciasto, kawę, frytki czy gofry – wylicza, dodając, że w przygotowanie smakołyków zaangażowało się wielu mieszkańców.

Atrakcje nie kończyły się jednak na gastronomii. – Mieliśmy stoisko z zabawkami, dmuchańce i pokaz działań naszej straży pożarnej – dodaje sołtyska.
Dzieci mogły bawić się w pianie, przejść pod kurtyną wodną, a także spróbować gaszenia ognia gaśnicą – do tej atrakcji ustawiła się długa kolejka.
W trakcie imprezy odbywała się również „wielka wymiana przetworów domowych”. Wystarczyło przynieść swoje słoiki, postawić na wspólnym stole i wybrać inne, przygotowane przez mieszkańców. Wieczorem na miłośników tańca czekała zabawa z DJ-em.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze