Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 18:15
Reklama

"Palce diabła" coraz częściej spotykane w Polsce. Są także w naszych lasach

Wyglądają niczym macki ośmiornicy wystające spod ziemi, mają intensywnie czerwony kolor i równie mocny zapach gnijącego mięsa. To nie kosmici, ale ich inwazja w naszych lasach nabiera tempa. Już sama nazwa tego grzyba – okratek australijski – wskazuje, że przybył z daleka.
"Palce diabła" coraz częściej spotykane w Polsce. Są także w naszych lasach

Naturalny obszar występowania grzyba obiegowo określanego jako „palce diabła” to Australia i Nowa Zelandia. Może mieć od trzech do ośmiu „macek”. Jak zauważają leśnicy z Nadleśnictwa Zawadzkie, do Europy zarodniki przybyły na początku XX wieku. Najprawdopodobniej znajdowały się w transporcie wełny lub w ziemi.

„W Polsce pojawia się coraz częściej, budząc niemałą sensację wśród spacerowiczów. No dobrze, ale czy to powód do niepokoju?” – czytamy we wpisie leśników na Facebooku.

Gatunki inwazyjne niszczą lokalną przyrodę

Pytanie istotne o tyle, że „palce diabła” to gatunek inwazyjny. Czyli taki, dla którego opolskie lasy nie są naturalną przestrzenią występowania. Ale zarazem potrafi się do nich zaadaptować, zajmując nisze lokalnych grzybów, będących na tych terenach od wieków.

Pewne gatunki inwazyjne potrafią rozchwiać lokalne ekosystemy, a wręcz doprowadzić do ich zniszczenia. W nowym miejscu takie osobniki są często wolne od większości chorób i pasożytów występujących w ich środowisku naturalnym. Często na nowym terenie nie mają też wyspecjalizowanych naturalnych wrogów. Mogą się więc mnożyć i siać spustoszenie.

Taki potencjał ma trawianka. To pochodząca z Azji niewielka, za to bardzo żarłoczna rybka. W minionym roku odkryto ją w kilku stawach na terenie Stobrawskiego Parku Krajobrazowego. W zbiornikach, w których nie ma drapieżników, jak okonie czy szczupaki, trawianka potrafi szybko wyjeść bezkręgowce i płazy. I w miejscach, w których zazwyczaj było słychać rechot i kumkanie panuje cisza.

Coraz więcej „palców diabła” w naszych lasach

Jak w tej sytuacji jest z okratkiem australijskim? Czy jest to równie niebezpieczny i niszczycielski gatunek?

Leśnicy z Zawadzkiego zwracają uwagę, że tym, co niepokoi niektórych mykologów, jest tempo ekspansji tego grzyba. Bo jeszcze kilkanaście lat temu jeśli ktoś natrafił na „palce diabła” wystające ze ściółki, to mógł się uważać za wielkiego szczęściarza. W lasach były tylko nieliczne okazy. A dzisiaj stanowisk tego grzyba są setki.

„Okratek doskonale radzi sobie z ociepleniem klimatu i bardzo sprawnie kolonizuje nowe lasy (głównie na południu kraju). Z tego powodu w niektórych starszych publikacjach naukowych bywał roboczo nazywany „grzybem inwazyjnym” na podstawie samej dynamiki jego rozprzestrzeniania się” – opisują.

Istotna informacja jest taka, że „palce diabła” nie są trujące. Ale jeść ich nie warto. Głównie ze względu na wydzielany przez te grzyby przykry zapach gnijącego mięsa i padliny. Na portalach kulinarnych czytamy, że również struktura miąższu tego grzyba jest – delikatnie mówiąc – mało apetyczna.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama